Reprezentacja Polski siatkarek po spektakularnej fazie grupowej są już w 1/8 finału mistrzostw Europy. Z czempionatem przedwcześnie pożegnała się Aleksandra Szczygłowska. Kapitan biało-czerwonej kadry wróciła do kraju, i ma zamiar skupić się na zdrowiu. W paru słowach ucięła również spekulacje na temat poważniejszych problemów zdrowotnych.
Skończyło się na otwarciu
Sezon kadrowy, pomimo trwających mistrzostw Europy, dla Aleksandry Szczygłowskiej dobiegł końca. Kapitan reprezentacji Polski miała pecha. Libero zagrała w pierwszym spotkaniu czempionatu z Węgierkami, notując dobry występ. Potem drużynę nieco zdziesiątkował wirus. Biało-czerwone rozegrały przeciętny mecz z Łotyszkami, i tak sięgając po komplet punktów – 3:1. W składzie już wówczas zabrakło Szczygłowskiej, która została w hotelu w Stambule pod opieką medyków.

O szczegółach nie mówiono, lecz w kolejnych spotkaniach opaska kapitańska także należała do Magdaleny Stysiak. W sieci pojawiło się wiele spekulacji na temat zdrowia polskiej defensorki. PZPS starał się je częściowo ucinać, wyjaśniając – ponad wszelką wątpliwość, że nie jest to żaden poważny uraz/kontuzja mechaniczna.
Wsparcie z Polski było konieczne
Po meczu z Niemkami oficjalnie wydano komunikat, że do Stambułu leci Klaudia Łyduch. 22-latka już wcześniej dostawała powołania do szerokiej kadry, stąd jej znajomość drużyny, jej specyfiki oraz sposobu pracy Stefano Lavarini’ego. Już kolejnego dnia była ona gotowa do gry, wspomagając zespół w wygranym meczu z Turczynkami – 3:2. Pałeczkę bycia 'jedynką’ przejęła natomiast od początku Justyna Łysiak. Zmienniczka kapitan kadry wobec niej jest równorzędną siatkarką, więc problemem nie było wprowadzenie ją na parkiet w większym wymiarze czasowy.
Sama Aleksandra Szczygłowska natomiast wróciła do Polski, aby móc skupić się na własnym zdrowiu przed debiutem w amerykańskiej LOVB. Libero nie wspomoże już swojej drużyny w trakcie czempionatu. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami po powrocie zabrała głos w sprawie swojego stanu zdrowia. W wydanym przez PZPS komunikacie możemy przeczytać, że faktycznie wszystkiemu winna ma być infekcja.
Biało-czerwone są już w 1/8 finale mistrzostw Europy, awansując w znakomitym stylu z 1. miejsca w grupie A. Już w poniedziałek polskie siatkarki zagrają o ćwierćfinał z Portugalkami.
Zobacz również:
Wynik i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarek









