Po sezonie pełnym sukcesów Aluron CMC Warta Zawiercie w dużej mierze chce kontynuować myśl szkoleniową Michała Winiarskiego z zawodnikami, którzy przyczynili się do tak udanego roku. Kolejnym z nich jest libero, dla którego miniony sezon był pierwszym w barwach zawiercian.
Wymarzony sezon
Jakub Popiwczak do Aluron CMC Warty Zawiercie przeniósł się w 2025 roku po 13 latach spędzonych w JSW Jastrzębskim Węglu. Zawierciański zespół jest dopiero jego drugim klubem w seniorskiej karierze. 30-letni libero w swoim pierwszym sezonie w żółto-zielonych barwach został mistrzem Polski oraz wicemistrzem Europy. Ponadto, zadebiutował na Klubowych Mistrzostwach Świata, na których wraz z Jurajskimi Rycerzami zdobył brązowy medal.
– Kolejny rok spędzę w Aluron CMC Warcie Zawiercie, ponieważ jest to świetne miejsce do gry w siatkówkę oraz dla siatkarza. Tutaj można walczyć o najwyższe cele i dobrze bawić się, robiąc to, co się kocha. Można także grać dla świetnych kibiców, którzy zawsze są z nami w ogromnej liczbie. Wszystkie najważniejsze warunki są tutaj spełnione – mówi Jakub Popiwczak.
Popiwczak w minionym sezonie nie opuścił żadnego meczu. Zagrał w 52 spotkaniach: 36 w PlusLidze, 10 w Lidze Mistrzów, 5 w Klubowych Mistrzostwach Świata oraz ćwierćfinale Pucharu Polski. Świetnie spisywał się w polskiej lidze i zakończył ją nie tylko ze złotym medalem, ale także jako lider rankingu najlepiej broniących siatkarzy.
– Kuba to na pewno jeden z najlepszych libero nie tylko w naszym kraju, ale także na świecie. Na boisku zostawia zawsze mnóstwo serca, walcząc o każdą piłkę. Nie bez powodu został liderem najlepiej broniących graczy PlusLigi – mówi prezes Kryspin Baran. – Jego przenosiny do Zawiercia były zapewne małym trzęsieniem ziemi w jego życiu, bo pierwszy raz w swojej karierze seniorskiej zmienił barwy klubowe. To jak szybko odnalazł się w drużynie, potwierdza jedynie, że jest profesjonalistą w każdym calu. Szybko podbił także serca kibiców, jako ten z siatkarzy, który zawsze chętnie poświęca im swój pomeczowy czas – dodaje.
Libero najwyższej klasy
Jakub Popiwczak od lat występuje w reprezentacji Polski. W 2023 roku sięgnął z nią po mistrzostwo Europy, a rok wcześniej został wicemistrzem świata. W Lidze Narodów zdobył natomiast złoto (2023) oraz trzykrotnie brąz (2019, 2022, 2024). Na swoim koncie ma również srebro Pucharu Świata z 2019 roku. W minionym sezonie reprezentacyjnym dopisał na swoje konto złoto Ligi Narodów oraz brąz mistrzostw świata.
Swoją siatkarską karierę zaczynał w młodzieżowej drużynie Ikara Legnica, z której w wieku niespełna 16 lat przeniósł się do Jastrzębia Zdroju, gdzie swoje umiejętności szlifował w Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla. W 2013 roku zdobył srebro mistrzostw Polski kadetów, a dwa lata później mistrzostwo Polski juniorów.
Po raz pierwszy do seniorskich rozgrywek PlusLigi został zgłoszony w sezonie 2012/2013, ale wtedy o miejsce w składzie musiał rywalizować ze znacznie bardziej doświadczonym Damianem Wojtaszkiem. Zagrał jednak w 10 spotkaniach, a jego zespół zakończył rozgrywki z brązowym medalem. Utalentowany libero z roku na rok stawał się coraz ważniejszą postacią w jastrzębskim klubie i dostawał coraz więcej szans na granie. W 2017 roku zagrał już w 34 meczach, a jego dobra gra zaskutkowała debiutem w reprezentacji Polski. Ferdinando De Giorgi powołał go na Memoriał Wagnera. Popiwczak zagrał w meczu z Kanadą, ale nie dostał się już do składu na Mistrzostwa Europy.
Na kolejne szanse musiał poczekać do 2019 roku. Libero zagrał w Pucharze Świata oraz Lidze Narodów, a z obu imprez wrócił z medalami. Od tego momentu jego nazwisko regularnie pojawia się na listach powołań do reprezentacji Polski.
Zobacz również:
PlusLiga – karuzela transferowa









