– Pomimo porażki w piątym, decydującym meczu PlusLigi jestem dumny z postawy całej drużyny. Trzeba docenić srebrny medal. Nie zawsze gra się dwa razy z rzędu w finale mistrzostw Polski. Ten sezon był dla nas niezwykle udany, trzeba cieszyć się z osiągniętych rezultatów – powiedział Marcin Komenda, kapitan LUK Lublin.
Pozostał lekki niedosyt
Bogdanka LUK Lublin była bliska zdobycia złotego medalu po raz drugi z rzędu. Po trzech meczach zespół Bogdanki prowadził 2-1. Sztuka ta nie udała się Lublinianinom. Mieli swoich rywali z Zawiercia na wyciągnięcie dłoni. W czwartym meczu rozgrywanym w hali Globus prowadzili w trzeciej partii 14:8. Nie wykorzystali swoich szans, wówczas karta odwróciła się na stronę Jurajskich Rycerzy. – Był to kluczowy moment finałowej rywalizacji. Z kolei w piątym meczu my prowadziliśmy 17:15, nie popełniliśmy błędów. Postawa naszych rywali sprawiła, że myliliśmy się. Nie ma czego żałować, trzeba skupić się na pozytywnych rzeczach po tym meczu. Pomimo przeciwności, jakie spotkały nas w tym sezonie pokazywaliśmy, że potrafimy wyjść z nich obronną ręką – podsumował zakończony sezon rozgrywający Bogdanki LUK Lublin.
Udany sezon z dwoma Pucharami
Pomimo porażki z Aluron CMC Wartą Zawiercie rozgrywający wskazał pozytywne aspekty z zakończonego sezonu. Drużyna ze wschodniej Polski sięgnęła po trofea na krajowym podwórku. – Z jednej strony jesteśmy rozczarowani ponieważ każdy z nas marzył o złotym medalu. Z drugiej strony Aluron CMC Warta Zawiercie zasłużyła na mistrzostwo Polski swoją postawą przez cały sezon. My z kolei dzielnie walczyliśmy z różnymi problemami. Nie można się tymi przeciwnościami tłumaczyć w żaden sposób. Zrobiliśmy co mogliśmy zrobić żeby wywalczyć medale. Osobiście doceniam te medale, które stały się naszym udziałem. Jestem bardzo dumny z drużyny, okazaliśmy się najlepsi w Superpucharze Polski oraz Pucharze Polski. Dlatego trzeba docenić to co osiągnęliśmy w obecnym sezonie. Wiele drużyn z PlusLigi chciałoby być dzisiaj w naszym miejscu. Dobra gra naszych rywali sprawiała nam wiele kłopotów. Zawiercianie przez cały sezon prezentowali równą formę, grali bardzo dobrze. My mogliśmy zakończyć rywalizację w Lublinie, jednak to nam się nie udało – podsumował kapitan wicemistrza Polski.
Marcin Komenda nie ukrywa, że snuje już plany na kolejny sezon. – Warto pamiętać, że w przyszłym sezonie będziemy grali w Lidze Mistrzów, ponadto gra drugi raz z rzędu w finale PlusLigi jest dużym wyczynem. Zamierzamy w przyszłym sezonie odzyskać mistrzostwo Polski, kolejnym naszym celem będzie awans do Final Four Ligi Mistrzów oraz obrona Pucharu Polski. Mamy ambitne cele, w drużynie pojawi się kilka nowych twarzy – zakończył.
Zobacz również:
Klasyfikacja końcowa w PlusLidze









