Strona główna » Bohater Asseco Resovii skromnie po meczu. „Liczby są mało ważne”

Bohater Asseco Resovii skromnie po meczu. „Liczby są mało ważne”

polsatsport.pl

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów byli już nad ogromną przepaścią. W rywalizacji o brązowy medal PlusLigi przegrywali już 0:2 w meczach i w trzecim pojedynku 0:2 w setach. Podopieczni Massimo Bottiego wrócili jednak z dalekiej podróży i w środę czaka nas kolejna odsłona walki o miejsce na najniższym stopniu podium. Nie bez znaczenia okazała się zmiana na pozycji atakującego.

Nie poddali się

W niedzielnym meczu o brązowy medal PGE Projekt Warszawa prowadził 2:0 i miał zapas punktowy w trzecim secie. Wielu wtedy zapewne pomyślało, że za chwilę będziemy świadkami dekoracji. Warszawianie przypomnijmy prowadzili 2:0 w meczach. Ostatnimi, którzy zwątpili w odwrócenie losów meczu byli siatkarze Resovii. Swój ogromny wkład w wyjście z beznadziejnej wydawało się sytuacji miał Jakub Bucki. – Zaczęliśmy lepiej zagrywać i to ułatwiło nam grę. Mieliśmy problemy z ich serwisem, ale potem zaczęło się to wyrównywać. Zaczęliśmy grać lepszą siatkówkę – powiedział Bucki w rozmowie z Bożeną Pieczko z Polsatu Sport. Rzeszowianie o wyrównanie stanu rywalizacji powalczą w środę o 17:20 we własnej hali.

Wejście smoka

Jakub Bucki miał ogromny wkład w sukces swojej ekipy. Atakujący pojawił się na boisku z kwadratu rezerwowych. Zdobył 17 punktów przy dwóch pełnych rozegranych setach, oraz dwóch w których wszedł w trakcie. Zanotował on znakomitą 70% skuteczność w ataku oraz dołożył asa serwisowego. – Liczby są mało ważne, bo liczy się zwycięstwo. Ważne jest tylko to, żeby kończyć mecze z dobrym rezultatem – dodał skromnie siatkarz.

PlusLiga