W pojedynku o brąz mistrzostw Polski siatkarzy wciąż jest niewiadoma. W trzecim meczu Asseco Resovia Rzeszów pokonała na wyjeździe PGE Projekt Warszawa 3:2 i wróciła do rywalizacji o brązowy medal. Stołeczni prowadzili już w meczu 2:0 i byli już o krok od świętowania, ale nie postawili kropki nad „i”. Kolejna odsłona walki w środę w Rzeszowie.
Zwycięska passa!
PGE Projekt Warszawa niesiony dopingiem swoich kibiców rozpoczął perfekcyjnie pierwszą partię. Udało się wypracować kilka punktów przewagi, jednak Asseco Resovia Rzeszów za wszelką cenę próbowała wrócić do gry i to się udało. Od połowy seta mecz rozgrywał się na zasadzie „punkt za punkt”. To nie trwało długo, a wszystko posypało się po stronie ekipy Massimo Bottiego przy stanie 17:17. Siatkarze Kamila Nalepki pewnie zmierzali po triumf w pierwszym secie, co udało się po ataku Jakuba Kochanowskiego (25:21).
Nie do zatrzymania
Zmotywowani siatkarze z Warszawy rozpoczęli drugą partię spokojnie. Rzeszowianie mogli się cieszyć z drobnej przewagi, ale tylko przez chwile. Podopieczni Nalepki ponownie ruszyli do natarcia i w bardzo szybki tempie doprowadzili do remisu, a po chwili byli już na prowadzeniu. Gorąco zrobiło się w samej końcówce, wówczas Kevin Tillie został najpierw zablokowany przez Artura Szalpuka, a po chwili przez Danny’ego Demyanenko (20:19). Ponownie końcówka należała do siatkarzy ze stolicy. Ostatnia piłka powędrowała do Bartosza Firszta i ten zdobył 25 punkt! (25:22).
Niespodziewany zryw
Wszystko zaczęło się analogicznie, jak w poprzednich setach. Kibice na Torwarze byli ponownie świadkami wyrównanego widowiska na samym początku trzeciej partii. Po niektórych akcjach wydawało się, że goście zdołają wrócić do gry, jednak wszystko się zmieniło od stanu 10:10. Wówczas Karol Butryn został dwukrotnie zablokowany. Po chwili Jakub Bucki uderzył w aut, a kolejny błąd dołożył Klemen Cebulj (14:10). Rzeszów jeszcze próbował wrócić do gry i to się udało do stanu 19:19 po zablokowaniu Firszta. Goście postawili twarde warunki i po wyrównanej końcówce wyszarpali zwycięstwo w trzeciej odsłonie (22:25).
Rozpędzona Resovia!
Trzeci set był zapalnikiem dla siatkarzy Bottiego. Bucki godnie zastąpił Butryna i był nie do powstrzymania na siatce. Atakujący kończył z każdej piłki, a Rzeszów miał coraz większy zapas punktowy na swoim koncie. Gra Warszawy całkowicie stanęła, a idealnie to przedstawiał rezultat na tablicy wyników (14:21). Nalepka nie był w stanie w żaden sposób wpłynąć na grę zespołu, mimo że próbował wprowadzić do gry m.in. Aleksandra Śliwkę. Czwarta odsłona zakończyła się zwycięstwem Resovii, a ostatni punkt zdobył nie kto inny, jak Bucki (17:25).
Wybitny powrót
Początek tie-breaka był idealnym początkiem dla Bartosza Gomułki, który zdobył dwa punkty z akcji i jeden z pola serwisowego. Rzeszów potrzebował chwili, aby ponownie przejąć inicjatywę z pomocą Buckiego. Przy zmianie stron właśnie goście mieli trzy punkty przewagi (5:8). Warszawianie robili wszystko co w ich mocy, aby powrócić do gry i zdołali nawiązać kontakt doprowadzając do stanu 8:9. Po chwili znowu Resovia wypracowała przewagę i nie mogła oddać tego zwycięstwa . Walka o brązowy medal nadal nie jest rozstrzygnięta.
PGE Projekt Warszawa – Asseco Resovia Rzeszów 2:3
(25:21, 25:22, 22:25, 18:25, 12:15)
MVP: Jakub Bucki
Składy zespołów
Projekt: Kochanowski (13), Firlej (3), Kłos (9), Tillie (15), Gomułka (18), Firszt (13), Wojtaszek (libero) oraz Śliwka (1), Koppers, Weber (2), Kozłowski
Resovia: Poręba (11), Graham (10), Szalpuk (11), Cebulj (19), Janusz, Butryn (13), Potera (libero) oraz Louati (2), Bucki (17), Vasina (5), Shoji
Zobacz również:
Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026









