Reprezentacja Polski pod wodzą trenera Nikoli Grbicia wróciła na siatkarskie parkiety. W inaguracyjnym spotkaniu towrzyskiego turnieju Silesia Cup rozgrywanego w Sosnowcu, zmierzyli się z kadrą Serbi. Spotkanie rozpoczęło się po myśli polskich siatkarzy, jednak Serbowie nie zamierzali tanio sprzedać skóry. Ostatecznie zaciętą rywalizację rozstrzygnął tie-break. W nim lepsi byli serbscy zawodnicy.
Debiuty
Reprezentacja Polski swój inauguracyjny mecz sezonu 2026 rozpoczęła od gry punkt za punkt. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli jednak rywale z Serbii, ale na to biało-czerwoni odpowiedzieli blokiem. (5:5). W połowie seta świetnie w bloku prezentował się kapitan na ten mecz – Bartłomiej Lemański (13:11). Tuż przed najważniejszą częścią rywalizacji, Polacy odskoczyli na cztery punkty, dobrze prezentował się Aliaksei Nasevich czy Jakub Majchrzak (20:16). Co prawda w końcówce Serbowie zbliżyli się jeszcze na oczko po świetnej obronie, ale polska kadra domknęła tę partię.
Końcówka dla gości
Błędy biało-czerwonych pozwoliły ekipie z Bałkanów zbudować kilkupunktowe prowadzenie (11:8). Mocny atak Nemanji Masulovicia trafił prosto w twarz Marcela Bakaja, ale młody siatkarz szybko doszedł do siebie, a podopieczni Nikoli Grbicia chwilę później doprowadzili do remisu po 12. Serbia grała jednak skuteczniej, nie zawodził Aleksa Batak, a po polskiej stronie siatki swoje akcje kończył Dawid Dulski (17:18). Końcówkę zdecydowanie lepiej rozegrali jednak goście, którzy pewnie wygrali 25:22.
Na przewagi
Dobra gra blokiem pozwoliła polskiej kadrze odskoczyć na 5:2 na początku trzeciej odsłony. Szybko jednak to gracze Gheorghe Cretu przejęli inicjatywę, a trudne zagrywki Aleksy Bataka sprawiały Polakom sporo kłopotów (6:9). Gra jednak dość szybko się wyrównała, udany atak Bartosza Zycha dał biało-czerwonym minimalną zaliczkę. Kolejne akcje padały już łupem przyjezdnych, ale ekipa znad Wisły nie zamierzała się poddawać. Doprowadziła do gry na przewagi, ale w niej po asie Masulovicia lepsi okazali się gracze Serbii.
Zagrywki młodych
Marcel Bakaj nie bał się grać środkiem, co przyniosło jego ekipie prowadzenie 4:2. Po wyrównanej rywalizacji, inicjatywę zaczęli przejmować polscy gracze. Asem serwisowym popisał się Jakub Majchrzak, a kilka minut później również Michał Grabek (18:14). Polacy dość pewnie zmierzali do zwycięstwa w czwartej partii (23:18). Co prawda w ostatnich momentach zdarzyło im się jeszcze kilka prostych błędów, ale mocny atak Dulskiego doprowadził do tie-breaka.
Decydujący set zaczął się od wyrównanej gry, ale dobra dyspozycja biało-czerwonych w bloku dała im zaliczkę (5:3). Ta błyskawicznie stopniała (6:6), jednak ponownie dał o sobie znać polski blok i dobre ataki z prawego skrzydła (11:9). Majchrzak nie bał się uderzać ze środka, a jego współpraca z Bakajem wyglądała naprawdę dobrze. Remis w samej końcówce dała kontra Vuka Kulpinaca (13:13). Ten sam zawodnik doprowadził do piłki meczowej dla serbskiej kadry. Ostatni punkt padł po widowiskowym bloku na Kiedosie.
Polska – Serbia 2:3
(25:23, 22:25, 26:28, 25:22, 14:16)
Składy zespołów:
Polska: Majchrzak (14), Nasevich (11), Kiedos (10), Lemański (7), Sawicki (3), Bakaj (2), Fijałek (libero) oraz Dulski (8), Grabek (8), Zych (5), Nowak (3), Przybyłkowicz, Kędzierski (libero)
Serbia: Maśulović (35), Kulpinac (19), Brborić (14), Nedelijković (8), Kokeza (5), Batak (2), Negić (libero) oraz Marinović (1)
Zobacz również:
Wyniki i tabela turnieju Silesia Cup



![Gala Polskiej Ligi Siatkówki: Oto wszyscy wyróżnieni! [AKTUALIZACJA]](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/05/20250520-SUM_3608-375x250.jpg)
![Transfery siatkarskie 2026/2027 [20.05.2026] TAURON Liga i PlusLiga z ważnymi ogłoszeniami!](https://siatka.org/wp-content/uploads/2025/11/52A5757-MAJA-STORCK-375x250.jpg)




