Po świetnym starcie reprezentantki Polski kontynuują przygodę w Mistrzostwach świata U17. Biało-czerwone w pierwszym turniejowym starciu pokonały w trzech setach reprezentację Argentyny. W drugim spotkaniu podjęły siatkarki z Brazylii. Rywalizacja była tym razem bardziej wyrównana, bo wydłużyła się do tie-breaka. W nim jednak Polki były lepsze, a więc odnotowały drugie zwycięstwo w turnieju i wciąż są liderkami grupy C. Świetne spotkanie rozegrała Aleksandra Wika, która zdobyła łącznie 31 punktów.
Canarinhas rozwścieczyły biało-czerwone
Brazylijki otworzyły spotkanie mocnym akcentem (3:1, 6:3). Na prawym skrzydle bardzo dobrze radziła sobie Luiza Lopes Queiroz, a biało-czerwone miały swoje problemy w ofensywie. Rywalkom udawało się utrzymywać przewagę nawet wtedy, gdy Polki łapały lepsze momenty. Sytuację próbowała ratować Aleksandra Wika, ale zapas Canarinhas był już zbyt duży.
W drugiej odsłonie narracja była już inna. Na długo w polu serwisowym zadomowiła się Klaudia Bladocha, bowiem Brazylijki popełniały błędy przy swoich atakach – 0:4. Polki grały bardzo cierpliwie, dużo broniły i przede wszystkim wykorzystywały okazje do kontr. Później równie udaną serią zagrywek popisała się Gabriela Jakubowska i biało-czerwone prowadziły już 11:3. Brazylijki nie miały zbyt wielu argumentów. Decydującą piłkę skończyła z lewej flanki Wika.
Pełna kontrola od początku do końca
Passa biało-czerwonych trwała również w trzeciej odsłonie – 1:5. Miło patrzyło się na to, jak czujnie grały w obronie. Ważne akcje kończyła Wika, a później dołożyła jeszcze swoje „trzy grosze” w polu serwisowym. Wkrótce prowadzenie Polek wzrosło do 10:3. Dłuższe akcje regularnie kończyły się sukcesem ekipy Macieja Orlika. Brazylijkom coraz trudniej przychodziło zdobywanie punktów (5:14), ale jakkolwiek próbowała jeszcze ratować sytuację Pietra Bastos. Im dalej w set, tym większa była dominacja Polek. Końcówka seta była więc już tylko formalnością.

Come back jednych i drugich
Nie mogło być aż tak pięknie. Ekipa z Brazylii postawiła na mocną zagrywkę od początku czwartej partii. To trochę rozbroiło polskie przyjęcie i zrobiło się 6:1 dla Canarinhas. Później jednak znów sprawy w swoje ręce wzięła Aleksandra Wika i częściowo udało się odrobić straty. Nie było jednak łatwo, bo gra Brazylijek znacząco się poprawiła. Za cel obrały sobie Julię Bogucką, a na półmetku prowadziły już 14:5. Polki ponownie zbliżyły się do rywalek na trzy „oczka”, gdy w pojedynkę blokowała Bladocha. Ciekawie zrobiło się przy stanie 23:22. Ten powrót był bardzo widowiskowy, ale ostatecznie Brazylijki doprowadziły do tie-breaka.
Aleksandra Wika bohaterką!
Lepiej w decydującą partię weszły siatkarki z Ameryki Południowej – 2:0. Mocnej ręki na lewym skrzydle nie żałowała natomiast Wika i szybko doszło do wyrównania. Później w polu serwisowym popisała się Paulina Jucha i wynik stanął po stronie biało-czerwonych – 3:6. Trzeba było jednak kontrolować sytuację, bo Brazylijki potrafiły zaskoczyć. Gdy Hanna Derczyńska podjęła kilka dobrych decyzji na lewej flance, Polki były już o krok od zwycięstwa. Decydującą piłkę do skończenia otrzymała Wika.
Brazylia – Polska 2:3
(25:22, 14:25, 17:25, 25:23, 10:15)
Składy zespołów:
Brazylia: Meilani (15), Arruda, Luiza (15), Martini (18), Isadora (10), Laura Dias (1), Jordana (libero) oraz Pietra (4), Levandoski, Catarina, Carolina (libero), Bender (1)
Polska: Jucha (2), Wika (31), Jakubowska (9), Przybyłkowicz (9), Lange (11), Bladocha (8), Bogucka (libero) oraz Majchrowicz, Karsznia, Derczyńska (8), Szymczyk (libero)
Zobacz również:
Wyniki i tabela Mistrzostw Świata U17 siatkarek 2026









