Strona główna » Włoski as wciąż nie trenuje! Czy zdąży przed mistrzostwami Europy?

Włoski as wciąż nie trenuje! Czy zdąży przed mistrzostwami Europy?

volleyball.it

fot. volleyballworld.com

Alessandro Michieletto dalej nie trenuje wraz z drużyną. Reprezentacja Włoch przygotowuje się obecnie do mistrzostw Europy, a trener Ferdinando De Giorgi pokłada duże nadzieje w swoim asie. MVP zeszłorocznego czempionatu globu stracił większość sezonu klubowego. Potem ból odebrał mu udział w Lidze Narodów. Pytanie pozostaje więc jedno – Czy przyjmujący wygra z czasem przed mistrzostwami Starego Kontynentu?

Sezon spisany na straty?

Mistrzostwa Europy siatkarzy wystartują we wrześniu, więc drużyny narodowe mają jeszcze trochę czasu na przygotowania. Czas kruczy się nieubłaganie, gdy chodzi zawodników kontuzjowanych, a takich na pokładzie ma trener Ferdinando De Giorgi. Włoch wcześniej oddelegował do kadry B Alessandro Bovolentę, lecz to nie rozwiązuje jego problemów.

Na wtorek reprezentacja miała zaplanowany trening otwarty dla publiczności w Weronie. To właśnie tam trenują Włosi, a na trybunach zjawiło się ponad 2000 widzów. Jest to spora frekwencja, jak na pokazowy rozruch, lecz kibice nie mogli wszystkich swoich ulubieńców zobaczyć w akcji. Dalej z drużyną nie trenuje Alessandro Michieletto. MVP zeszłorocznych mistrzostw świata wykonywał jedynie rozciąganie i ćwiczenia na rowerze treningowym. Jego ewentualna absencja byłaby ogromną stratą dla Włochów, co widoczne było już w Lidze Narodów. 24-letni przyjmujący stracił większą część sezonu przez kontuzję pleców. Dolegliwości bólowe, mimo optymistycznych prognoz, zablokowały jego powrót, co zakończyło się 'tragedią’ dla jego Itasu Trentino. Teraz gracza, być może, ominie kolejna impreza.

Podobnie wygląda kwestia Roberta Russo, który również skupia się obecnie na ćwiczeniach indywidualnych. Ta dwójka była wyłączona z treningu także w poprzednim tygodniu. Ciężko tutaj mówić o podstępie De Giorgi’ego, który wkrótce będzie musiał podjąć decyzje personalne.

Chcą zdobyć Europę

Podczas ostatnich zajęć bardzo dobrze prezentowała się para Pardo Matia oraz nowy nabytek PGE Projektu Warszawa, Yuri Romano. Pierwszy z nich ma nadzieje stać się czołowym graczem środka siatki. Atakujący natomiast walczy o szóstkę z Kamilem Rychlickim. Po obronie mistrzostwa świata Włosi mają apetyt na więcej, a za cel stawiają sobie sięgnięcie po tytuł czempionów Europy. Tego miana bronią z kolei Polacy, którzy uprzednio w finale pokonali właśnie Michieletto i spółkę. Bez swojego asa utrudnione zadanie będzie miał Simone Giannelli, lecz jak przystało na czarodzieja rozegrania, będzie on musiał zaadaptować się do ewentualnej nowej rzeczywistości.

Reprezentacja Włoch zagra w grupie A, gdzie zmierzy się ze Szwecją, Grecją, Słowacją oraz Czechami. Największym wyzwaniem będzie ostatni mecz tej fazy zawodów, gdy naprzeciwko mistrzów świata staną Słoweńcy, mający w tym sezonie na koncie historyczny brąz Ligi Narodów.

Zobacz również:

Wasyl Tupczij nie przebiera w słowach! Będą gwizdy na trybunach?!

PlusLiga