Mistrzostwa Europy U22 siatkarzy dobiegły końca. Reprezentacja Polski sięgnęła po srebrny medal. Ten turniej dał jednak znacznie więcej, niż krążek. Pokazał, które nazwiska w najbliższej przyszłości mogą stanowić o sile seniorskiej kadry. Którzy gracze z Polski i zagranicy wypadli w turnieju najlepiej?
Kibice, którzy lubią wyszukiwać prawdziwe perełki wśród młodzieżowych reprezentacji, mają teraz duże pole do obserwacji. Właśnie zakończył się turniej mistrzostw Europy U22. Biało-czerwoni zdobyli srebrny medal, a niektórzy gracze pokazali, że są naprawdę dobrym materiałem do pracy z kadrą seniorów.
Wojciech Gajek – w niego trzeba wierzyć!

Kapitalny turniej rozegrał przede wszystkim Wojciech Gajek. Atakujący, który w marcu skończył 20 lat zdeklasował swoich rywali w klasyfikacji punktujących. W ośmiu spotkaniach zdobył aż 153 punkty, co dało mu średnio 5,10 na set. Nad drugim Shay Libermanem miał przewagę 11 „oczek”. Był również liderem rankingu atakujących. Wykonał 130 udane ataki, średnio 4,33 na seta. Przy tym utrzymał bardzo wysoki poziom skuteczności w ofensywie, bo niemal 62%. To, nad czym na pewno musi popracować to zagrywka. Przy wykonanych 86, niestety aż 35 kończyło się błędem.
Nie należy zapominać o Michale Grabku. Przyjmujący był jednym z najważniejszych elementów układanki trenera Grabana. W fazie finałowej brylował w ataku, kończąc 54 piłki (średnio 2,7 na set). Zajął dziewiąte miejsce w klasyfikacji atakujących.
Czeski mur i włoski talent
Co ciekawe, Gajek był również jednym z najlepiej blokujących w całym turnieju. Co prawda nie mógł się równać z Antoninem Klimesem z Czech, który postawił na rywalach aż 29 bloków (średnio 0,91 na set). Mimo to, Polak zajął drugie miejsce w klasyfikacji, blokując średnio 0,53 razy na set. Jego dorobek to 16 bloków. W elemencie bloku świetnie pracował także Stepan Svoboda, który zresztą znalazł się w drużynie marzeń turnieju, tak jak pozostała wymieniona dwójka. Czech zdobył tyle samo punktów, co Gajek, ale rozgrywając o dwa sety więcej.

Jeśli chodzi o samą fazę finałową, to tu nic się nie zmienia względem lidera. Klimes przewodzi klasyfikacji, natomiast bardzo dobrze na tym etapie wypadł również Joris Seddik z Francji. Prywatnie partner Pauliny Majkowskiej zdobył blokiem 10 punktów w pięciu meczach, co dało mu 0,56 punktu na set.
Choć reprezentacja Włoch nie zaszła zbyt daleko, to są jednostki, które zasługuja na uwagę. To chociażby Pardo Mati, który przecież znalazł się na szerokiej liście powołanych do seniorskiej kadry. Środkowy punktował średnio 11 razy na mecz, utrzymując 58,7% skuteczności w ataku. Do tego dokładał średnio 0,65 punktu blokiem na set. Przede wszystkim jednak, był jednym z najlepiej zagrywających turnieju. W sześciu spotkaniach zdobył 16 punktów w polu serwisowym (średnio 0,8 na set) i zajął drugie miejsce w rankingu.
Oni rośli w siłę
Faza finałowa należała do Czechów. Choć przez cały turniej (biorąc pod uwagę również kwalifikacje) wyróżniali się Vaclav Seidl oraz Matej Pastrnak, to w najważniejszych meczach udowodnili swoją siłę. Pierwszy z wymienionych skończył aż 98 ataków (średnio 4,45 na set). Drugi skończył 77 (średnio 3,5 na set). W klasyfikacji rozdzielił ich tylko Wojciech Gajek.
Seidl nie zwalniał ręki w polu serwisowym. W fazie finałowej to właśnie on zdominował klasyfikację, posyłając łącznie 14 asów. Średnio punktował w tym elemencie 0,64 razy na set. Czwarty w rankingu był natomiast Błażej Bień. Rozgrywający posłał osiem asów serwisowych – średnio 0,4 na set.
Najlepszy rozgrywający za kwalifikacje

Jeśli już mowa o rozgrywających, to zdecydowanie na uwagę zasługuje także Mateusz Kowalczyk. W najważniejszych meczach nie dostał zbyt wielu szans, był wsparciem głównie w kwalifikacjach. Mimo to został liderem rankingu sypaczy całego turnieju, osiągając najlepszą efektywność. W czterech rozegranych spotkaniach osiągnął poziom 56,96%.
Zobacz również:
Wyniki Mistrzostw Europy U22 siatkarzy









