Reprezentacja Polski siatkarek nie była faworytem półfinałowego starcia mistrzostw Europy z Włoszkami. W dwóch pierwszych setach biało-czerwone miały swoje momenty, ale dopiero w trzeciej części meczu zagrały koncertowo. Reprezentacja Włoch pokazała klasę, triumfowała w całym meczu 3:1 i zagra w finale mistrzostw Europy. Polki zmierzą się w walce o brąz z reprezentacją Serbii.
Tylko momenty
Reprezentacja Polski kobiet niezbyt dobrze rozpoczęła półfinał mistrzostw Europy. Polki miały problemy ze sforsowaniem bloku Włoszek i dobiciem się do ich boiska (2:7). Powoli jednak zaczęły niwelować straty i po ataku Julity Piaseckiej traciły już tylko dwa oczka (9:11). Cały czas jednak dobrze w ofensywie radziło sobie Paola Egonu, a rywalki nie bały się atakować także środkiem (15:10). Monika Lampkowska robiła, co mogła (15:17), asem popisała się Magdalena Jurczyk (18:21), ale w końcówce Italia postawiła na swoim i zakończyła premierową odsłonę blokiem (25:19).
Znów ten początek
Również początek drugiego seta nie potoczył się po myśli biało-czerwonych. Dobrze grała Danesi i chociaż Maja Koput zaimponowała blokiem na Egonu (2:5), to włoski zespół nie zwalniał ręki w ofensywie (8:4). Podopieczne Stefano Lavariniego popisały się jeszcze imponującą serią, blokiem zagrała Martyna Czyrniańska (10:10). Tym samym odpowiedziała Sara Fahr – do tego nie raz (17:12). Trener polskiej kadry dokonywał zmian, jednak nieprzerwanie to Włoszki dyktowały warunki gry (23:18) i Egonu obijając blok doprowadziła do piłki setowej. Szczęśliwy as Danesi był ostatnim punktem w tej partii.
Zobacz również:
Półfinał Turcja – Serbia: wynik, relacja
Julia Szczurowska show!
Zdecydowanie lepiej kolejną część meczu rozpoczęły siatkarki polskiego zespołu. Dobrze atakowała Julia Szczurowska, a w swoim stylu grała Paulina Damaske (5:2). Mistrzynie świata szybko jednak były w stanie odrabiać straty, a po błędzie po naszej stronie siatki był remis po 9. Polki się nie załamały, pomyłki zdarzały się również faworytkom, a dobre zagrywki Czyrniańskiej pozwoliły odskoczyć na 15:10. Przez chwilę utrzymywało się wysokie prowadzenie biało-czerwonych, jednak raz jeszcze Italia rzuciła się do odrabiania strat. Antropova pokazała swój kunszt (17:18), ale tym razem Polki miały swoją serię przy serwisach Damaske i świetnych akcjach z prawego skrzydła Sczurowskiej. Justyna Łysiak robiła, co mogła w obronie, a Polki pewnie kroczyły w stronę przedłużenia losów spotkania (24:19). Włoszki obroniły jeszcze kilka setboli, ale atak w samą linię Szczurowskiej nadal dawał nadzieje Polkom na zwycięstwo.
Włoszki dopięły swego
Antropova napsuła Polkom sporo krwi na początku czwartej partii (4:1), ale odpowiedzią na to okazała się Szczurowska (4:5). Podopieczne trenera Lavariniego cały czas musiały gonić wynik, pewnie atakowała Myriam Sylla (9:6). Biało-czerwone zbyt łatwo traciły punkty, a włoski zespół rozkręcał się z każda piłką. Egonu punktowała, a błędy Polek nie pozwalały im zmniejszyć dystansu (14:21). Po autowym ataku Julity Piaseckiej piłkę meczową miały siatkarki z południa Europy i po akcji Danesi to jej drużyna cieszyła się z awansu do wielkiego finału.
Polska – Włochy 1:3
(19:25, 19:25, 25:21, 16:25)
Składy zespołów:
Polska: Stysiak (6), Piasecka (3), Lampkowska (7), Wenerska, Koput (3), Jurczyk (7), Łysiak (libero) oraz Szczurowska (15), Czyrniańska (12), Grabka i Damaske (7)
Włochy: Orro (4), Danesi (13), Sylla (9), Egonu (20), Fahr (9), Anstropova (14), Fersino (libero) oraz Cambi (1), Spirito, Adigwe (4) i Giovannini
Zobacz również:
Mistrzostwa Europy – wyniki fazy finałowej









