Mistrzostw Europy 2026 siatkarek zmierzają do końca. W sobotę w Stambule rozegrano półfinały, a w pierwszym meczu 1/2 naprzeciwko siebie stanęły Serbki i Turczynki. Podopieczne Daniele Santarelli’ego wygrały przed własną publicznością – 3:0, i wciąż mają szansę obronić historyczne złoto sprzed trzech lat. Pytanie pozostaje jedno – kto do nich dołączy?
Samym początkiem nie da się wygrać…
Choć teoretycznie półfinał Turcja – Serbia zapowiadał się wyśmienicie, to oddać trzeba to, że gospodynie turnieju wciąż pną się ku górze, podczas gdy podopieczne Zorana Terzicia swoje najlepsze lata raczej mają za sobą.
Początek meczu należał jednak do wyrównanych – 8:7, 9:9. Ucieczka Turczynek była natomiast kwestią czasu – 13:9. Zespół błyszczał w ofensywie, a nie do zatrzymania była Melissa Vargas. Po asie Hande Baladin zrobiło się już 19:14. W samej końcówce Serbki odrobiły część strat. Choć ciężar gry brała na siebie Aleksandra Uzelac, to nic to nie dało. Blokiem na finiszu popisała się Eda Erdem, a po ataku Baladin było już 1:0 – 25:20.
Obrończynie tytułu w drugim secie także poszły na całość. Mające po swojej stronie publiczność Turczynki od razu rzuciły się do budowania przewagi – 8:3. To natomiast uśpiło ich czujność. Współpraca Mai Ognjenović z Tijaną Bosković wyglądała wzorcowo i za parę minut był już remis po 12. W odpowiedzi oczko za oczkiem – zwłaszcza blokiem, zdobywała Zehra Gunes, dają czempionkom prowadzenie 18:13. Asa dołożyła od siebie jeszcze Vargas, a za moment na tablicy pojawiło się 2:0 – 25:19.
Do trzech razy sztuka?
Trzecia partia okazała się tą ostatnią. Gospodynie ponownie rozpoczęły z wysokiego ‘C’ – 4:0. Potem w polu serwisowym asem popisała się Gunes. Oponentki natomiast miały problem w ataku, nie mogąc dobić się do parkietu. Osamotniona Tijana Bosković nic nie mogła zrobić. Pojedynczy zryw Uzelac także tracił na znaczeniu przy świetnie dysponowanej Melissie Vargas – 16:9, 19:12. Bawić rozegraniem zaczęła się Elif Sahin, podczas gdy w poszukiwaniu świeżości Ognjenović na dobre zmieniła Slajana Mirković. Sama końcówka była jednostronna, a mecz błędem zakończyły Serbki – 20:25 (0:3).
O złoto zagrają więc Turczynki z Włoszkami. Gospodynie chciały uniknąć Egonu i spółki, ale finał, to finał. Cały Stambuł będzie jednak trzymać kciuki za obronę tytułu. To spotkanie zaplanowano na godz. 18:00. Wcześniej – bo o 15:00, na parkiet wybiegną reprezentantki Polski, które z Serbkami powalczą o najniższy stopień podium.
Turcja – Serbia 3:0
(25:20, 25:19, 25:20)
Składy zespołów
Turcja: Vargas (18), Baladin (6), Sahin E. (5), Erdem (12), Gunes (11), Aydin (5), Orge (libero) oraz Sahin S., Akarcesme
Serbia: Ivanović (3), Popović (4), Ognjenović (1), Kurtagić (4), Uzelac (11), Bosković (14), Jedić (libero) oraz Mirković (2), Milojević, Cajić (1), Gocanin (libero), Tica (5)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarek









