Strona główna » Bracia Nikołow już na start prężą muskuły! Co na to Polacy?

Bracia Nikołow już na start prężą muskuły! Co na to Polacy?

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Pierwszy dzień mistrzostw Europy 2026 już za nami. Choć w środę rozegrano wyłącznie dwa spotkania, to pierwsze wnioski można wysnuć. Formą od razu błysnęła Bułgaria. Bracia Nikołow od razu prężą muskuły pokonując do zera Macedończyków, mając nadzieję na kolejny sukces. W starciu Rumunów z Łotyszami, a górą była druga z drużyn – 3:1.

Idą po swoje!

Całą imprezę rozpoczęło spotkanie Bułgarów i Macedończyków. Tutaj faworyt był jeden. Choć Liga Narodów nie zwiastowała niczego dobrego, to forma na imprezę docelową zeszłorocznych wicemistrzów świata nie zawodzi. Bracia Nikołow znów chcą z kolegami dokonać dużych rzeczy, gdzie już teraz polskim kibicom pozostaje poczekać na pojedynek Polaków z goszczącymi ich w swoim kraju Bułgarów, który zwieńczy zmagania w grupie B.

Powracając jednak do otwarcia, to grupa Macedończyków nie miała absolutnie nic do powiedzenia. Różnica jakości to jedno, drugie to spory stres. W efekcie outsiderom nie udało się w żadnej części meczu przekroczyć bariery 20 punktów. Mecz zakończył się wygraną Bułgarów – 3:0 (25:17, 25:19, 25:18).

Trener Gianlorenzo Blengini, po takim otwarciu, może odetchnąć z ulgą. Rewelacyjne zawody rozegrał Aleksandar Nikołow, autor 19 punktów (16 pkt. w ataku – 67% skuteczności, 2 asy, 1 blok, pełen spokój w przyjęciu). Świetnie zaprezentował się też młodszy z braci, Simeon Nikołow. Rozgrywający upolował aż 7 asów serwisowych! Ten duet uzupełniał Denisław Bardarow, dorzucając 15 oczek. Po drugiej stronie żaden z graczy nie zdobył więcej niż 8 punktów.

Jeden secik, ale cel osiągnięty

Po tym jak emocje nieco opadły doszło jeszcze do spotkania Rumunów z Łotyszami. To nie był być żaden hit, i tak też było. Faworyta ciężko było wskazać, bowiem obie kadry ciągle się rozwijają, ale w swoim tempie. Na wysokości zadania stanęła natomiast reprezentacja Łotwy, zgarniając komplet oczek. Nie było to jednak wcale takie jednostronne spotkanie, bowiem dwa sety zakończyły się krótką grą na przewagi. Końcowo mecz zakończył się wygraną nominalnych gości – 3:1 (26:24, 18:25, 25:21, 26:24) . Tym samym Łotysze udowadniają, że celują w awans do kolejnego etapu czempionatu.

Rumuni – jako jedni z gospodarzy mistrzostw, nie mają się na ten moment czym pochwalić. Na swoim poziomie zagrała dwójka Alexandru Rata i znany kibicom polskiej ekstraklasy Daniel Chitigoi. Pierwszy z nich punktował 21 razy, a drugi dołożył od siebie 17 oczek. Łotyszów do sukcesu na otwarcie poprowadziła trójca Kristaps SmitsEduards MedenisGustavs Ferimanis. Na wysokości zadania jednak stanęła cała drużyna, a trener Ugis Krastins mógł swobodnie rotować składem.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarzy

PlusLiga