Na mistrzostwach Europy siatkarek skończył się czwarty dzień rywalizacji. Reprezentacja Polski kobiet po zaskakująco trudnym spotkaniu pokonała Łotwę – 3:1. Biało-czerwone były bardzo blisko straty punktu w tym meczu. W trzecim secie odrobiły olbrzymią stratę punktową i zamknęły pojedynek w czterech partiach. W innych spotkaniach górą były faworytki. Najbardziej zacięte boje stoczyły Chorwatki i Słowaczki oraz Azerki z Rumunkami.
Turczynki nie zawodzą, Polki o mały włos…
W grupie A, która rywalizuje w Stambule, w poniedziałek odbyły się dwa spotkania. Najpierw reprezentacja Polski zmierzyła się z Łotwą. Pojedynek zapowiadał się na dość łatwy. Łotyszki do tej pory przegrały wszystkie mecze, choć w niedzielę udało im się urwać seta Niemkom. Jednak zdecydowanymi faworytkami były podopieczne Stefano Lavarini’ego. Poniedziałkowe spotkanie z 64. drużyną rankingu FIVB nie układało się po myśli biało-czerwonych. Mimo zwycięstwa w pierwszym secie, w kolejnych dwóch odsłonach Polki pozwoliły rozkręcić się przeciwniczkom.
Popełniały dużo błędów własnych. W trzeciej partii nasza kadra przegrywała już 9:17, ale potrafiła odwrócić niekorzystny wynik i wrócić do meczu. Ostatecznie wygrała 3:1 (25:19, 23:25, 25:22, 26:24). Bohaterką była Martyna Czyrniańska, która nie wyszła w wyjściowym składzie. Przyjmująca łącznie zdobyła 15 oczek, przy 67 % skuteczności w ataku. Najwięcej punktów na koncie drużyny zapisała Monika Lampkowska, która prezentowała najbardziej stabilną formę. Po stronie Łotyszek grę ciągnęła Marta Levinska, zdobywczyni 30 oczek. We wtorek Polki czeka dużo większe wyzwanie, czyli starcie ze Słowenią.
Gospodynie imprezy kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Po wygranej 3:1 nad Słowenią, w poniedziałek już bez żadnego potknięcia ograły Węgierki bez straty seta. Najwięcej emocji przyniosła pierwsza odsłona, która zakończyła się grą na przewagi (26:24). Kolejne dwie partie już zdecydowanie padły łupem Turczynek, które po czterech dniach przewodzą w grupie A. Liderką gospodyń nie po raz pierwszy była Melissa Vargas. Tym razem zainkasowała 24 oczka. Warto odnotować, że popisała się dwoma blokami i pięcioma asami serwisowymi. W ekipie z Węgier słabszy mecz zagrała Anett Nemeth, ale i tak była najlepiej
punktującą zespołu.
Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A na mistrzostwach Europy siatkarek
Ukraina w końcu ze zwycięstwem! Serbia idzie jak burza
W grupie B, w poniedziałek swoje mecze rozegrały Ukraina z Austrią i Serbia z Bułgarią. Oba spotkania zakończyły się gładkim zwycięstwami faworytek. Podopieczne Jakuba Głuszaka w końcu mogły dopisać do swojego dorobku trzy oczka. W poprzednich potyczkach wyrwały tylko jeden punkt Greczynkom. Aktualnie po pokonaniu Austriaczek 3:0 (25:15, 25:16, 25:12) Ukrainki znajdują się na 4. lokacie. Najlepszą zawodniczką w tym meczu okazała się Anna
Artyszuk. Ona jako jedyna przekroczyła granicę 20 oczek.
Wieczorem na parkiet w Brnie wybiegły Serbki i Bułgarki. Można było się spodziewać ciekawego widowiska, ale reprezentacja Bułgarii nie sprostała oczekiwaniom. Tylko w trzecim secie podopieczne Marcello Abbondanzy zdołały przekroczyć granicę 20 punktów. Serbia rozkręca się z meczu na mecz. W trzech spotkaniach uległa tylko w jednym secie. Jest liderem grupy B. Tym razem najlepiej punktującą zawodniczką po stronie Serbii była Aleksandra Uzelac. Wśród Bułgarek wyróżniła się Iva Dudova.
Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B na mistrzostwach Europy siatkarek
Holandia nie próżnowała, Azerbejdżan na plus
Grupa C rywalizuje w Baku. Na start w poniedziałek swój mecz rozegrały Holandia i Portugalia. Trener Felix Koslowski dał odpocząć kilku swoim podstawowym zawodniczkom. Zmienniczki nie zawiodły swojego szkoleniowca i triumfowały 3:0 (25:21, 25:18, 25:23). Najwięcej punktów na swoim koncie zapisała Nicole Van De Vosse (25 p.). W ekipie z Portugalii najlepsza była z kolei Amanda Cavalcanti. Holandia po dwóch meczach zajmuje 2. miejsce w tabeli.
Długą batalię mają za sobą siatkarki Azerbejdżanu oraz Rumunii. Gospodynie turnieju otworzyły spotkanie wynikiem 2:0, jednak straciły koncentrację i pozwoliły przeciwniczkom nawiązać wyrównaną walkę. Rumunki odrobiły straty i doprowadziły do tie-breaka. W piątym secie Azerki postawiły wszystko na jedną kartę i rozgromiły rywalki 15:8. To one zapisały na swoim koncie 2 punkty po wygranej 3:2. Aktualnie, po trzech meczach przewodzą grupie C. Najwięcej oczek w tym meczu zanotowała Azerka – Polina Rahimova (26 p.)
Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C na mistrzostwach Europy siatkarek
Chorwacja wygrała bój o 4. miejsce. Francja pędzi!
Grupa D rywalizuje w szwedzkim Goteborgu. Jednym z bardziej interesujących meczów było starcie Chorwacji ze Słowacją. Obie reprezentacje rywalizowały o to, by zapewnić sobie miejsce w najlepszej czwórce, która awansuje do fazy pucharowej. Chorwatki po zaciętej walce przegrywały już 0:2, ale nie złożyły broni i doprowadziły do 5. partii. Ostatecznie to one mogły się cieszyć ze zwycięstwa 3:2 (25:27, 19:25, 25:21, 25:22, 15:11). Liderką Chorwatek już tradycyjnie była Samanta Fabris. Tym razem zdobyła 27 punktów. O 3 więcej zapisała na swoim koncie Słowaczka – Karin Sunderlikova.
Świetną formę od początku mistrzostw Europy demonstrują Francuzki. Wygrały już trzeci mecz i to bez straty seta. Po zwycięstwie nad Słowacją i Chorwacją, tym razem pokonały outsidera grupy D – Czarnogórę. Dzięki tym rezultatom znajdują się na 1. miejscu w tabeli. Na ten moment wyprzedzają Włoszki. Liderką ofensywy były Cyrielle Depie, zdobywczyni 19 punktów, przy 60 % skuteczności w ataku. Czarnogórki jak dotąd nie wygrały nawet seta, przez co zamykają stawkę.
Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D na mistrzostwach Europy siatkarek









