Strona główna » Michał Gierżot zachwycony. „Nikt nie jest tutaj z przypadku”

Michał Gierżot zachwycony. „Nikt nie jest tutaj z przypadku”

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Podczas turnieju towarzyskiego w Sosnowcu i Katowicach trener Nikola Grbić miał do dyspozycji ponad dwudziestu graczy. Wśród nich pojawiło się wiele młodych talentów. – Mnie osobiście bardzo cieszy obecność tylu młodych zawodników. Wiemy, że lata lecą i zaczynają się pojawiać chłopaki, na których warto zwrócić uwagę. Ja ogólnie jestem nimi zachwycony – powiedział po zakończonych zmaganiach Michał Gierżot.

Test w boju

Reprezentacja Polski wygrała turniej towarzyski w Sosnowcu i Katowicach rozgrywany w dniach 20-23 maja. Polacy zmierzyli się z Serbią, Ukrainą i Bułgarią. Dla Nikoli Grbicia i jego podopiecznych wynik nie był jednak najważniejszy. – Bardziej się skupiamy na tym, żeby wszystko wyglądało dobrze po naszej stronie. Wynik jest sprawą drugorzędną. Choć wiadomo, że niedługo będzie bardzo istotny – powiedział po zakończonym turnieju Michał Gierżot. Przyjmujący podsumował turniej i ocenił przeciwników, z którymi rywalizowali Polacy. – Patrząc po przebiegu setów, Bułgaria nie była najtrudniejszym rywalem. Bardzo wyrównane spotkanie zagraliśmy z Serbią. Jednakże trzeba też pamiętać, że wszyscy trenerzy mieli do dyspozycji więcej zawodników niż zazwyczaj i rotowali składem. Szkoleniowcy sprawdzali każdego w boju, bo chcieli zweryfikować, jak sobie radzimy w warunkach meczowych.

Młode talenty

W sobotę, gdy Polska walczyła z wicemistrzem świata, tj. Bułgarią, Spodek wypełnił się kibicami. Atmosfera w hali była zatem dużo lepsza niż w piątek. Czy tak liczna publiczność i głośny doping jakkolwiek zestresowały przyjmującego? – Nie chcę mówić, że koszulka reprezentacji stresu dodaje. Myślę, że kontekst jest o wiele inny. Granie w Spodku jest wyjątkowe. Jeśli miałbym nazwać towarzyszące mi uczucie, określiłbym je bardziej mianem stresu motywacyjnego. Jako siatkarze musimy sobie z nim radzić. – Choć Michał Gierżot ma 24 lata i debiutował w minionym sezonie, był jednym z bardziej doświadczonych graczy w zespole występującym w Katowicach. W składzie było bowiem wielu dużo młodszych od niego graczy. – Było dużo nowych osób, dużo nowych twarzy, ale pamiętajmy, że każdy, kto jest w kadrze, nie jest tutaj z przypadku. Można powiedzieć, że tak liczne grono siatkarzy zostało powołane do reprezentacji Polski dzięki obecności dwóch polskich zespołów w Final Four Ligi Mistrzów. Mnie osobiście bardzo cieszy obecność tylu młodych zawodników. Wiemy, że lata lecą i zaczynają się pojawiać chłopaki, na których warto zwrócić uwagę. Ja ogólnie jestem nimi zachwycony – wyjaśnił przyjmujący.

Siatkówka wciąż nie nudzi

Siatkarz stosunkowo wcześnie zakończył rywalizację klubową. JSW Jastrzębski Węgiel w play-off musiał uznać wyższość PGE Projektu Warszawa w trzecim meczu ćwierćfinałowym 7 kwietnia. Przyjmujący miał więc czas na urlop. Czy zdążył zatęsknić za siatkówką? – Myślę, że głód siatkówki jest cały czas. Przerwy od siatkówki nie są super długie. Miałem fajny miesiąc – między kadrą a wakacjami. Ja bardzo lubię siatkówkę. Fajny sport i jeszcze dużo trzeba, żeby mnie zmęczył – zakończył Gierżot.

PlusLiga