Reprezentacja Polski siatkarzy w czwartek, 30 lipca rozegra mecz ćwierćfinałowy Ligi Narodów. Rywalem naszej drużyny będą Ukraińcy. Tomasz Fornal zauważył, że ich dużym atutem będzie gra bez większej presji. – Dużo łatwiej się gra jako „underdog” niż jako drużyna, która jest stawiana w roli faworyta do wygrania. Ale tak jak mówię, my musimy się skupić na naszej grze. Jeżeli zagramy na tym poziomie, na którym potrafiliśmy prezentować w Chicago, to zakwalifikujemy się do najlepszej czwórki.
Reprezentacja Polski już nie może się doczekać
Polscy siatkarze już wkrótce przystąpią do rywalizacji w fazie finałowej Ligi Narodów. W chińskim Ningbo stacjonują już od niemal tygodnia. Jak wyglądają dni reprezentacji przed tym decydującym meczem? – Zobaczymy jutro, jak się przygotowaliśmy, ale wydaje mi się, że już wyczekujemy tego meczu. Trenujemy tak naprawdę o ostatniej możliwej porze, bo gramy ostatni ćwierćfinał, więc halę mamy dostępną najpóźniej. Tak naprawdę przez osiem godzin spędzamy czas poza nią. Spróbujemy go jakoś zabić, idziemy na kawę do sklepu i tak dalej – opowiedział Tomasz Fornal.
Lider polskiej kadry niejednokrotnie mówił, że nie potrafi zbyt długo odpoczywać od grania. Czuje już głód rywalizacji, zresztą prawdopodobnie nie tylko on. – Sądzę, że każdy z nas nie może się doczekać, kiedy ten turniej się zacznie i zaczniemy grać. Na pewno trener powtarza codziennie, że najważniejsze jest to, jak my będziemy grać i nie da się ukryć, że taka jest prawda. To my musimy się skupić na naszej grze.
Niespodzianki w Lidze Narodów
W tegorocznej edycji Ligi Narodów było kilka niespodzianek. Do turnieju finałowego zakwalifikowały się ekipy, które nigdy wcześniej nie dostąpiły tego zaszczytu. Jedną z nich jest najbliższy rywal biało-czerwonych, czyli reprezentacja Ukrainy. – Oczywiście jest dużo nowych twarzy, i nowych drużyn w tegorocznym Final Eight. Chociażby drużyny z Ukrainy czy z Turcji, które pierwszy raz się zakwalifikowały. Na pewno będą chcieli sprawić jakieś niespodzianki, na pewno będą walczyć, nie mają nic do stracenia – podkreślił Fornal.
Łatka faworyta
Obrońcy tytułu rozegrają ćwierćfinał w czwartek, 30 lipca o godzinie 13:30 czasu polskiego. Przyjmujący polskiej kadry przyznał, że Ukraińcom może być łatwiej pod względem mentalnym. Presja faworyta potrafi ciążyć, ale jest dobrej myśli. – Dużo łatwiej się gra jako „underdog” niż jako drużyna, która jest stawiana w roli faworyta do wygrania. Ale tak jak mówię, my musimy się skupić na naszej grze. Jeżeli zagramy na tym poziomie, na którym potrafiliśmy prezentować w Chicago, to zakwalifikujemy się do najlepszej czwórki.
Zobacz również:
Artur Szalpuk gotowy na czwartkowy ćwierćfinał. „Jesteśmy skupieni na swojej robocie”









