Strona główna » Liga Narodów siatkarek. Bez swojej gwiazdy, ale Belgia ze zwycięstem. Podobnie jak Kanada, a Ukraina z jednym setem

Liga Narodów siatkarek. Bez swojej gwiazdy, ale Belgia ze zwycięstem. Podobnie jak Kanada, a Ukraina z jednym setem

inf. własna

fot. volleyball.world

Jeden z ostatnich turniejów tegorocznej fazy interkontynentlanej Ligi Narodów odbywa się w Hong Kongu. W pierwszym meczu Belgia 3:2 pokonała Dominikanę, choć Europejki grały bez swojej gwiazdy, Britt Herbots. W kolejnym spotkaniu Ukrainki urwały seta murowanym faworytkom – Włoszkom, a pojedynek Chiny – Kanada zakończył się tie-breakiem na korzyść ekipy z Ameryki Północnej.

Dwa sety spokojnie

Belgijki już na początku odskoczyły na dwa oczka, dobrze dysponowana była Martin i przy jej serwisach zespół zbudował sobie wyraźne prowadzenie (8:3). Nie miał on problemów z utrzymaniem swojego sporego dystansu. Jednak tuż przed kluczową fazą premierowej partii błędy własne sprawiły, że zmalał on do dwóch oczek (17:19). Ostatnie słowo należało jednak do Fransen, która dwoma blokami zamknęła zmagania w tej odsłonie. 

Drugi set od początku stał pod znakiem wyrównanej walki, a ta trwała aż do stanu 12:12. Wtedy dobra gra na siatce Dominikanek pozwoliła im wywalczyć trzy punkty przewagi (15:12). Potem jednak to one zaczęły się mylić, a skuteczna była Martin. Po bloku Lemmens to Belgia wyszła na prowadzenie 19:16. To poniosło je w końcówce, rywalki ponownie popełniały błędy, a atak Demeyer zakończył całą partię. 

Imponujący powrót

Losy spotkania odwróciły się w trzecim secie. Od początku ton rywalizacji nadawały Dominikanki, Atak opierał się Isabel Peni oraz B. Martinez (10:7). Swoje dokładała również Galla (16:9). Dominikana robiła, co chciała (22:11) i po błędzie zagrywki po drugiej stronie siatki przedłużyły losy meczu. 

Belgia rozpoczęła z animuszem kolejną partię, miała swoją przewagę między innymi dzięki serwisom Fransen (9:6). Podopieczne Kresa Vansnika wygrywały dłuższe wymiany, ale przeciwniczki nie odpuszczały, zwłaszcza w końcówce. Martinez i J. Martinez przechyliły szalę na korzyść swojej ekipy (21:20), a po błędzie w ofensywie Demyer wszystko miał rozstrzygnąć tie-break. 

Dobry początek to za mało

Decydującą odsłonę lepiej zaczęły siatkarki Dominikany, nie zawodziła De la Rosa (6:3, 9:6).  Jednak w drugiej fazie tie-breaka zaczęły popełniać błędy, co skrzętnie wykorzystywały Europejki, akcje Martin i trudne zagrywki Nagles całkowicie zmieniły obraz gry (12:9), a ostatnie akcje były nieudanymi serwisami po obu stronach. 

Belgia – Dominikana 3:2
(25:19, 25:20, 14:25, 24:26, 15:12) 

Składy zespołów: 

Belgia: Van Sas (1), Lemmens (6), Radovic (14), Demeyer (10), Martin (22), Fransen (15), Rampelberg (libero) oraz Debouck (libero), Nagles (2), Deleu i Bartels (1)

Dominikana: Martę, Tąpią (3), Gonzalez (4), Pena (19), Martinez B. (14), Martinez J. (11), Rodriguez Y. (Libero) oraz Latos, De la Rosa (3), Gaiła (17) oraz Martinez L. (1)


Jeden set Ukrainy

Reprezentacja Ukrainy w pierwszych momentach premierowej partii grała jak równy z równym. Wraz z rozwojem meczu do głosu dochodziły jednak Włoszki i dość pewnie przejęły kontrolę. Najbardziej wyrównana była kolejna część spotkania, w niej podopieczne Jakuba Głuszaka wykorzystały slabszą dyspozycję faworytek i doprowadziły do remisu.

Kolejne dwie partie to już jednak dominacja Italii. Podopieczne Julio Velasco zasłużenie zainkasowały komplet punktów. Na uwagę zasługuje ich dobra dyspozycja w polu zagrywki, na stronę rywalek posłały az 10 asów serwisowych, a do tego postawiły aż 13 bloków. Niekwestionowaną liderką była Ekaterina Antropova. Do 19 punktów w ofensywie dołożyła 2 bloki i aż 4 asy serwisowe!

Ukraina – Włochy 1:3
(15:25, 25:23, 10:25, 21:25)

Składy zespołów:

Ukraina: Milenko (9), Meliuszkina (7), Dorsman (12), Nudha (5), Szarhorodksa (6), Artyszuk (11), Lutsenko (libero) oraz Parfonowa, Danczak (4), Fedyk, Dymar (4), Kotar (3) i Zarkowa

Włochy: Orro (4), Danesi (9), Nervini (8), Sylla (12), Fahr (14), Atropova (25), Fersino (libero) oraz Spirito, Cambi, Egonu (3), Giovannini i Omoruyi (2)


Raz na wozie, raz…

Spotkanie lepiej rozpoczęły Chinki, które zdominowały premierową partię. Dość szybko jednak przebudziły się rywalki, które na niewiele pozwoliły gospodyniom w drugim secie, a w trzecim Kanada poszła za ciosem. Najbardziej wyrównana była czwarta część meczu, w której dopiero końcówka zadecydowała o tym, że wszystko rozstrzygnie tie-break.

Piąta partia od połowy toczyła się pod dyktando ekipy Giovanniego Guidettiego. Ciężar brały na siebie Grey oraz Van Ryk. To one na przestrzeni całego meczu były liderkami notując odpowiednio 25 i 27 punktów. 22 oczka dołożyła Guezen. Chinkom nie pomogła spora liczba błędów Kanadyjek czy imponująca postawa w bloku (13 punktów blokiem). Azjatki są na 9. miejscu w tabeli, a Kanadyjki na 6.

Chiny – Kanada 2:3
(25:19, 17:25, 22:25, 25:23, 11:15)

Składy zespołów:

Chiny: Zhuang (19), Tang (22), Zhang (1), Wang Y.Y. (11), Guo (8), Wang M.J. (libero) oraz Diao , Zhou (8), Dong i Wang A.O. (2)

Kanada: Van Ryk (27), White (4), Gray (25), Fransen (2), Guezen (22), Thokbuom (8), Jost (libero) oraz Baker, Smrek (4) i Andulajveic

Zobacz również:
Liga Narodów Siatkarek – wyniki, terminarz i tabela

PlusLiga

  • Odsłonili pierwszą kartę! ZAKSA ma nowego atakującego

    Odsłonili pierwszą kartę! ZAKSA ma nowego atakującego

  • Reprezentant Ukrainy zostaje w PlusLidze. Ilia Kowalow nowym przyjmującym Cuprum Stilonu Gorzów

    Reprezentant Ukrainy zostaje w PlusLidze. Ilia Kowalow nowym przyjmującym Cuprum Stilonu Gorzów

  • PlusLiga. Ambitny przyjmujący zasili Skrę

    PlusLiga. Ambitny przyjmujący zasili Skrę