Strona główna » Reprezentacja Polski walczy o turniej finałowy! Wiedzą, co mają robić i na co kłaść nacisk. Będzie debiut?

Reprezentacja Polski walczy o turniej finałowy! Wiedzą, co mają robić i na co kłaść nacisk. Będzie debiut?

inf. własna

fot. volleyball.world

Siatkarska Liga Narodów zbliża się do tej najważniejszej części. Reprezentacja Polski siatkarek rozpoczyna swój trzeci turniej w Osace. – Najważniejsze będzie się też nasza gra, bo potrafimy grać naprawdę świetną siatkówkę – przyznała przed turniejem Monika Lampkowska.

Sześć zwycięstw i dwie porażki – to obecna sytuacja polskich siatkarek. Podopieczne trenera Lavariniego przystępują do ostatniego turnieju z czwartego miejsca w tabeli. Muszą być jednak czujne, gdyż różnice punktowe nie są duże, a rywalki tylko czekają na potknięcia. Biało-czerwone wiedzą, na co muszą zwrócić uwagę, nie tylko w grze rywalek, ale i w swojej.

Najważniejsze będzie się też nasza gra, bo potrafimy grać naprawdę świetną siatkówkę. W poprzednich dwóch turniejach miałyśmy dobry start i za chwilę po pierwszym czy drugim secie nagle gdzieś tam koncentracja nam też spadała, więc myślę, że tutaj musimy też się nad tym skupić, odrzucić przeciwnika od siatki i grać naprawdę dobrze w systemie blok-obrona oraz znajdować dobre rozwiązanie w ataku – nie ukrywa Monika Lampkowska.

Daleka podróż i aklimatyzacja

Polki trzeci turniej zagrają w Japonii. Po przybyciu na miejsce miały trochę czasu na aklimatyzację i zapoznały się też już z halą, w której będą rozgrywać mecze.

Mieliśmy półtorej godziny takiego treningu, więc to też jest takie, że trzeba trochę przyjęcia zagrywki i gdzieś tam wchodzić już od razu na te szóstki, żeby poczuć hale, gdzieś tam zaadaptować się szybciej. Mam nadzieję, że nam się to udało i jutro gramy dosyć wcześniej, więc tego porannego rozruchu nie będzie. Trzeba było się mocno skupić na tym treningu dzisiejszym – zdradziła Lampkowska.

Polska drużyna miała troszkę czasu wolnego i mogła udać się na zwiedzanie. Jak się okazało, najlepszą przewodniczką była Julia Orzoł.

Lubię podróżować, lubię włóczyć się swoimi szlakami, więc może do tego wynika, że orientuję się w terenie i na pewno lubię zwiedzać nowe miejsca, więc może nie wiem, mam dość doświadczenia, albo jest we mnie jakaś dusza zwiedzacza – przyznała zadowolona.

Będzie debiut

W Osace okazję do debiutu będzie miała Julia Orzoł. Przyjmująca Chemika Police nie tylko ma szansę debiutu w Siatkarskiej Lidze Narodów, ale także ogólnie – w seniorskiej reprezentacji. Trafiła do składu po urazach Martyny Łukasik i Martyny Czyrniańskiej. Jak się czuje przed takim momentem?

Myślę, że nie ma na razie tremy, nie ma dużego stresu. Skupiałam się na każdym dniu, ale gdzieś tam te myśli powoli zaczynają się pojawiać, powoli zaczynam odtwarzać w głowie, jak to będzie wyglądać, to pierwsze wejście na boisko – zdradziła Julia Orzoł.

Mocne otwarcie

Polki pierwszy mecz zagrają z groźną Turcją,, która też wzmocniła przed tym turniejem skład. Dobre wejście w zawody będzie niezwykle ważne dla dalszego rozwoju turnieju.

Jest bardzo solidny zespół i na pewno ofensywnie bardzo dobry, jeżeli chodzi o ich atakujące i jeżeli chodzi o te dziewczyny, które dołączają do nich teraz. Musimy dobrze zagrać w zagrywce, żeby jak najbardziej odrzucać od siatki i myślę, że to będzie bardzo istotną częścią tego meczu – przyznała Orzoł.

Następnie Polki zagrają z USA, Brazylią oraz Japonią na zakończenie swojego występu w Osace.

PlusLiga