Strona główna » Ławka atutem Polek. Rozgrywająca weszła i odczarowała Ukrainki: Miałam wolną rękę

Ławka atutem Polek. Rozgrywająca weszła i odczarowała Ukrainki: Miałam wolną rękę

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Reprezentacja Polski siatkarek wygrała w czwartek swój piąty mecz w ramach Ligi Narodów. Biało-czerwone pokonały Ukrainki 3:1. Emocje sięgały zenitu, a na horyzoncie był tie-break. Zmiany poczynione przez Stefano Lavarini’ego poskutkowały, zaś na miano bohaterki zapracowała Alicja Grabka. Rozgrywająca odmieniła grę Polek. – Raczej dostałam wolną rękę, chciałam wprowadzić trochę spokoju, ale też tej dobrej energii – powiedziała po meczu.

Spokój i dobra energia, to jej drugie imię?

Polskie siatkarki mają na swoim koncie już pięć wygranych w Lidze Narodów. Poprzeczka jednak idzie w górę, a debiutantki z Ukrainy prowadzone przez Jakuba Głuszaka napsuły niemało krwi biało-czerwonym. Orlice znakomicie weszły w mecz, pewnie wygrywając pierwszego seta. Nie inaczej było w drugiej odsłonie, gdzie zespół zwyciężył do 13. Potem zaczęły się schody. Ostatecznie w czwartym secie trener Stefano Lavarini na dobre skierował swoją uwagę na ławkę rezerwowych, desygnując do gry Alicję Grabkę. Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę.

Raczej dostałam wolną rękę, chciałam wprowadzić trochę spokoju, ale też tej dobrej energii i cieszę się bardzo, że potrafiłyśmy wyciągnąć, bo to jest jednak bardzo mocno budujące dla naszego zespołu. Tak naprawdę w tym sezonie nie będzie łatwych spotkań. My sobie zdajemy z tego sprawę, dlatego do każdego meczu staramy się podejść z bardzo dużą mobilizacją, koncentracją i nie lekceważymy przeciwnika. Naprawdę cieszy, że udało nam się z tego wyjść, bo to w końcówce była chyba przewaga 5 punktów po stronie Ukrainek – powiedziała po meczu Alicja Grabka.

Nie miały nic do stracenia…

Rozgrywająca pierwsze partie obserwowała z odległości. To pozwoliło jej na wyciągnięcie wniosków, które także podzielają kibice. Kluczowy dla przebiegu meczu był trzeci set, gdzie Ukrainki nie miały już nic do stracenia. Pewne siebie biało-czerwone natomiast przysnęły, a w czwartej odsłonie znów zadziałał efekt 'bycia pod ścianą’. Dla 28-latki najważniejsze jest jednak to, że zespół podniósł się i wywalczył cenne oczka.

Myślę, że to jest też kwestia drugiego, bardzo gładko wygranego seta. Zespół z Ukrainy wchodząc na trzeciego seta nie miał już nic do stracenia. Widać, że bardzo mocno szarpały w obronie, co też się później przekładało na bardzo odważy atak, z czym nie mogłyśmy sobie poradzić. Najważniejsze są dla nas trzy punkty – dodała świeżo upieczona mistrzyni Polski.

Madzia dużo daje!

Biało-czerwoną drużynę po pierwszym tygodniu nie czekało wcale wiele zmian. Największym wzmocnieniem było jednak pojawienie się Magdaleny Stysiak, która wcześniej dostała nieco więcej wolnego. Liderka polskiej kadry, mimo, że dalej wchodzi w rytm meczowy, dużo daje drużynie i to na każdej płaszczyźnie. Dodatkowo zespół ma czerpać z wcześniej wypracowanych schematów.

– Wydaje mi się, że trzon zespołu z tamtego sezonu został i to gdzieś widać to zgranie u dziewczyn. Myślę, że to jest bardzo ważne na tym etapie sezon reprezentacyjnego, bo wiadomo, że my tych zwycięstw bardzo potrzebujemy. Madzia jest naszą kluczową zawodniczką, więc wydaje mi się, że jej obecność bardzo nam pomaga. Daje nam dużo wsparcia na boisku i pewności, że w tych ciężkich momentach te piłki mogą powędrować do niej – zakończyła rozgrywająca.

Drugi tydzień zmagań jest dla Polek kluczowy. Drużyna broni trzech brązowych krążków zdobytych rok po roku. Biało-czerwone muszą zgromadzić jak najwięcej punktów, marząc o finałach, bowiem w trzecim tygodniu czekają je pojedynki z m.in. Turczynkami czy Amerykankami.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga

  • Skra Bełchatów może pomarzyć o kontynuacji. Polak wybrał Francję

    Skra Bełchatów może pomarzyć o kontynuacji. Polak wybrał Francję

  • PlusLiga. Pomógł w awansie, zostanie w GKS-ie

    PlusLiga. Pomógł w awansie, zostanie w GKS-ie

  • PlusLiga. Jak wieżowce, to w Warszawie. Projekt ogłosił transfer środkowego

    PlusLiga. Jak wieżowce, to w Warszawie. Projekt ogłosił transfer środkowego