Strona główna » Liga Narodów kobiet: Pierwsze punkty i od razu komplet. Włoszki zagrały, jak na mistrzynie przystało

Liga Narodów kobiet: Pierwsze punkty i od razu komplet. Włoszki zagrały, jak na mistrzynie przystało

inf. własna

fot. volleyball.world

Liga Narodów kobiet. Piątkowy wieczór w Brasilii należał do siatkarek z Bułgarii. Nie tylko zdobyły swoje pierwsze punkty w turnieju, ale także odnotowały pewne zwycięstwo. Reprezentantki Dominikany nie miały żadnych argumentów w starciu z ekipą Marcello Abbondanzy. Drużyna z Włoch nie pozostawiła złudzeń Holenderkom, które choć trzymały się blisko rywalek – miały własne problemy ze skutecznością.

Defensywa? Klasa

Reprezentacja Bułgarii musiała poczekać na swoje pierwsze punkty w tegorocznej Lidze Narodów. W piątkowy wieczór mierzyły się z Dominikaną, która zdecydowanie była w ich zasięgu. Pierwsza odsłona rozpoczęła się jednak lepiej dla drużyny z Ameryki Południowej – Flormarie Heredia wyprowadziła ją na 6:3. Bułgarki cierpliwie pracowały w kontrach i to okazało się ich siłą. Szybko odrobiły straty, dzięki serii odskoczyły nawet na dwa „oczka”. Ich atutem zdecydowanie było przyjęcie, a odpowiedzialność w ataku wzięła na siebie Aleksandra Milanowa. Premierowy set zakończył się wysokim prowadzeniem drużyny z Bałkanów.

Bułgarki z pierwszymi punktami

Podopieczne Marcello Abbondanzy poszły za ciosem i dzięki świetnej pracy blokiem odskoczyły na 3:0 w drugiej partii. Coraz lepiej prezentowała się Mikaela Stojanowa, a reprezentantki Dominikany borykały się z dużymi problemami w ataku. Ich skuteczność wynosiła zaledwie 24%. Gdy Bułgarki zbudowały sobie spory zapas (11:3), spokojnie prowadziły grę, kontrolując sytuację. Przy perfekcyjnym przyjęciu robiły co chciały. Taką samą przewagą, jak w pierwszym secie zakończyły drugiego.

Sytuacja nie zmieniła się w kolejnej odsłonie. Bułgarki cały czas trzymały świetny poziom defensywy, Mirosława Paskowa bez najmniejszych problemów odbierała zagrywki rywalek. Znów dzięki dobrym decyzjom Stojanowej, prowadzenie Bułgarii wzrosło do 8:4. Choć długich wymian nie brakowało, to Dominikanki bardzo rzadko wychodziły z nich obronną ręką. Na półmetku zespoły różniło już 10 „oczek”. Decydujący punkt na miarę zwycięstwa za trzy dołożyła Milanowa.

Dominikana – Bułgaria 0:3
(19:25, 19:25, 13:25)

Składy zespołów:

Dominikana: Marte, Pena Isabel (6), J. Martinez (3), Alonzo (11), Heredia (3), Terrero (3), L. Martinez (libero) oraz Rodriguez, Matos (8), De la Rosa, Tapia, Gonzalez (1)
Bułgaria:
Sławczewa (2), Milanowa (10), Sajkowa (7), Stojanowa (21), Paskowa (9), Nanewa (8), Paszkulewa (libero) oraz Todorowa (libero), Kolewa, Iliewa, Krastewa (3), Gunczewa

Mistrzynie świata w swoim stylu

Aktualne mistrzynie świata nie pozwoliły sobie na stratę nawet seta z Holenderkami. Reprezentacja Włoch w pierwszej odsłonie bardzo szybko zbudowała sobie prowadzenie. Linda Nwakalor i Merit Adigwe robiły swoje, a po bloku tej drugiej było 8:4. Nie brakowało długich wymian. Jeśli Włoszki nie kończyły akcji przy własnym przyjęciu, to regularnie robiły to w kontrach dzięki świetnej obronie. Holenderki też miały dobre momenty, odrobiły straty (11:11) i od tego czasu prowadziły grę punkt za punkt. Bardzo dobrze w ataku sprawowała się Elles Dambrink. W końcówce seta lepsza okazała się jednak Jekaterina Antropowa.

Rywal błędów nie wybacza

W kolejnej partii znów podopieczne Julio Velasco jako pierwsze zbudowały przewagę (8:4, 16:10). Holenderki miały problemy w przyjęciu, co przekładało się na ich działania w ofensywie. W tym elemencie poziom trzymała jedynie Laura Jansen. Oranje próbowały nadrabiać straty blokiem, ale wciąż wysoki poziom trzymała Adigwe, a dołączyła do niej Omoruyi. Trudno było spodziewać się zwrotu akcji, gdy w końcówce Włoszki prowadziły już 20:12. Walczyły jeszcze Holenderki w obronie, ale decydujący punkt asem serwisowym dołożyła Antropowa.

Siatkarki z Niderlandów starały się trzymać niewielki dystans do rywalek (5:6), a nawet w pewnym momencie prowadziły dwoma punktami po asie serwisowym Britt Bongaerts. Włoszki jednak szybko odpowiedziały tym samym. Gra punkt za punkt była wymagająca, bo długich wymian nie brakowało. Mistrzynie świata bardzo rzadko się w nich myliły, za to Nicole Van De Vosse nie miała do nich szczęścia. W końcu Włoszki odskoczyły na 20:17 i nie wypuściły już tego z rąk.

Holandia – Włochy 0:3
(22:25, 18:25, 22:25)

Składy zespołów:

Holandia: Bongaerts (3), Knollema, Timmerman (7), Dambrink (7), Kok (4), Stuut (4), Reesink (libero) oraz Jasper H., Van Aalen, Van De Vosse (8), Vos (2), Gerritsen (3)
Włochy: Manfredini (6), Cambi (3), Antropowa (14), Nwakalor L. (7), Adigwe (18), Omoruyi (8), Fersino (libero) oraz Spirito, Giovannini, Diop (3), Scola

Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga