Kolejny dzień turnieju Ligi Narodów siatkarek na Filipinach trwa w najlepsze. Na start Serbki zdemolowały osłabione brakiem Brendy Castillo Dominikanki – 3:0. W drugim zaplanowanym na piątek meczu Japonki bez większych problemów pokonały Czeszki.
Jakość sama w sobie
Zoran Terzić skutecznie odbudowuje pozycję Serbek. Choć drużyna dalej musi radzić sobie bez Tijany Bosković, to znów zaczyna pukać do czołówki. Na zupełnie drugim biegunie są Dominikanki, które są na ostatnim miejscu w Lidze Narodów i realnie grozi im spadek. Serbki weszły w mecz z wysokiego 'C’, a po dwóch asach serwisowych Sladany Mirković zrobiło się już 5:2. Brak Brendy Castillo coraz bardziej daje się we znaki Dominikankom, które od początku miewały problemy z przyjęciem i obroną. Nie do zatrzymania w każdym elemencie była dziś Anna Zubić, co znacznie ułatwiało zadanie Mirković, która mogła grać prostą siatkówkę – 7:4, 14:8. Odpowiedzieć się na te zagrożenia starała się para B. Martinez i J. Martinez. Nic to jednak nie dało, a seta z korzyścią dla byłych mistrzyń świata zakończyła autowym atakiem Pena Isabel – 25:19.
W drugim secie do wiwatu Europejką starała się dać Gaila. Świetne fragmenty notowała Gonzalez, ale wciąż było to za mało. Choć Dominikanki goniły, to koniec końców 2:0 prowadziła już reprezentacja Serbii – 25:23. Trzecia partia była niczym formalność. Znów drużyna faworytek uciekła po zagrywkach Mirković – 6:2. Dobrze spisywała się z kolej Branka Tica, którą cały czas wspomagała Nina Cajić. Różnica na dystansie była spora – 14:10, 18:12. Za moment było już po zawodach, a całość zamknęła Anna Zubić – 25:18.
Dominikana – Serbia 0:3
(19:25, 23:25, 18:25)
Składy zespołów
Dominikana: Marte, Gonzalez (11), Pena Isabel (5), B. Martinez (8), J.Martinez (10), Gaila (8), L. Martinez (libero) oraz Rodriguez, Tapia, Heradia (1), Matos (2), De la Rosa, Alonzo (1)
Serbia: Mirković (5), Kurtagić (6), Zubić (16), Aleksić (6), Cajić (13), Tica (9), Gocanin (libero) oraz Pakić (libero)
Zabrakło początku, a potem szczęścia
Piątkowy spacerek mają za sobą też Japonki, które pokonały w trzech setach Czeszki. Spotkanie kiwką otworzyła Kveta Grabovska, a po ataku Michaela Mlejnkova było 5:2 dla Czeszek. Wówczas do odrabiania strat wzięła się Mayu Ishikawa, po której ataku było już 8:8. Łudziła się jeszcze Gabriela Orvosova, lecz za moment Czeszki stanęły w miejscu. Wszystko zmieniło się przy zagrywkach Yamaguchi – 15:11. Potem Azjatki poszły za ciosem, a seta zamknęła Yoshino Sato – 25:15.
Początek drugiej odsłony znów należał do Sato, która punktowała w każdym elemencie – 6:2. Sygnał do ataku Europejką dała z kolei blokami Ela Koulisiani. Pewna siebie Erika Sakae grała po prostu swoje, lecz z czasem to Japonkom przestało wystarczać. Po bloku Magdaleny Jehlarovej był już remis po 11. Potem oba zespoły szły łeb w łeb, a ciężar gry po stronie Czeszek wzięła na siebie Michaela Mlejnkova – 20:20. Chwilę później było 2:0, a na wysokości zadania stanęła Mayu Ishikawa – 25:23. Kolejny set wyglądał podobnie. Przebić się na drugą stronę nie mogła Helena Grozer, podczas gdy wszystko wchodziło parze Yoshino Sato – Yukiko Wada. Czeszki stale były zmuszone do gonienia, i choć zagrano na przewagi, to mecz domknęła w końcu wspomniana Wada – 27:25 (3:0).
Japonia – Czechy 3:0
(25:15, 25:23, 27:25)
Składy zespołów
Japonia: Wada (13), Ishikawa (16), Sato (21), Sakae, Yamaguchi (4), Inoue (5), Fukudome (libero) oraz Tsukasa, Yamada, Shigihara, Akimoto (1)
Czechy: Grozer (5), Koulisiani (6), Jehlarova (8), Mlejnkova (13), Grabovska (3), Orvosova (11), Digrinova (libero) oraz Kneiflova (1), Svobodova, Pragerova, Janska, Brancuska, Rejmanova
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026









