Strona główna » Takiej bajki to nawet Andersen by nie napisał? Są zarzuty wobec klubu Lampkowskiej

Takiej bajki to nawet Andersen by nie napisał? Są zarzuty wobec klubu Lampkowskiej

inf. własna, polsatsport.pl

fot. CEV

Za siatkarkami Panathinaikosu Ateny owocny sezon. Drużyna Moniki Lampkowskiej błyszczała nie tylko w kraju, zdobywając m.in. mistrzostwo, ale także w Europie. Teraz klubowi reprezentantki Polski mocno się obrywa, a wiele innych podmiotów wprost oskarża krajową federację o faworyzowanie stołecznych.

Zazdrość czy coś więcej?

Sekcja siatkówki kobiet Panathinaikos Ateny ma za sobą niesamowicie udany sezon. Na dodatek w drużynie Alessandro Chiappini’ego udało się też odbudować Monice Lampkowskiej, która po tym jak została MVP sezonu 2025/2026 greckiej ekstraklasy błyszczy w kadrze narodowej. Kadrowiczka wraz z koleżankami sięgnęła po tytuł mistrzyń, a w Pucharze Challenge jej zespół zajął 2. miejsce. To nie lada wyczyn, a patrząc na wzmocnienia na kolejną kampanię, to stołeczny klub znów będzie mierzyć wysoko.

Nie wszystkim się to jednak podoba. Część klubów szuka pretekstu do ataku poza sportową areną zmagań, zarzucając w mediach krajowej federacji, że faworyzuje popularne Koniczynki.

Rzucają konkretami…

Jednym z powodów zamieszania, poza ogólnym brakiem sympatii, jest dotacja w wysokości 100 tys. euro przekazana klubowi przez Grecką Federację Piłki Siatkowej. Ligowi rywale uważają, że związek faworyzuje w ten sposób aktualnych mistrzów kraju, wobec czego niemożliwe jest konkurowanie na równych zasadach.

Do zarzutów odniósł się już zarząd mistrza kraju. Zdaniem włodarzy Panthinaikos sytuacja jest absurdalna, bowiem przed rokiem spór toczył się o dotację rzędu 30 tys. euro.

Zarząd siatkarskiego klubu Panathinaikos Ateny postanowił zająć stanowisko w sprawie fikcyjnej pomocy, udzielonej nam rzekomo przez Związek. Po raz kolejny staliśmy się ofiarami zmowy, mającej na celu uderzenie w najsilniejszy klub w kraju. W tej desperackiej próbie część mediów, zjednoczona antyateńskimi powiązaniami, tworzy bajki, których pozazdrościłby sam Hans Christian Andersen – czytamy w komunikacie Panathinaikosu, opublikowanym przez grecką „Gazzettę”, odpierając zarzuty dalej.

Jeśli chodzi o kwotę 100 tysięcy euro, która obiegła strony internetowe i łamy gazet, sprawa jest przejrzysta: pieniądze te zostały przekazane przez Sekretariat Generalny EOPE na zakup sprzętu sportowego w Hali Miejskiej Mets, a z którego to sprzętu mają korzystać wszystkie drużyny, które tutaj trenują, włącznie z kadrami narodowymi w różnych kategoriach wiekowych. Sprzęt pozostanie do dyspozycji tych wyżej wymienionych ekip nawet jeśli Panathinaikos nie będzie już występował na tym obiekcie. Cała taktyka, która polega na obrzucaniu nas błotem w nadziei, że coś zawsze może się do nas przykleić, absolutnie nas nie zniechęca, a wręcz hartuje i motywuje do dalszej pracy.

W sezonie 2025/2026 Panathinaikos Ateny ogółem zdominował siatkarskie rozgrywki. Choć sprawa dotyczy drużyny Moniki Lampkowskiej, to mistrzostwo wywalczyła również sekcja panów, a dotacja również jest wyższa.

Zobacz również:

Liga Narodów. Turczynki znów napisały historię! To była Vargas w najlepszym wydaniu

PlusLiga