Strona główna » Siatkarkom puszczają nerwy w Lidze Europejskiej. O medalu marzy każdy… zwłaszcza Haak

Siatkarkom puszczają nerwy w Lidze Europejskiej. O medalu marzy każdy… zwłaszcza Haak

inf. własna

fot. CEV

O kolejnych punktach w Lidze Europejskiej siatkarek marzą wszyscy, lecz nie każdemu jest to dane. Już w niedzielę faza grupowa dobiegnie końca, a najlepsze zespoły powalczą dalej o medale. Najdłużej zagrały ze sobą Greczynki i Łotyszki. Parę innych drużyn może natomiast już się pożegnać z zawodami.

Jednostronnie aż do bólu

Szybkie spotkanie, ale z elementami niewiadomych w końcówkach mają za sobą Słowenki i Chorwatki. Tutaj mogło się to zakończyć dłuższym wymiarem, ale zmotywowane Słowenki i tak dopięły swego, zwyciężając 3:0 (25:22, 25:21, 26:24). Drużynę do wygranej poprowadziła natomiast para Lorena Lorber Fijok i Masa Pucelj.

Większa przepaść miała miejsce w spotkaniu Hiszpanek z Finkami. Tutaj akurat nominalne gospodynie nie miały kompletnie nic do powiedzenia, a im dalej w mecz, tym ich gra wyglądała coraz gorzej. Dzięki temu to właśnie Finki szybko zeszły z parkietu z punktami – 3:0 (25:21, 25:19, 25:15). Prym do końca wiodło trio Suvi Kokkonen – Ada Aronen – Ella Peltomaa.

Z każdym kolejnym setem coraz gorzej radziły sobie również Czarnogórzanki, które w każdym aspekcie nie były w stanie dorównać Węgierkom pod wodzą Alessandro Chiappini’ego. Zawodniczki w czerwonych trykotach były nie do zatrzymania, zwyciężając 3:0 (25:23, 25:20, 25:19). Na miano bohaterki, jak zwykle, zasługuje Anett Nemeth, autorka 27 punktów.

Medale najlepszą motywacją?

Odrobine więcej grania czekało Rumunki, które choć sprostały zadaniu bycia faworytkami, to Portugalki nie miały zamiaru im tego ułatwiać. Siatkarki z Półwyspu Iberyjskiego od początku do końca walczyły zacięcie. Jedno przełamanie, to jednak za mało, a końcowo po komplet oczek i tak sięgnęły Rumunki – 3:1 (25:21, 23:25, 25:21, 25:22). Co prawda zespół Hugo Silvy miał na pokładzie Julię Kavalenkę, która zdobyła 21 oczek. To jednak nominalnym gościniom nie pomogło, a po stronie Rumunek rewelacją okazała się Didona Zadorojnai’a, autorka aż 24 punktów. Siłą napędową rumuńskiej kadry narodowej była przede wszystkim zespołowość.

Seta utraciły również stawiane w roli faworytek całych rozgrywek szwedzkie siatkarki, które starły się z Austriaczkami. Dopiero postawione pod ścianą oponentki z trudem przełamały, czerpiąc też z uśpionej czujności nominalnych gospodyń. Niczego to jednak nie zmieniło, a mecz zakończył się wygraną Szwedek 3:1 (25:13, 25:19, 18:25, 25:16). Szalony mecz ma za sobą przede wszystkim Isabelle Haak, która zdobyła aż 39 punktów!

Falstart mają za sobą z kolei Słowaczki, które na własne życzenie musiały grać dodatkowego seta. Nie zmienia to jednak faktu, że Bośniaczkom udało im się na początku przeciwstawić – 1:3 (25:23, 22:25, 19:25, 23:25). Poziom zawodów był wysoki, a niejeden kibic zapewne chciałby zobaczyć tu tie-breaka. Choć do końca szukała przełamań Iman Isanović, to z pojedynku wyszła zwycięsko para Karin Sunderlikova i Karolina Friova. Pierwsza z nich punktowała 26 razy, a druga 21.

Drugi tie-break w tym tygodniu mają za sobą zespoły grupy 23, gdzie tym razem na żyletki pograły Greczynki z Łotyszkami. Pod siatką iskrzyło, choć sam finisz należał już do bardzo jednostronnych, a swego dopięły Łotyszki – 3:2 (26:28, 27:25, 13:23, 25:22, 15:8). Zmian nie brakowało po obu stronach, ale łeb w łeb szły Marta Levinska z Marthą Anthoulią.

Zobacz również:

TAURON Liga. #tunikogoniema! A jednak! Klub odkrywa karty

PlusLiga

  • Asseco Resovia zatrzymała legendę. Na tej pozycji ma już komplet!

    Asseco Resovia zatrzymała legendę. Na tej pozycji ma już komplet!

  • Rozgrywający zamienił PlusLigę na Rosję

    Rozgrywający zamienił PlusLigę na Rosję

  • Transfery siatkarskie 2026/2027 [19.06] – Libero bez zmian w dwóch gigantach PlusLigi

    Transfery siatkarskie 2026/2027 [19.06] – Libero bez zmian w dwóch gigantach PlusLigi