Trwa przerwa między turniejami Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn. Polacy, by nie wypaść z rytmu, rozegrali mecz towarzyski z Niemcami. Podopieczni trenera Grbicia w pierwszych trzech setach nie dali szans rywalom. Dopiero w dodatkowej partii, gdy Polacy wyszli drugim składem, Niemcy wygrali do 22.
Odjazd w połowie i pełna kontrola
Już w pierwszej akcji z reprezentacyjnym sezonem 2026 przywitał się Tomasz Fornal. Po atakach Kewina Sasaka i Szymona Jakubiszaka Biało-Czerwoni odskoczyli w premierowej odsłonie na 3:1. Niemcy popełniali sporo błędów, co pozwoliło powiększyć przewagę (6:3, 9:5). Sygnał do odrabiania strat dał Tobias Brand pokazując moc w ataku (9:11). Szybko jednak odpowiedział Szymon Jakubiszak najpierw pewnie kończąc krótką, a następnie posyłając asa serwisowego (13:9). Reprezentanci Polski mimo błędów na zagrywce utrzymywali zapas, a w pewnym momencie podkręcili tempo. Zagrywką punktował Bartłomiej Lemański, a w ofensywie Fornal i Bołądź (20:12). Obraz gry nie uległ zmianie do końca seta, po ataku Lemańskiego było 24:16, a kropkę nad „i” postawił Bohme psując zagrywkę.
Reprezentacja Polski nauczycielem siatkowki
W drugim secie po początkowej grze punkt za punkt Polacy odskoczyli na 7:2 dzięki znakomitym kontrom Kewina Sasaka i Kamila Semeniuka. Swoje w bloku robił też Bartłomiej Lemański. Poderwani przez Yana Bohme Niemcy rzucili się do odrabiania strat (5:7). Debiutujący w tym sezonie reprezentacyjnym Fornal z Semeniukiem jednak nie zawodzili w ofensywie, a w grę Niemców znów wkradły się błędy (12:7). Podopieczni Nikoli Grbica w tej fazie meczu kontrolowali boiskowe wydarzenia, skutecznie wykorzystywali swoje kontrataki (16:10). Po obu stronach nie brakowało błędów, a zwłaszcza zepsutych zagrywek Niemców. Polacy jednak przyspieszyli w końcówce, na zagrywce pracował Kamil Semeniuk, a Tomasz Fornal w ofensywie (22:14). Atak Bartłomieja Bołądzia dał Polakom piłki setowe (24:16), a po chwili atakujący reprezentacji Polski zakończył seta asem serwisowym.
Ściana nie do przejścia
Trzeciego seta Polacy rozpoczęli z Jakubem Nowakiem na środku i Maksymilianem Graniecznym na libero. Po bloku Brehme na Nowaku to Niemcy prowadzili 4:2. Ten jednak kilka minut później odpowiedział tym samym i zablokował Brehme wyrównując na 7:7. Blokiem popisał się także Tomasz Fornal, a w kolejnych akcjach Niemcy mylili się w ataku (10:7). Marcin Komenda długo nie schodził z pola zagrywki, a jego koledzy w bloku nie pozwalali Niemcom praktycznie na nic (13:7). Dominacja Polaków trwała w najlepsze (17:10), był to zespół zdecydowanie lepszy w każdym elemencie. W pewnym momencie różnica wynosiła już dziesięć oczek (22:12). Blok Bołądzia na Brandzie dał podopiecznym Nikoli Grbica piłki setowe (24:13).
Kolejne zmiany w składzie i pogoń na koniec
Dodatkowego seta Nikola Grbić rozpoczął z kolejnymi zmianami. Na przyjęciu pojawił się Aleksander Śliwka, oraz został Artur Szalpuk. Od początku na ataku grał Bołądź, a na rozegraniu Marcel Bakaj. Na środku zaczął Jakub Majchrzak. Polacy szybko objęli prowadzenie 3:0, ale szybko je roztrwonili. Po ataku Theo Mohwinkela było 3:3. Zagrywka Jakuba Majchrzaka dała Biało-Czerwonym dwa oczka zapasu, ale znów swój zespół pociągnął Mohwinkel wyrównując na 7:7. Przez blok nie mógł się przebić w pewnym momencie Szalpuk i Niemcy odskoczyli na 12:8. Gdy asem popisał się Florian Krage, a następnie zablokowany został Bołądź było już 16:10 dla Niemców. Polacy mieli problem z precyzyjnym przyjęciem zagrywki, a także zatrzymaniem ataku rywali (12:19). W tym secie to Niemcy dominowali na boisku (23:16). po atakach Szalpuka i zagrywkach Marcela Bakaja Polacy zbliżyli się na 22:24. W ostatniej akcji rozgrywający reprezentacji Polski zepsuł zagrywkę.
Polska – Niemcy 3:1
(25:17, 25:16, 25:15, 22:25)
Składy zespołów:
Polska: Komenda, Lemański (5), Semeniuk (11), Fornal (11), Jakubiszak (6), Sasak (9), Popiwczak (libero) oraz Leon, Bołądź (11), Bakaj (2), Majchrzak (4), Nowak (3), Szalpuk (10), Granieczny (libero) i Śliwka (3)
Niemcy:Brehme (3), Zimmermann (2), Krick (6), Brand (5), Bohme (11), Rohrs (2), Schott (libero) oraz Peter, Burggraf, Mohwinkel (8), Torwie (2), Reichert (1), Krage (3) i Graven (libero)
Zobacz również:
Fornal i Semeniuk wracają, ale problemy nie opuszczają reprezentacji









