Strona główna » A jednak! Brązowe medale jeszcze nie znalazły właścicieli

A jednak! Brązowe medale jeszcze nie znalazły właścicieli

inf. własna

fot. Sławomir Kowalski/PLS 1. Liga

I liga mężczyzn. Brązowy medal jeszcze dziś nie znalazł swojego właściciela. CUK Anioły Toruń wyrównały stan rywalizacji z KKS Mickiewiczem Kluczbork, wygrywając w tie-breaku. Na wysokości zadanie stanęli Maciej Krysiak i Luis Paolinetti. Razem zdobyli dla drużyny 50 punktów.

CUK Anioły Toruń pierwszy mecz o 3. miejsce grali u siebie. Atut własnej hali im wtedy nie pomógł i przegrali z KKS Mickiewiczem Kluczbork 0:3. Rywalizacja o brąz I ligi mężczyzn toczy się tylko do dwóch zwycięstw, a więc Torunianie musieli zagrać lepiej w rewanżowym starciu.

Co z tego, że zaczęli świetnie…

Najlepiej jak mogli, rozpoczęli to spotkanie siatkarze z Torunia. Od razu do akcji w ofensywie wkroczył Luis Paolinetti, który kończył dosłownie każdą piłkę z kontry. Anioły zbudowały zapas 5:2, a później jeszcze z pomocą Macieja Krysiaka powiększyli je do 10:4. Gospodarze mieli duże problemy z przyjęciem zagrywki rywali, co oni konsekwentnie wykorzystywali. Dystans trochę się zmniejszył, gdy dobre decyzje w ataku podjął Artur Pasiński. Goście jednak wciąż mieli mocny serwis, a do tego Paolinetti trzymał poziom. Ostatnie prowadzenie Torunianie mieli przy stanie 18:19. Wtedy nastąpił moment przełamania po stronie Kluczborczan. Punktowa zagrywka Pasińskiego, później błąd Surguta i piłka setowa znalazła się po stronie miejscowych. Od razu wykorzystał ją Mateusz Linda, stawiając blok.

CUK Anioły Toruń szybko odrobili lekcję

Początek drugiej odsłony był bardziej wyrównany i zapowiadał, co wydarzy się później. Obie ekipy znacząco poprawiły się w przyjęciu. Po stronie Torunian w bloku prężnie działał Robert Brzóstowicz, ale rywale potrafili się zrehabilitować w kolejnych akcjach. Wymiana punkt za punkt toczyła się do stanu 8:8. Później na dwa „oczka” udało się odskoczyć przyjezdnym, gdy skuteczny atak ze środka wykonał Kamil Urbańczyk. Taki stan utrzymywał się przez dłuższy czas. Po obu stronach nie brakowało dobrych akcji w ataku, zresztą i skuteczność była na wysokim poziomie. Po błędzie serwisowym Maruszczyka, Anioły miały zapas 22:20. Taką przewagę utrzymali już do ostatniej akcji.

Sprawy w swoje ręce wziął Pasiński i dzięki niemu KKS zanotował serię 2:0 w kolejnej odsłonie. Do tego blokiem na 4:1 popisał się Linda. Szybko jednak doszło do wyrównania przez błędy własne Kluczborczan. Bezbłędny w ataku był Brzóstowicz, wciąż dobrze wyglądali też Paolinetti i Krysiak. Drobne problemy zaczęli miewać z kolei gracze z ekipy gospodarzy. Przez to, na półmetku Torunianie prowadzili już 15:12. Wystarczyło jednak, że blokiem zapunktował Szymon Bereza, a potem celny serwis posłał Bartłomiej Janus i znów był remis – 18:18. Doszło do rywalizacji na przewagi. Wówczas lepiej w ofensywie poradzili sobie przyjezdni.

Zemsta idealna

Kluczborczanie nie pozostali dłużni. Kapitalnie w polu serwisowym zaprezentował się Bereza, który posłał aż trzy asy, a do tego cały czas utrudniał rywalom przyjęcie. Gospodarze otworzyli seta pokaźną serią 8:0! Błędy własne w ataku pogrążały Torunian, pierwszy punkt zdobyli oni dopiero po pomyłce Berezy. Nawet gdy później to Kluczborczanie mieli przestój w ofensywie, zupełnie nie zagroziło to ich przewadze. Wciąż utrzymywali wysoki zapas (15:8, 18:13). Gorąco mogło się zrobić dopiero, gdy Krysiak zablokował Lindę i dystans zmalał do trzech „oczek”. Gospodarze jednak utrzymali koncentrację w końcówce. Doprowadzili do tie-breaka, gdy decydujący punkt w ataku wywalczył Tomasz Kalembka.

A jednak – wyrównanie!

Jedni i drudzy od początku decydującej partii robili wszystko, by utrzymać najlepszy poziom swojej gry. Obie drużyny kończyły akcje przy własnym przyjęciu. Szukały też asów, ale te ryzyko początkowo się nie opłacało. Remis utrzymywał się do stanu 7:7. Po zmianie stron Torunianie jako pierwsi mieli dwa „oczka” w zapasie. Paolinetti zatrzymał rywali blokiem, później pomylił się Linda i dystans zwiększył się do czterech. Tym samym Torunianie mieli w górze piłkę na wyrównanie stanu rywalizacji.

MVP: Maciej Krysiak

KKS Mickiewicz Kluczbork – CUK Anioły Toruń 2:3
(25:21, 23:25, 24:26, 25:20, 12:15)

Składy zespołów:

Mickiewicz: Bereza (5), Pasiński (13), Kalembka (7), Linda (16), Maruszczyk (21), Mucha (2), Nishi (libero) oraz Gil, Amrat (2), Łysiak (libero), Kaźmierczak i Janus (3)
Anioły:
Brzóstowicz (9), Podleśny (4), Surgut (12), Urbańczyk (9), Paolinetti (24), Krysiak (26), Podborączyński (libero) oraz Skadorwa (1), Chmielewski (2) i Tynecki

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

PlusLiga