Nie jest tajemnicą, że w sezonie 2026/2027 drużyna Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa otrzymała szansę od losu i mimo, że na koniec sezonu uplasowali się na ostatnim miejscu to nadal będą grać w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Ta sytuacja doszła do skutku przez problemy finansowe JSW Jastrzębskiego Węgla. Środkowy częstochowskiego klubu – Daniel Popiela cały czas wierzył, że to może dojść do skutku i odpowiedział na krytykę kibiców, którzy popierają pomysł pozostania Częstochowy w PlusLidze.
Wyniki mówiły wszystko…
Siatkarze oraz kibice z Częstochowy nie mogą cieszyć się z występów swojej drużyny w sezonie 2025/2026. Zespół spod Jasnej Góry od początku walki w PlusLidze nie miał łatwego zadania, a w 2025 roku zanotowali zaledwie trzy zwycięstwa: dwa w PlusLidze oraz jedno w pucharze Challenge Cup. W drugiej części sezonu nie było lepiej, a częstochowskie marzenia coraz szybciej wypalały się zamykając tabele na miejscu spadkowym. Nie było żadnego zwrotu akcji, a 21 lutego siatkarze Steam Hemarpolu Politechniki Częstochowa zanotowali ostatnie zwycięstwo w lidze.
Zwrot akcji i pozostanie w grze

Od kilku tygodni mówi się tylko o jednym, czyli o problemach finansowych JSW Jastrzębskiego Węgla. Sytuacja została wykorzystana przez władze częstochowskiego klubu i dzięki temu Norwid pozostanie w grze. Na ten temat wypowiedział się Daniel Popiela – środkowy, który bardzo zawdzięcza starania działaczy, a także odniósł się do negatywnych komentarzy kibiców nie popierających pozostanie Częstochowy w PlusLidzie.
– Bardzo się cieszę i chciałbym podziękować prezesom, bo trzeba było stanąć na wysokości zadania, by to wszystko posklejać. To nie było łatwe, ale myślę, że każdy częstochowski kibic powinien się cieszyć, że tutaj będzie PlusLiga – rozpoczął, po czym dodał.
– To dobry prognostyk na przyszłe lata. To są młodzi i zdolni zawodnicy, którzy wcale nie odstają poziomem. Ta droga jest prawidłowa i powinno to iść w tym kierunku, by młodzież dostawała szanse. Na tym można kreować bardzo fajny zespół – kontynuował Popiela i odniósł się do komentarzy kibiców.
– Czytając komentarze, to wiem, że nie były one pozytywne. Kibicem się jest a nie bywa. Bardzo się cieszę, że PlusLiga zostaje w miejscu, gdzie na mecze przychodzi 4 tysiące widzów. PlusLiga powinna być w miejscu, gdzie ludzie tym żyją. To miasto żyje siatkówką i zasługuje na nią. Tu powinna być PlusLiga jak najdłużej – podsumował środkowy.
Zobacz również:
Karuzela transferowa PlusLigi – sezon 2026/2027









