Strona główna » Duet Polaków na podium! Aleksander Śliwka niczym joker w meczu o brązowy medal

Duet Polaków na podium! Aleksander Śliwka niczym joker w meczu o brązowy medal

inf. własna

fot. halkbankspor.org.tr

Liga turecka. Znamy już wszystkich medalistów Efeler Ligi. Halkbank Ankara ze Spor Toto zapewniły takie widowisko, że o zdobywcy brązowego medalu musiał zadecydować trzeci mecz. Lepsi w tie-breaku okazali się gospodarze, a więc również Aleksander Śliwka zakończy sezon z medalem! Polak odegrał kluczową rolę w tym starciu. Zdobył łącznie 21 punktów, utrzymując aż 60% skuteczności w ataku i solidny poziom przyjęcia.

W poniedziałek, po szybkiej trzymeczowej przeprawie w finale, Ziraat Bankkart Ankara z Tomaszem Fornalem na pokładzie sięgnął po mistrzostwo Turcji. Tym samym obronił tytuł wywalczony przed rokiem, dokładając już piąty złoty medal w historii. Dzień później do grona medalistów dołączył także Aleksander Śliwka, który z Halkbankiem Ankara wywalczył brąz.

Set za set, cios za cios

Można było spodziewać się tego, że rywalizacja w decydującym starciu będzie stała na bardzo wyrównanym poziomie. Początkowo Spor Toto dzięki dobrym decyzjom Jesusa Herrery Jaime odskoczył na 4:2. Gospodarze szybko doprowadzili do wyrównania i od stanu 7:7 toczyła się wymiana punkt za punkt. Mimo problemów z przyjęciem, Halkbank Ankara bardzo dobrze radził sobie w ofensywie. Gdy kilka błędów przydarzyło się przyjezdnym, zrobiło się 15:11 dla Halkbanku. Robił co mógł Herrera, ale po drugiej stronie siatki był bezbłędny Matej Kazijski. Przy stanie 24:20 mieli duży komfort, ale nie dali się zdekoncentrować.

Odwrotna sytuacja miała miejsce w drugiej partii. Blokiem na start popisał się Oreol Camejo, swoje w ataku dołożył Gok i goście prowadzili 3:1. Ekipa Radostina Stojczewa zaczęła mieć spore problemy z kończeniem akcji, oddając tym samym rywalom szanse na kontry. Jednocześnie Spor Toto bardzo dobrze prowadziło swoją grę, zaczynając od bardzo solidnego przyjęcia. W pewnym momencie zrobiło się 12:8 i taki dystans utrzymywał się przez dłuższy czas. Wciąż brylował Herrera, a po stronie Halkbanku mocno osamotniony w ofensywie był Aleksander Śliwka. Set zakończył się podobnym wynikiem, jak pierwszy, ale z innym skutkiem.

Niestabilni Kazijski i Herrera

Również w trzecim secie nie brakowało długich, wyczerpujących wymian. Na szczęście dla Halkbanku, do trzymającego poziom Śliwki dołączył Cwetan Sokołow, poprawił się też Kazijski. To właśnie Polak był głównym bohaterem serii, która dała gospodarzom pierwsze większe prowadzenie – 8:4. Gracze Spor Toto musieli się namęczyć w ofensywie, bo bardzo spadła ich efektywność. Nawet Herrera złapał chwilową zadyszkę. Później jednak zespół przyjezdny idealnie zaczął czytać zamiary rywali i stawiając trzy bloki z rzędu, odwrócił wynik na 10:12. Do samego końca gra toczyła się punkt za punkt. Halkbank na moment przejął pałeczkę przy stanie 21:19, ale później znów doszło do remisu. Decydującą walkę na przewagi lepiej udźwignęli miejscowi.

Goście nie zamierzali odpuszczać. W kolejnej odsłonie szybko zbudowali zapas 4:2. Duże wsparcie dawał Camejo, który w poprzednim secie był niewidoczny. Ogromną wartością dodaną była skuteczność w ataku Marko Ivovica. I choć niejednokrotnie Halkbank doganiał rywali, to tak samo szybko Spor Toto wracało do bezpiecznego dystansu (9:12, 14:17). W końcówce przez chwilę było nerwowo, ale ponownie bohaterem stał się Camejo – 19:23. Wszystko blokiem domknął Mustafa Koc.

Wyliczanka dla Halkbanku!

Zespoły wymieniały się wygranymi setami, a więc o zwycięzcy musiał zadecydować tie-break. Gdy Tayaz złapał Camejo na siatce, gospodarze prowadzili 2:0. Na tym etapie wszystko było możliwe, więc momentalnie doszło do wyrównania. Błędy ważyły podwójnie, a przed zmianą stron pomylił się w ataku Herrera. Swoje dołożył Sokołow i zrobiło się 8:5 dla Halkbanku. Sytuację próbował jeszcze ratować Ivovic. W ostatnim możliwym momencie, ekipie przyjezdnej udało się zatrzymać bułgarski duet na siatce – 12:11. Ważną akcję na wagę piłki meczowej w kontrze skończył natomiast Śliwka. Chwilę później Halkbank mógł cieszyć się z brązowego medalu, wracając tym samym na podium po roku przerwy.

Halkbank Ankara – Spor Toto 3:2
(25:22, 22:25, 26:24, 21:25, 15:13)

Składy zespołów:

Halkbank: Baltaci (6), Kiyak (2), Kazijski (17), Tayaz (7), Sokołow (21), Śliwka (21), Done (libero) oraz Uzunkol, Sotola, Karahan, Ozdemir i Metin
Spor Toto: Ivović (25), Gok (8), Herrera (29), Camejo (16), Koc (3), Ergun (2), Mert (libero) oraz Siratca i Unver

Zobacz również:
Julia Nowicka będzie walczyć o mistrzostwo Brazylii! Gerdau Minas już pewne finału

PlusLiga