Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ewelina Polak: Dla nas najważniejsze są punkty

Ewelina Polak: Dla nas najważniejsze są punkty

fot. Michał Szymański

Ekipa Grot Budowlanych Łódź w ostatnim meczu Tauron Ligi pokonała MKS Kalisz i zgarnęła komplet punktów do ligowej tabeli. – Spotkanie z Kaliszem było dla nas bardzo ważne i cieszymy się, że wygrałyśmy go za trzy punkty – przyznała po wygranej Ewelina Polak.

Bardzo dobre pierwsze dwa sety w waszym wykonaniu. Końcówka trzeciego gdzieś uciekła, a w czwartej prawie zafundowałyście kibicom zawał…

Ewelina Polak:Niestety troszeczkę tak. Tak jakoś układają się mecze, że w dwóch pierwszych setach jesteśmy bardzo walecznym i skoncentrowanym zespołem. Trzeci nam uciekł, ale bardzo się cieszę, że w czwartym, mimo tych problemów utrzymałyśmy koncentrację i wygrałyśmy. Nie dopuściłyśmy do sytuacji, która miała miejsce w Opolu, że odpuściłyśmy czwartą partię i dopiero w tie-breaku musiałyśmy walczyć. Dla nas najważniejsze są punkty i cieszymy się, że dzisiaj są trzy.

Dokładnie ważne są punkty, których trochę uciekło. Mecz z MKS-em był dla was ważnym przełamaniem?

Zdecydowanie tak. Mecz z Chemikiem, trochę nieładnie mówiąc ale szczerze – trzeba wliczyć w koszty. Znamy potencjał nasz, znamy potencjał Chemika. Wyciągnęłyśmy wnioski. Po prostu to nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Spotkanie z MKS-em Kalisz było dla nas bardzo ważne i cieszymy się, że wygrałyśmy go za trzy punkty.

Cieszyć może twoja dobra gra na rozegraniu i równy podział piłek do koleżanek z zespołu…

Bardzo się cieszę. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że miałyśmy fajne przyjęcie. Każda z dziewczyn była gotowa, zarówno te, które wchodziły z ławki jak i te, które mecz grały od początku. Czułam pewność od każdej z dziewczyn. Nie było sytuacji żebym kogoś omijała – przynajmniej nie celowo (uśmiech). Cieszę się, że wszystkie dziewczyny były pod grą i mogłam skorzystać z każdej, co przełożyło się na lotny blok przeciwniczek. Myślę, że one też nie były do końca były przekonane, co zagramy.

Wasza gra była poukładana. Zagrały wszystkie elementy – serwis, przyjęcie, blok czy atak?

Tak i trzeba przyznać, że zespół z Kalisza jest bardzo dobrym zespołem. Na pewno będziemy obawiać się go w następnej rundzie i będziemy jeszcze lepiej przygotowane. Widać było, że przez pierwsze dwa sety dziewczyny ewidentnie nie zagrywały aż tak dobrze, jak w późniejszych partiach. W dalszej fazie znalazły kilka elementów, które mogły wykorzystać przeciwko nam, m.in. mój blok. Znalazły kilka rozwiązań, dzięki którym mogły z nami powalczyć i wygrać. Natomiast jesteśmy bardzo dobrze przygotowane do meczów i najbardziej nad czym musimy jeszcze pracować to jest strona mentalna i wiara w siebie. Grać potrafimy i dziękujemy naszym kibicom, że są z nami. Robią niesamowitą robotę. Uwielbiam ich! Bardzo się cieszę, że jeszcze raz jestem w Budowlanych, bo to też m.in. dzięki nim tu jestem.

W przygotowaniach do meczu z MKS-em Kalisz pomogły też wcześniejsze sparingi?

MKS Kalisz w ostatnich meczach w lidze prezentuje się całkiem dobrze. Przygotowywałyśmy się bardziej na podstawie video niż meczów z okresu przygotowawczego. Dla nas jest to rywal bezpośredni i musimy z nim wygrywać, a dodatkowo sentymentalnie – ja i Justyna miałyśmy okazję występować w Kaliszu. Bardzo miło to wspominamy, dlatego śmiałam się przed meczem, że jest to spotkanie przyjaźni i nawet kibice zaczęli razem śpiewać. Pod koniec zrobiło się trochę gorąco, ale my naliczyłyśmy się odpowiedniej liczby zagrań, więc myślę, że sędzia nie popełnił błędu. Pewnie jakbym była na ich miejscu, też bym się kłóciła. Takie jest życie. To jest sport i gra błędów.

Do świąt zostało jeszcze trochę czasu, ale przed wami bardzo intensywny okres.

Mamy teraz przeciwników bardzo podobnych do MKS-u Kalisz. Są to zespoły dobrze zbudowane, nieźle przygotowane. Na pewno będą chciały z nami wygrać. Musimy być podwójnie przygotowane na nie. Dodatkowo czeka na nas mecz w Pucharze CEV. Jeszcze nie wiemy, jak ta drużyna wygląda. Na razie przygotowujemy się do bieżących spotkań. Natomiast przed nami pracowity okres. Na wysłany mojej rodzinie plan na święta, otrzymała odpowiedź z łezką w oku. Nie nacieszymy się sobą. Zwłaszcza w sylwestra, ponieważ 3 stycznia gramy kolejny mecz. Mam nadzieję, że wszystko będzie nam szło tak, jak teraz i będziemy się tylko cieszyć. Już nie jedne święta spędziliśmy razem i mam nadzieję, że jeszcze nie jedne przed nami.

źródło: budowlanilodz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2022-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2024 Strefa Siatkówki All rights reserved