Strona główna » Aleksander Śliwka wrócił do PlusLigi po 743 dniach. Reprezentant Polski celuje w dwa medale w jednym sezonie

Aleksander Śliwka wrócił do PlusLigi po 743 dniach. Reprezentant Polski celuje w dwa medale w jednym sezonie

Polsat Sport

fot. PressFocus

W piątkowym meczu o brązowy medal PlusLigi pomiędzy PGE Projektem Warszawa a Asseco Resovią Rzeszów jednym z wydarzeń był powrót Aleksandra Śliwki. Siatkarz zagrał w Pluslidze po 743 dniach od ostatniego meczu. W rozmowie z Polsatem Sport opowiedział o swoich wrażeniach. Nie ukrywał też, że marzy o dwóch medalach w jednym sezonie.

Szybka zmiana

Aleksander Śliwka jeszcze we wtorek rozgrywał swój ostatni mecz w barwach Halkbanku Ankara. Reprezentant Polski sezon w Turcji zakończył z brązem, dwa dni później siatkarz ponownie pojawił się na boisku, tym razem w barwach PGE Projektu Warszawa. Szybko został sfinalizowany jego transfer na zasadzie jokera medycznego po tym, jak urazu nabawił się Bartosz Bednorz. Nadal nie wierzę, że udało się tak szybko załatwić formalności – przyznał przyjmujący.

Siatkarz praktycznie prosto z samolotu udał się już do Rzeszowa dołączyć do drużyny. – Jeszcze nie byłem w Warszawie. Przyleciałem prosto do Krakowa i zaraz potem do Rzeszowa. Nadal nie wierzę, że udało się tak szybko załatwić formalności – powiedział dziękując przy okazji Halkbankowi.

Dwa medale w jednym sezonie?

Śliwka ma już w tym sezonie jeden brązowy medal. Teraz nie ukrywa, że celuje w drugi. – Plan jest taki, żeby zdobyć dwa brązowe medale. Zobaczymy, bo Resovia na pewno postawi trudne warunki. Taki jest plan i byłoby to dla mnie coś pięknego na koniec trudnego sezonu. Rozpocząłem od kontuzji, długo wracałem do zdrowia. Byłoby świetnie – powiedział. Do osiągnięcia tego celu jego klubowi brakuje już tylko jednej wygranej.

– Zagraliśmy niezwykle skoncentrowani na swojej grze. Dzięki temu w dwóch pierwszych setach nie pozwoliliśmy Resovii na rozwinięcie skrzydeł. Potem zaczęli ryzykować, Karol Burtyn rozegrał świetnego trzeciego seta. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak w naszej drużynie zagrał Bartosz Firszt – dodał Śliwka oceniając czwartkowe spotkanie.

PlusLiga