Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dariusz Daszkiewicz: Przez półtora seta było w nas za mało agresji

Dariusz Daszkiewicz: Przez półtora seta było w nas za mało agresji

fot. LUK Politechnika Lublin

LUK Politechnika Lublin odniosła ważne zwycięstwo w Bielsku-Białej, pokonując BBTS 3:2. Tym samym w finałowej rywalizacji w TAURON 1. Lidze prowadzi już 2:0 i ma wszystko w swoich rękach, by przypieczętować ostateczny triumf we własnej hali. – My musimy być skupieni tylko i wyłącznie na sobie, na swojej dobrej grze. Jeżeli będziemy ją kontynuować w Lublinie, to wtedy jesteśmy w stanie zwyciężyć. Natomiast jeśli pomyślimy, że to się samo wygra, to na pewno nie będzie dobrze – przyznał w rozmowie ze Strefą Siatkówki trener lublinian Dariusz Daszkiewicz.

 



Po dwóch setach przegrywaliście 0:2, chociaż na pierwszy rzut oka wyglądało na to, że od początku byliście lepsi – w pierwszej partii mieliście sporą przewagę, w drugiej gra toczyła się na przewagi. Zgodziłby się pan z tym, że mimo wszystko inicjatywa od początku do końca była po stronie LUK Politechniki?

Dariusz Daszkiewicz: – Na pewno coś w tym jest. Ja uważam, że przez półtora seta było w nas za mało agresji. Graliśmy za spokojnie i to był nasz problem. Bardzo ważnym elementem był też Oleg Krikun, który zagrał kosmiczny mecz. Dostał więcej piłek niż cały zespół razem wzięty. Robiliśmy, co w naszej mocy, ale w większości nie byliśmy w stanie go zatrzymać. Bardzo się cieszę, że nasze zmiany wypadły bardzo dobrze, bo Kuba Ziobrowski zagrał porównywalnie do Krikuna, skończył 20 ataków, dołożył 3 bloki. Przede wszystkim jednak cieszę się, że mimo seta przegranego 28:30, nie zwiesiliśmy głów, tylko graliśmy z jeszcze większą determinacją, bardzo cierpliwie.

Z czego wynikała pana decyzja o wprowadzeniu Jakuba Wachnika akurat za Davida Mehicia, który nie radził sobie gorzej od Pawła Rusina? Obdarzył go pan dużym zaufaniem, ponieważ rozpoczął trzecią partię od początku, mimo że zepsuł dwie kluczowe akcje w końcówce drugiego seta.

David grał bardzo dobrze w ataku, ale mieliśmy kłopoty w przyjęciu i o ile było sporo piłek, które spadały do linii, co musimy zaakceptować, to gdy piłki leciały między dwóch zawodników, to oni byli niepewni, żaden nie podejmował decyzji, odpowiedzialności, żeby ją podbić. Dlatego w pewnym momencie dokonałem tej zmiany i była ona skuteczna. Oczywiście było to ryzyko, bo wiadomo było, że ciężar przyjęcia spadnie na Kubę Wachnika, tak też się stało. On wywiązał się z tego zadania rewelacyjnie, miał dwa razy lepsze przyjęcie od kolejnego zawodnika. To był klucz do naszej gry, daliśmy szansę Grzegorzowi Pająkowi na rozegranie, rozrzucenie bloku. Kuba, oprócz tego drugiego seta, kiedy pomylił się w ważnych momentach w ataku, to w kolejnych trzymał poziom, dołożył wiele cennych wybloków, co pozwoliło nam na wyprowadzanie kontr.

Bielszczanie posłali aż 14 asów serwisowych w tym meczu, natomiast wy 12. Był to mecz indywidualności?

– Na pewno tak, ale w pewnym momencie w czwartym secie mieliśmy sporą przewagę i popełniliśmy trzy proste błędy w zagrywce, pomyłka w przyjęciu i był remis, tak że musieliśmy trochę zejść z siły w polu serwisowym i zagrać mądrze. Przestaliśmy psuć, zaczęliśmy zmieniać tempo i kierunek zagrywki, dzięki czemu gra zaczęła nam się coraz lepiej układać.

Został wam do wykonania ostatni krok i to we własnej hali, w której w tym sezonie ani razu nie przegraliście. Jest pan spokojny o wynik, pewien zwycięstwa i awansu do ekstraklasy?

– Nie jestem spokojny, nie jestem pewien. Siatkówka jest taką grą, że dopóki nie ma ostatniego gwizdka sędziego w ostatnim meczu, to niczego nie można być pewnym. Wielokrotnie się o tym przekonaliśmy na własnej skórze w tym sezonie. My musimy być skupieni tylko i wyłącznie na sobie, na swojej dobrej grze. Jeżeli będziemy ją kontynuować w Lublinie, to wtedy jesteśmy w stanie zwyciężyć. Natomiast jeśli pomyślimy, że to się samo wygra, to na pewno nie będzie dobrze. Tutaj jest rola wszystkich, całego sztabu i zawodników, żeby odpowiednio nastawić się mentalnie do tego trzeciego spotkania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę