Strona główna » A jednak tylko rok! Bartosz Kurek pożegnał się z klubem

A jednak tylko rok! Bartosz Kurek pożegnał się z klubem

Bartosz Kurek – instagram

fot. Tokio Great Bears – Instagram

Bartosz Kurek w sezonie ligowym 2025/2026 reprezentował barwy japońskiego Tokio Great Bears. Po ostatnim meczu sezonu, atakujący oficjalnie pożegnał się z klubem. Siatkarz zrobił to za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Krótki powrót do Polski

W zeszłym roku polscy kibice ponownie mogli cieszyć oczy grą Bartosza Kurka na parkietach PlusLigi. Reprezentant Polski wrócił wówczas na rodzime podwórko po pięciu latach przerwy. W barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle spędził jednak tylko jeden sezon, a później postanowił wrócić do ligi japońskiej.

Tam znalazł swoje miejsce w stolicy. Dołączył bowiem do Tokio Great Bears, a karierę jednocześnie wznowiła jego żona, Anna Kurek (z domu Grejman). Para niejednokrotnie wspominała, jak dobrze czuje się w Japonii. Atakujący ze swoją drużyną dotarł do etapu ćwierćfinałów mistrzostw kraju. W nim jednak ekipa z Tokio uległa faworytowi – JTEKT Stings, dwukrotnie przegrywając 0:3.

Bartosz Kurek odchodzi z Tokio Great Bears

Bartosz Kurek postanowił oficjalnie poinformować o dalszych krokach w swojej karierze właśnie po ostatnim meczu sezonu. Siatkarz za pośrednictwem Instagrama pożegnał się z klubem. „To był wyjątkowy sezon. Pełen emocji, nowych doświadczeń, walki do samego końca i ludzi, których długo nie zapomnę. Nie zakończył się takim wynikiem jakbyśmy chcieli ale może to dobrze bo motywacji do poprawy nam na pewno nie zabraknie” – napisał w poście.


Co dalej?


Dla atakującego również dyspozycja indywidualna nie była zadowalająca. Kapitan reprezentacji Polski w rozmowie z Nikolą Grbiciem sam to podkreślił, dlatego też nie znalazł się na szerokiej liście powołanych na nadchodzący sezon kadrowy.

Na ten moment nie wiadomo, gdzie siatkarz będzie kontynuował ligową przygodę. „Japonia zawsze była naszym domem z dala od domu, a Tokyo z dnia na dzień stało się jednym z ulubionych miejsc ever. Do zobaczenia” – dodał w swoim wpisie.

Zobacz również:
Byli plusligowcy na celowniku tureckich klubów

PlusLiga