Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Alexandre Ferreira: Liga koreańska to zupełnie inne rozgrywki

Alexandre Ferreira: Liga koreańska to zupełnie inne rozgrywki

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Dla mnie liga koreańska to nie pierwszyzna – mówi Alexandre Ferreira. Portugalski przyjmujący zamienił Zawiercie na Azję. – Liga koreańska to zupełnie inne rozgrywki, zupełnie inna siatkówka. To kompletnie odmienny styl. Największa różnica dotyczy jednak piłki. My gramy mikasą, a w Korei grają piłkami marki stars – mówi Ferreira.

Portugalia siatkarską potęgą nie jest, ale Alexandre Ferreira w PlusLidze pokazał się ze znakomitej strony. Do „Jurajskich rycerzy” trafił w listopadzie 2018 roku i z miejsca stał się ich ważnym ogniwem. Jego potężne zagrywki i dynamiczne ataki ze skrzydeł wywoływały aplauz wśród zawierciańskich fanów i podziw u rywali.



Miał ogromny wpływ na wywalczenie przez drużynę czwartego, najlepszego w historii klubu miejsca w poprzednim sezonie. Ostatnie rozgrywki dla Portugalczyka nie były już tak udane, ale też i zmagał się z kontuzją. A gdy już wydawało się, że dochodzi do wysokiej formy, sezon zakończono.

Po zakończeniu rozgrywek obcokrajowcy wrócili do siebie, co wcale takie łatwe nie było. Japoński libero Taichiro Koga dotarł z rodziną samochodem do Berlina, skąd miał przez Moskwę podróżować do Tokio. Lot został jednak anulowany i do domu trafił przez Londyn. Do Australii podróżował Arshdeep Dosanjh, do Belgii – Pieter Verhees a do Bułgarii – Nikołaj Penczew. Ferreira natomiast pozostał w Zawierciu. – Zostałem przede wszystkim ze względu na dziewczynę – przyznał przyjmujący. – W Portugalii jest też dużo trudniejsza sytuacja niż w Polsce. Mój kraj po Włoszech i Hiszpanii został mocno dotknięty przez koronawirusa. W Zawierciu po prostu czuję się bardziej bezpieczny – dodał.

W najbliższym czasie siatkarz ma jednak zamiar wrócić do ojczyzny. – Teraz, z dnia na dzień w Portugalii jest coraz lepiej. Spadła liczba zgonów, rząd podjął odpowiednie środki ochronne i jest już bezpieczniej. Czekam na odpowiedni moment, by wrócić do kraju. Trudno jest jednak znaleźć teraz odpowiedni lot. Później będę musiał jeszcze przejść dwutygodniową kwarantannę – powiedział.

Ferreira w przyszłym sezonie w Zawierciu już nie zagra. Choć miał propozycję z Jastrzębskiego Węgla, spędzi go w Korei. Był wśród 85 zawodników, którzy zgłosili się do draftu do tamtejszej ligi. Spodobał się. Znalazł się wśród siedmiu wybrańców, m.in. z Bartoszem Krzyśkiem oraz Michałem Filipem. Wybrał go klub z Seulu Woori Card Wibee. Dla Portugalczyka liga koreańska to nie pierwszyzna. Występował w niej w sezonie 2017/18 w KB Insurance Stars. – Liga koreańska to zupełnie inne rozgrywki, zupełnie inna siatkówka. To kompletnie odmienny styl. Największa różnica dotyczy jednak piłki. My gramy mikasą, a w Korei grają piłkami marki stars – wyjaśnił Portugalczyk, który ze względu na swoje doświadczenie, w razie czego służy pomocą Krzyśkowi oraz Filipowi. – Myślę, że dla nich to będzie dobra liga i się w niej szybko odnajdą. Życzę im szczęścia. Dla mnie nie będzie to pierwszy rok w Korei, więc zawsze mogę im coś podpowiedzieć – zapowiedział Ferreira.

Więcej w serwisie sportdziennik.com

źródło: sportdziennik.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-05-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved