W środę rozpoczęła się Liga Narodów mężczyzn 2026. W trzecim meczu na turnieju w chińskim Linyi, reprezentacja Japonii pokonała w trzech setach Ukrainę. Podopieczni trenera Raula Lozano w każdej partii mieli szanse, by zapisać seta na swoją korzyść. W końcówkach dużo lepsi byli jednak rywale, którzy zagrali bardziej konsekwentnie i nie popełnili aż tylu błędów własnych. Najwięcej punktów dla swojej drużyny zdobył Yuji Nishida. Obie drużyny będą przeciwnikami Polaków już w kolejnych dniach.
Kontrola i pewna gra Japonii
Trzeci mecz na turnieju w Linyi lepiej rozpoczęli Ukraińcy. Po asach serwisowych Dmytro Yanchuka prowadzili 3:1. Wtedy swój rytm zaczęła łapać reprezentacja Japonii. W ataku na początku spotkania błyszczał Yuki Ishikawa, a na bloku czujny był Larry. Po błędzie wystawy sytuacyjnej przez Wasyla Tupczija było już 8:5 dla Japonii. Ukraina nie dawała za wygraną i próbowała gonić rywali. Grali bardzo dobrze w bloku, co pozwoliło im zbliżyć się na punkt (9:10). Poprawa ich gry trwała bardzo krótko. Trener Lozano decydował się na kolejne zmiany, które niewiele wniosły. Yuji Nishida i Yuki Ishikawa prowadzili grę ofensywną swojej drużyny, co pozwoliło wypracować spore prowadzenie (16:12). Japończycy utrzymywali 3-4 punktową przewagę (20:16). W końcówce reprezentacja Ukrainy miała nagły zryw. Świetną dyspozycję zaprezentował Yanchuk, a Tupczij dołożył blok na Tatsunori Otsuce i zrobiło się tylko 20:21. Jednak kilka błędów na zagrywce i skuteczne uderzenie Ishikawy, dało pierwszego seta Japończykom (25:22).
Zagrywka i dobre zmiany pozwoliły odrobić stratę
Drugi set ponownie lepiej otworzyła reprezentacja Ukrainy. Po udanym kontrataku Tupczija, jego drużyna prowadziła 4:2. Przewaga szybko wzrastała. Ukraińcy grali bardzo dobrze w obronie i wyprowadzali skuteczne kontry. Po uderzeniu po skosie przez Illię Kowalowa, jego zespół miał już 4 punkty przewagi (7:3) nad Japonią. Podopieczni Laura Lozano zaczęli świetnie czytać grę przeciwników. Widowiskowa czapa na Taishim Ononderze pozwoliła im powiększyć swoje prowadzenie (13:8). Japończycy próbowali niwelować straty dzięki wzmocnieniu serwisu. Udało im się odrobić kilka oczek z rzędu (14:16). Trener Tillie zdecydował się wprowadzić Kento Miyaurę, co przyniosło pozytywny rezultat. Dzięki jego pracy w ofensywie, Japonia najpierw doprowadziła do remisu, a potem odskoczyła na 2 oczka (21:19). Ukraińcy stracili kompletnie swoją skuteczność. Popełniali proste błędy. Set zakończył się świetną zagrywką Rana Takahashiego, której nie byli w stanie przyjąć rywale (25:21).
Błędy pogrążyły reprezentację Ukrainy
Początek kolejnej partii był wyrównany. Po ataku z wykorzystaniem bloku przez Nishidę na tablicy wyników widniał remis – 4:4. Gra toczyła się punkt za punkt. W drużynie Ukrainy coraz częściej mylił się Yanchuk, ale dalej bardzo skuteczny był Tupczij (9:9). Japończycy grali świetnie w obronie, ale w ofensywie lepiej wyglądali ich przeciwnicy (13:13). Po ataku w aut Larry’ego i dobrym uderzeniu Yanchuka, reprezentacja Ukrainy odskoczyła na 3 oczka (17:14). Jednak jej przewaga trwała niezwykle krótko. Ran skończył ważny atak, a Yanchuk nie przyjął serwisu Larry’ego i ponownie Japonia doprowadziła do remisu. Trener wymienił go na Jewgenija Kisiliuka. Japończycy znów w końcówce włączyli 5. bieg. Asa posłał Ran Takahashi (21:19). Miyaura, który ponownie pojawił się na parkiecie, dał ważne punkty (22:20). Ukraińcy zaczęli się gubić. Popełniali bardzo dużo prostych błędów (21:24). Mecz zakończył uderzeniem z 2. linii przyjmujący – Ran Takahashi (25:22).
Ukraina – Japonia 0:3
(22:25, 21:25, 22:25)
Składy zespołów:
Ukraina: Synytsia (2), Yanchuk (18), Semeniuk (5), Tupczij (10), Kowalow (8), Szczurow (5), Pampuszko (libero) oraz Szczytkow, Nalożnyj, Tonkonoh (3), Kisiliuk (2)
Japonia: Nishida (13), Onodera (5), Fukatsu, Takahashi (12), Ishikawa (6), Larry (5), Yamamoto (libero) oraz Kai, Otsuka, Eiro, Miyaura (6)
Zobacz również:
Liga Narodów mężczyzn – wyniki i tabela









