PGE Projekt Warszawa długo nie zwlekał ze znalezieniem zastępstwa za kontuzjowanego Bartosza Bednorza. Wiadomo już, że lider zespołu ze stolicy Polski nie zagra do końca sezonu klubowego, gdyż uraz którego się nabawił w pierwszym meczu o brąz, okazał się zbyt poważny. Już od kilku dni mówiło się, że transferem medycznym za przyjmującego może być Aleksander Śliwka, który ostatnio występował w Halkbanku Ankara. Reprezentant Polski w czwartek został oficjalnie zgłoszony do składu Warszawian na najbliższy mecz.
Bartosz Bednorz już nie zagra
PGE Projekt Warszawa w poniedziałek, 27.04 w hali Torwar pokonał Asseco Resovię Rzeszów 3:2 w pierwszym meczu o brązowy medal. Niestety to zwycięstwo zostało okupione kontuzją ich lidera. Bartosz Bednorz na początku piątego seta, opadając z bloku, spadł na nogę Artura Szalpuka, nieszczęśliwie podkręcając kostkę. Przyjmujący nie wrócił już na boisko. Został od razu przewieziony do szpitala na badania. Kontuzja od początku wyglądała poważnie i niestety wyniki prześwietlenia to potwierdziły.
Klub z Warszawy w środę wieczorem wydał specjalny komunikat o stanie zdrowia ich zawodnika. – Znamy już szczegółowe wyniki badań Bartosza Bednorza. Z powodu odniesionej kontuzji nasz przyjmujący będzie zmuszony pauzować przez minimum sześć tygodni, co oznacza dla niego przedwczesne zakończenie sezonu 2025/2026. Badania obrazowe potwierdziły, że struktury kostne są nienaruszone. Doszło do uszkodzeń w obrębie ścięgien mięśni stopy. Mamy do czynienia ze złożonym urazem, który ze względu na swoją specyfikę wymaga bezwzględnego odciążenia i ukierunkowanej rehabilitacji – napisano na portalu X drużyny ze stolicy Polski. Władze klubu jeszcze zanim poznały dokładne wyniki Bednorza, już rozglądały się za ewentualnym zastępstwem.
Na ratunek – Aleksander Śliwka!
Działacze Projektu Warszawa jako transfer medyczny chcieli pozyskać przyjmującego Halkbanku Ankara, nowego kapitana reprezentacji Polski – Aleksandra Śliwkę. Siatkarz we wtorek zakończył sezon w Turcji zdobyciem brązowego medalu ze stołecznym klubem. Przyjmujący niedawno sam pauzował długo z powodu poważnego urazu. W swoim ostatnim meczu w lidze tureckiej udowodnił, że wrócił do wysokiej dyspozycji sprzed urazu, pokazując się z bardzo dobrej strony. Przypomnijmy, że Śliwka w kolejnym sezonie jest przymierzany właśnie do Projektu Warszawa. W czwartek na stronie plusliga.pl, Śliwka pojawił się już w składzie meczowym na kolejne spotkanie o brąz, które odbędzie się w czwartek, 30.04 o 17:30.

Projekt Warszawa potwierdził doniesienia
Projekt Warszawa na swoich profilach w mediach społecznościowych oficjalnie potwierdził zakontraktowanie Aleksandra Śliwki. – W związku z urazem Bartosza Bednorza, który wykluczył naszego przyjmującego z gry do końca sezonu 2025/2026, do dyspozycji sztabu szkoleniowego będzie kapitan reprezentacji Polski, Aleksander Śliwka. Zawodnik wzmocni nasz skład w decydujących meczach rozgrywek PlusLigi. Sytuacja kadrowa przed najważniejszymi rozstrzygnięciami ligowymi wymagała od zarządu natychmiastowych i zdecydowanych kroków. Skorzystanie z regulaminowego zapisu o transferze medycznym pozwala zachować balans w drużynie i kontynuować walkę o najwyższe cele sportowe – głosi wpis na Instagramie klubu.
Prezes PGE Projektu Warszawa, Piotr Gacek podziękował Aleksandrowi Śliwce za jego szybką decyzję i chęć wzmocnienia drużyny. Jednocześnie podkreślił, że nie jest to łatwa sytuacja dla zespołu. Władze klubu podjęły wszelkie kroki, aby transfer mógł się odbyć w zgodzie z regulaminem PlusLigi. – Pojawiają się w przestrzeni publicznej głosy kibiców sugerujące, że ściąganie zawodnika na samą końcówkę sezonu jest niesprawiedliwe względem innych drużyn. Chciałbym się do tego odnieść bardzo jasno. Nie ma mowy o naginaniu zasad czy wygodzie. Przepis o transferze medycznym jest niezwykle wyśrubowany, wymaga spełnienia rygorystycznych warunków formalnych i weryfikacji zdrowotnej kontuzjowanego gracza. To nie jest proste rozwiązanie, które jest nam na rękę, ale regulaminowe koło ratunkowe w obliczu utraty kluczowego zawodnika na finiszu rozgrywek. Działamy w pełni w ramach obowiązującego prawa – przekazał prezes.
Zobacz również:
Wyniki badań rozwiały wątpliwości. Fatalne wieści dla Bartosza Bednorza









