Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Sport.pl poinformował o sporym zadłużeniu Budowlanych Łódź

Sport.pl poinformował o sporym zadłużeniu Budowlanych Łódź

fot. Michał Szymański

W środę Grot Budowlani Łódź zagrają o Superpuchar Polski 2015-2020 z Grupą Azoty Chemikiem Police. Pierwotnie w finale miał zagrać Developres, lecz jego z rywalizacji wykluczył korona wirus. W efekcie władze PLS zmieniły formułę Superpucharu, a o zwycięstwo w nim i nagrodę w wysokości 50 tysięcy złotych zagrają łodzianki. Tymczasem portal sport.pl informuje o 2,5 miliona zł zadłużenia łódzkiego klubu.

Od lat wiadomo, że niektóre kluby borykają się z problemami finansowymi, a i tak grają w TAURON Lidze (Lidze Siatkówki Kobiet). Jednym z nich są Grot Budowlani Łódź. Według informacji portalu sport.pl zadłużenie łódzkiego klubu wynosi ponad 2,5 miliona złotych, a jej prezes znajduje się w Radzie Nadzorczej PLS.



Od 2013 roku Marcin Chudzik był wybierany do Rady Nadzorczej najpierw PLPS-u (Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej, czyli wcześniejsza nazwa – przyp.red.), a teraz PLS-u jako jeden z dwóch członków ze strony kobiecej ligi. Ostatni raz wybrano go w listopadzie 2019 roku, na trzecią kadencję, którą będzie pełnił także po zmianie prezesa z Pawła Zagumnego na Artura Popko jesienią tego roku. Przy wcześniejszych wyborach w 2016 roku Chudzik nie miał złożonego sprawozdania finansowego i jego wybór już wtedy wywołał zaniepokojenie u niektórych prezesów polskich klubów. Później zostały one uzupełnione i rok temu wybierano skład członków Rady, gdy prezesi mogli mieć świadomość tego, jak wygląda sytuacja finansowa spółki klubu, którym zarządza Chudzik. Od marca 2018 roku dostęp do takich dokumentów w Krajowym Rejestrze Sądowniczym online ma bowiem każdy.

Zgodnie ze sprawozdaniem za okres od 1 lipca 2018 do 30 czerwca 2019 roku spółka Budowlani Łódź Sportowa S.A. ma 2 819 307 złotych i 72 grosze długu. Jej zysk wyniósł wówczas 220 057 złotych i 34 grosze i został w całości przeznaczony na spłatę zaległości z lat ubiegłych, wynoszącą 3 339 365 złotych i sześć groszy.

Z postawą prezesa Budowlanych nie zgadza się cytowany przez portal sport.pl prezes Grupy Azoty Chemika Police. – Pierwszą kością niezgody było porozumienie się z jedną z naszych zawodniczek, na które dostał pozwolenie od władz ligi i związku, czego do dziś nie mogę zrozumieć. Drugą brak publikacji w Krajowym Rejestrze Sądowym sprawozdań finansowych przez spółkę jego klubu. Ten człowiek jest w Radzie Nadzorczej Polskiej Ligi Siatkówki i tutaj nie było sprawozdań przez cztery lata, a powinniśmy to wymagać od osób na takich stanowiskach, aby były transparentne. One zostały opublikowane dopiero później i teraz widać, jakie klub ma zadłużenie. Według mnie skoro został tam wybrany przez większość akcjonariuszy, to powinien dawać im przykład – wskazał Paweł Frankowski.

Według niego nie chodzi o to, aby zadłużone kluby wykluczać z rywalizacji, lecz o to, aby podjęły działania, które pozwolą im ustabilizować swoją sytuację finansową. – Nie jestem za tym, żeby za długi wyrzucać z ligi albo nie dawać licencji, bo tu nie o to chodzi. Ale sprawdzać to, wprowadzić program naprawczy, obserwować, czy ono jest spłacane i jak się zmienia. Tylko o to chodzi – zakończył prezes mistrzyń Polski.

*Więcej w portalu sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved