Strona główna » Sukces Krzemińskiego i Czachrowskiego! Angielski piasek należał do nich!

Sukces Krzemińskiego i Czachrowskiego! Angielski piasek należał do nich!

inf. własna

fot. CEV

Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski na długo zapamiętają przygodę z turniejem Bridlington. To tam reprezentanci Polski w zawodach cyklu Beach Pro Tour Futures w miniony weekend sięgnęli po złoto! Reszta biało-czerwonych par nie miała tyle szczęścia, choć w Chinach do turnieju głównego awansowały Agnieszka Adamek i Aleksandra Gromadowska.

Niefart już na start

Środa zapoczątkowała zeszłotygodniowe zmagania biało-czerwonych par w cyklu Beach Pro Tour Futures. Początek nie sprzyjał Polakom, a po turnieju w Balikesir nie było się z czego cieszyć. W kwalifikacjach o przepustkę walczyły Zuzanna Michalska i Maja Kruczek, które 1. rundę pauzowały, otrzymując 'wolny los’. W 2. rundzie, na ich nieszczęście, naprzeciwko nich stanęły Czeszki – Svobodova/Ebertova. Biało-czerwone doskonale weszły w mecz, od razu wywierając presję na oponentkach, co dało im wygraną do 10. Później pałeczkę przejęły Czeszki, a mecz zakończył się dla nich zwycięstwem 2:1 (10:21, 21:18, 15:9). Porażka była jednoznaczna z odpadnięciem z turnieju.

W Genewie na zawodach rangi Futures zaprezentował się duet Adam Lorenc i Mateusz Podborączyński, którzy ogólnie nie ograniczają się grania na piasku. Ta dwójka na szwajcarskiej ziemi nie miała jednak szczęścia. Ich rywalem była para Niemców – Sackermannem/Nissenem. Czwartkowe spotkanie od początku należało do Niemców, od których emanowała pewność siebie. Różnica na dystansie była pokaźna, a całość pada łupem nominalnych gości 2:0 (21:16, 21:16). Panowie musieli zatem podzielić los pań, nie awansując do turnieju głównego.

Grupa tym razem sufitem…

Szczęścia zabrakło również Agnieszce Adamek i Aleksandrze Gromadowskiej. Reprezentantki Polski wystartowały w turnieju w chińskim Hangzhou, swój udział rozpoczynając kwalifikacjami. Biało-czerwone w 1. rundzie cieszyły się wolnym losem, z automatu przechodząc dalej. W 2. rundzie natomiast czekało ich ciężkie spotkanie z Japonkami – Akishige/Fukuda. Tutaj od początku do samego końca było na styku, lecz awans do turnieju głównego wyszarpały polskie siatkarki, zwyciężając 2:0 (21:19, 22:20).

Adamek i Gromadowska kolejnego dnia rozpoczęły zmagania w grupie D, gdzie jak się później okazało, przegrały one oba spotkania, odpadając z zawodów zanim te na dobre zdołały się rozkręcić. W pierwszej kolejności biało-czerwone zmierzyły się z Tajkami – Naraphornrapat/Kongphopsarutawadee. Azjatki lepiej odnajdywały się w specyficznych warunkach, podbijając wiele nieoczywistych piłek. Pierwsza parta uciekła Polkom, choć tam należało się doszukiwać szans. W drugiej części Tajki po prostu poszły za ciosem – 2:0 (21:19, 21:12). Jeszcze bardziej bolesna lekcja czekała na biało-czerwone w meczu o wszystko. Tak zagrały one z Węgierkami – Gubik/Kiss-Bertok. Oponentki od razu przystąpiły do ataku, zwyciężając 2:0 (21:14, 21:18).

Jest i wyczekany krążek!

Na wyżyny wspięła się natomiast para Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski, dla których domem na parę dni było Bridlington. Anglię Polacy z pewnością będą wspominać z sentymentem, gdyż to tam udział w zawodach BPT Futures udało im się przekuć w medale. Biało-czerwona dwójka cieszyła się z rozstawienia, rozpoczynając zmagania od fazy grupowej. W grupie B ich łupem padły dwa bardzo jednostronne spotkania. Najpierw polski zespół pokonał Szkotów – Cook/Fraser – 2:0 (21:17, 21:13), a następnie w taki sam sposób utarł nosa Anglikom – Bello/Gleed – 2:0 (21:17, 21:13).

Awans z 1. miejsca sprawiał, że biało-czerwonych nie czekała runda przegranych. W ćwierćfinale Krzemiński i Czachorowski po raz pierwszy musieli się bardziej napocić. Wszystko to za sprawą Belgów – Willems/Darras, którzy będąc pod ścianą zaczęli się stawiać. Po pierwszym fatalnym secie w ich wykonaniu druga cześć miała być niczym nowe otwarcie. Polacy nie dali się jednak zwieść, zwyciężając 2:0 (21:13, 27:25). Tie-breakiem z kolei zakończył się mecz półfinałowy Polaków z Kanadyjczykami – Greff/Gannett. Było to spotkanie pełne skrajności, lecz najważniejsza była wygrana – 2:1 (11:21, 21:11, 15:10). W wielkim finale biało-czerwonym znów przyszło zagrać z Anglikami – Bello/Gleed. Mimo starań gospodarze turnieju po raz drugi zaznali goryczy porażki, a po złoto sięgnęła para Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski – 2:0 (21:19, 21:14).

Zobacz również:i

Historyczne światowe granie na Podkarpaciu! Siatkówka plażowa zawita do Rzeszowa

PlusLiga