Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Rosjanie w Katarze: Nawet średni zawodnicy mogą tu liczyć na dobre warunki

Rosjanie w Katarze: Nawet średni zawodnicy mogą tu liczyć na dobre warunki

fot. Katarzyna Antczak

Niegdyś egzotyczna liga Kataru dziś stała się popularna wśród rosyjskich siatkarzy. Obecnie występują tam Roman Daniłow, Aleksiej Spiridonow, Konstantin Bakun, Wiaczesław Tarasow, Bogdan Olefir i Jewgienij Tiurin. Co przyciągnęło ich nad brzegi Zatoki Perskiej, czym jest katarska siatkówka i jak żyją w jednym z najbogatszych krajów świata?

Pandemia doprowadziła do załamania rynku siatkówki w Europie i najbardziej ucierpiała klasa średnia zawodników, tych nieco poniżej topu – pensje spadły o prawie połowę. Wciąż znajdują się pieniądze dla gwiazd, ale oszczędzają na innych chłopakach – powiedział Bogdan Olefir, który grał w Szwajcarii w zeszłym sezonie.



Jeśli pominiemy czołowe kluby we Włoszech, Polsce i Rosji, to Bliski Wschód i Azja są na szczycie finansowej opłacalności. Japończycy biorą tylko supergwiazdy, ale zarówno gwiazdy, jak i średni zawodnicy mogą zdobyć dobre kontrakty w Katarze. Co więcej, masz 99,9 procent pewności, że otrzymasz zapłatę wszystkiego, co masz zapisane w umowie. To właśnie przyciąga do Kataru – dodał Olefir.

Siatkarze nie zdradzają konkretnych kwot, ale według rosyjskich mediów Rosjanie zarabiają w Katarze mniej więcej tyle samo pieniędzy (po uwzględnieniu różnic kursowych), co w średnich klubach rosyjskiej Superligi. Co więcej, dla zagranicznych zawodników w Katarze jest kilka przyjemnych bonusów. Przede wszystkim jest to ciepła pogoda przez cały rok.

Największe wrażenie wywarł na mnie oczywiście upał. Latem jest 40 stopni na zewnątrz, zwłaszcza na słońcu jest po prostu nie do zniesienia. Ale wieczorem przychodzi przyjemna, ciepła bryza. Ale najważniejsze jest to, że nie ma lotów, wszyscy grają w tej samej hali, stale w jednym miejscu. Jest to o wiele łatwiejsze niż wielogodzinne latanie z Biełgorodu do Krasnojarska – powiedział  Daniłow. Obecnie jest on najlepszym zagrywającym katarskiej ligi – 22 asy w 34 meczach.

Agent Wiktor Iwanow zauważył, że Al-Ahli było pod dużym wrażeniem pracy Daniłowa pod koniec ubiegłego sezonu i zdecydowało, że kolejny Rosjanin może być drugim obcokrajowcem w drużynie. Padło na Spiridonowa. Być może w Rosji Aleksiej trochę wszystkich zmęczył, ale w Katarze nadal są z niego zadowoleni. Jest drugim punktującym drużyny.

Spiridonow już w debiutanckim meczu otrzymał żółtą kartkę za nadmierne wyrażanie emocji, ale na razie nie ma do niego zastrzeżeń dyscyplinarnych. – Tu jest zupełnie inne podejście do zawodników – wszyscy się uśmiechają, wszystko jest pozytywne, świeci słońce, a w naszym kraju sportowcy są traktowani jak niższa klasa i myślą, że będziemy się na to godzić – oburzał się Spiridonow, mówiąc o długach Uralu. – Ci, którzy uważają, że Katar ma niski poziom siatkówki, są głęboko w błędzie – dodał Rosjanin. Inni rodacy się z nim zgadzają. Daniłow porównuje ligę katarską z rozgrywkami w Turcji, a Olefir uważa, że ​​poziom jest porównywalny z ligą francuską.

W katarskich klubach dozwolonych jest dwóch obcokrajowców, ale prawie każda drużyna ma również naturalizowanych graczy, którzy podnoszą poziom gry. Nawiasem mówiąc, reprezentacja Kataru idzie tą samą drogą. W zwycięskim Pucharze Azji 2018 do zespołu weszli pochodzący z Brazylii Renan Ribeiro oraz Serbowie Milos Stevanovic i Nikola Vasic. Przyjęli obywatelstwo Kataru i pomogli drużynie narodowej wejść w szeregi liderów azjatyckiej siatkówki. Na Igrzyskach Azjatyckich 2018 Katarczycy zajęli czwarte miejsce. W dużej mierze dzięki tym wynikom Katar zajmuje obecnie wysokie 23. miejsce w światowym rankingu.

Wśród obcokrajowców katarskiej ligi można znaleźć takie nazwiska jak Łukasz Żygadło (Al-Wakra), Oliver Venno (Police) czy Stefan Boyer (Al- Arabi), który w trakcie sezonu opuścił włoską Veronę z powodu konfliktu z kierownictwem klubu. Są tu gracze u schyłku kariery i u szczytu kariery.

Francuz Antonin Rouzier i Irańczyk Farhad Gayemi grali dla Ala Rayyana, ale po porażkach z bezpośrednimi rywalami klub podjął radykalną decyzję o rozstaniu się z oboma po pierwszej rundzie. Zamiast tego klub pozyskał dwóch Rosjan – Bakuna i Tarasowa. Mają zadebiutować w drużynie 23 grudnia. Według agenta Jewgienija Nirki Bakun był już skłonny odpuścić ten sezon, ale lukratywna oferta z Kataru sprowadziła uczestnika igrzysk olimpijskich 2016 z powrotem na boisko.

Tarasow rozpoczął z kolei sezon w BBTS-ie Bielsko-Biała, gdzie był jednym z najlepszych graczy. – Latem podpisałem w Polsce kontrakt na dość skromnych warunkach i od razu zgodziliśmy się, że odejdę, jeśli pojawi się korzystniejsza finansowo oferta. Kiedy Al-Rayyan odezwał się do mnie, polski klub pozwolił mi na wypożyczenie. Rozstaliśmy się polubownie i myślę, że będziemy kontynuować współpracę – powiedział Tarasow. – Współczesne realia są takie, że prywatne kluby europejskie przeżywają teraz poważne problemy, zmuszone są zrywać kontrakty. W Katarze większość środków klubów pochodzi z budżetu państwa i koronawirus nie ma dużego wpływu na poziom finansowania siatkówki. Oprócz chęci zarabiania pieniędzy ciekawie jest oczywiście zdobyć nowe doświadczenie, doświadczyć siatkówki w kolejnym kraju. Być może uda nam się zagrać w  klubowych mistrzostwach Azji, gdzie poziom jest dość wysoki.

Mistrzostwa Kataru odbywają się w stolicy kraju, Doha, w jednej hal należących do krajowej federacji siatkówki. Podczas gdy rozgrywki przebiegają sprawnie, nie ma problemów z powodu koronawirusa, ponieważ państwo z powodzeniem radzi sobie z tym problemem. W dużej mierze z powodu surowych środków. Brak maski  kosztuje 200 tysięcy rialów katarskich (200 tysięcy złotych!). Takie kwoty nie dziwią – Katar to jeden z najbogatszych krajów świata, który jest jednym z trzech liderów pod względem PKB na mieszkańca.

Maksymalna kara dla uporczywych recydywistów, naruszających środki antykoronawirusowe wynosi do trzech lat więzienia. Ponadto ruch jest dozwolony tylko wtedy, gdy w telefonie jest specjalna aplikacja z geolokalizacją. W przypadku choroby pozwala to na zidentyfikowanie wszystkich kontaktów pacjenta i przerwanie łańcucha infekcji. – Nie jestem szczególnie wrażliwy na takie rzeczy, ale skala tego kraju zaskoczyła mnie, od architektury po usługi – wszystko jest na najwyższym poziomie – powiedział Daniłow. – Katarczycy wydają dużo pieniędzy, aby stworzyć przynajmniej jakiś rodzaj przyrody w mieście: aby trawa była tu zielona, ​​budują specjalne podziemne systemy nawadniające. Wszelkie trawniki i parki są dobrze przemyślane z technicznego punktu widzenia.

Pod wrażeniem Kataru jest też Tiurin – najmniej znany z rosyjskich zawodników w Katarze. W Rosji grał w pierwszej lidze dla Jarosławia i Czelabińska, a po sezonie w Bułgarii trafił do Kataru. Już drugi rok z rzędu jest najlepszym atakującym klubu Al-Chlor.

Klub stwarza doskonałe warunki, nie potrzebujesz niczego. Mam dobry samochód. To mi odpowiada, zwłaszcza, że ich drogi są tutaj doskonałe. Mój zespół jest jednym z nielicznych, które nie mają siedziby w Doha, ale podróż trwa dosłownie pół godziny. Przede wszystkim oczywiście w Katarze lubię pogodę. Czujemy się tu dobrze z naszą małą córeczką. Piątek to dzień wolny dla mieszkańców. Wychodzą na pikniki na terenach zielonych, całe wybrzeże też usiane jest wczasowiczami. Istnieją zarówno dzikie plaże, jak i te oficjalne, na których obowiązuje specjalny strój – w końcu to kraj muzułmański – powiedział Tiurin.

źródło: inf. własna, sport.business-gazeta.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved