Aluron CMC Warta Zawiercie zdobyła złoty medal w PlusLidze po raz pierwszy w swojej historii. Michał Winiarski po raz pierwszy w swojej trenerskiej karierze zdobył mistrzostwo Polski. – To osiągnięcie traktuje jak zdobycie mistrzostwa świata. Cieszę się z osiągniętego rezultatu. Czasu na świętowanie nie będzie zbyt dużo. Musimy myśleć o przygotowaniach do Final Four Ligi Mistrzów – powiedział trener Zawiercian.
Do trzech razy sztuka
Jurajscy Rycerze falstartem rozpoczęli fazę play-off. Przegrali pierwszy mecz z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, prawdziwe katusze przeżywali w drugim starciu na terenie rywali. Z meczu tego wyszli obronną ręką choć łatwo się im nie grało. Odwrócili losy rywalizacji i poszli za ciosem. – Rozpatrując nasz złoty medal musimy pamiętać o trudnych meczach z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Nie mówiliśmy o tym, że w drużynie był wirus przed decydującym meczem. Kilku zawodników nie było w pełni dysponowanych, a pomimo tego wygraliśmy spotkanie numer trzy. W międzyczasie awansowaliśmy awansowaliśmy do Final Four. Po wygranym pierwszym meczu z Lublinianami zawiesiliśmy sobie sami złote medale. Po kolejnych dwóch starciach te medale ściągnęliśmy i zaczęliśmy grać w siatkówkę . Cieszę się z faktu, że odwróciliśmy losy tego finału i stanęliśmy na najwyższym stopniu podium. W finałowej rywalizacji zagrały dwa mocne zespoły, ale w efekcie końcowym wygrał zespół lepszy. Każdy finał to zupełnie inna historia. Osobiście nie lubię porównań i statystyk. Każda z piętnastu drużyn grająca w PlusLidze chciałaby zagrać w finale. My w poprzednich dwóch sezonach zdobyliśmy srebrne medale, a w obecnym udało nam się stanąć na najwyższym stopniu podium – oznajmił Michał Winiarski trener Aluron CMC Warty Zawiercie.
Łatwo nie było
Zawiercianie rozegrali w obecnym sezonie 50 meczów. Czekają ich jeszcze dwa starcia w Lidze Mistrzów. Szkoleniowiec Aluron CMC Warty Zawiercie docenił ciężka pracę zawodników oraz całego sztabu. – Przygotowanie fizyczne w naszej drużynie odegrało bardzo ważną rolę o czym świadczą osiągnięte przez nas rezultaty. W całym sezonie pracowaliśmy bardzo mocno i pomimo naszej słabszej gry zawsze wygrywaliśmy o czym świadczy wygranie rundy zasadniczej przez nas. To, że mogliśmy cieszyć się ze złotego medalu i byliśmy zdrowi to zasługa naszej ciężkiej pracy. Jako cała drużyna pracowaliśmy ciężko na treningach. Wszyscy zawodnicy dawali z siebie przysłowiowego maksa na treningach. W swojej krótkiej historii trenerskiej miałem najmocniejszy skład. Warto dodać, że nasz poziom treningu stał na bardzo wysokim poziomie. Mieliśmy swoje słabsze momenty zwłaszcza po powrocie z Brazylii z Klubowych Mistrzostw Świata. Uważam z perspektywy czasu, że było to dobre ponieważ mistrzów poznaje się po tym jak potrafią radzić sobie z kryzysami. My swoje zapłaciliśmy w Pucharze Polski (porażka z Asseco Resovią Rzeszów 0:3 – przyp. red.). Pierwszy miesiąc po powrocie z Brazylii przepracowaliśmy z ogromną złością i motywacją. Te momenty bardzo nas zbudowały – dodał szkoleniowiec drużyny z Jury.
Na horyzoncie Liga Mistrzów
W najbliższą sobotę siatkarze z województwa śląskiego w półfinale Ligi Mistrzów będą mierzyli się z tureckim Ziraatem. W sezonie 2024/2025 zajęli w tych rozgrywkach drugie miejsce.– Doskonale zdajemy sobie sprawę, że sezon dla nas się nie zakończył. Mamy pięć dni aby przygotować się do półfinałowego starcia z Ziraatem Ankara. W przypadku porażki nasze przygotowania nie uległyby zmianie, zachowalibyśmy się podobnie.Towarzyszyłyby nam na pewno negatywne emocje. Na pewno była sportowa złość, z drugiej strony za tym medalem stoi bardzo ciężka praca. Bez względu na końcowy rezultat cieszylibyśmy się każdego medalu. Praca trenera całkowicie różni się od bycia zawodnikiem. Medal zdobyty z Aluron CMC Wartą Zawiercie smakuje jak mistrzostwo świata. Emocje oraz otoczka, które towarzyszą całemu są zupełnie inne niż jak się jest siatkarzem. Staram się żyć z drużyną, staram się być z zawodnikami. Często jak drużyna wchodzi na wysoki poziom swojej gry to nie reaguję emocjonalnie. Bywa, że się zdenerwuje, gdy coś nie idzie, żyję poszczególnymi spotkaniami i jestem zawsze z zawodnikami – zakończył trener Zawiercian.
Zobacz również:
Terminarz Final Four Ligi Mistrzów









