Oskar Woźny w minionym sezonie ligowym zadebiutował na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Libero z rocznika 2005 kilkukrotnie wsparł na boisku Barkom Każany Lwów. Po jednym sezonie żegna się jednak z klubem. Opuści więc swoje rodzinne miasto.
Pierwszy Polak w klubie
Dla Oskara Woźnego dołączenie do Barkomu Każany Lwów było świetną przygodą i cennym doświadczeniem pod wieloma względami. Przede wszystkim, 21-latek mógł zadebiutować w PlusLidze, dołączając do klubu z Ukrainy. Ponadto, wówczas ekipa Ugisa Krastinsa rozgrywała swoje domowe mecze w Elblągu – rodzinnym mieście siatkarza. Mógł więc on czuć się jak w domu podczas pierwszego sezonu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.
Do klubu ze Lwowa trafił prosto z pierwszoligowej Lechii Tomaszów Mazowiecki i stał się wówczas pierwszym Polakiem w barwach zespołu, odkąd ten dołączył do polskich rozgrywek. Libero mógł szlifować swój warsztat, grając z najlepszymi. Choć na boisku nie pojawiał się za często, to otrzymał kilka szans na grę. Najdłużej wystąpił podczas meczu przeciwko Skrze Bełchatów. Łącznie zagrał w dziewięciu setach. Teraz zapewne chce znaleźć klub, w którym dostanie więcej szans na grę.
Gdzie wykorzysta cenne doświadczenie?
Wychowanek Trefla Gdańsk pożegnał się oficjalnie z klubem. „Oskar był dla drużyny nie tylko zawodnikiem, ale także osobą, która pomogła zespołowi szybciej poczuć się jak u siebie w Elblągu – swoim rodzinnym mieście, gdzie rozgrywaliśmy domowe mecze. Jego wsparcie i gotowość do pomocy w wielu sprawach były dla nas naprawdę cenne” – czytamy w oświadczeniu Barkomu Każany Lwów. Na ten moment nie wiadomo, gdzie trafi młody libero.
Zobacz również:
Karuzela transferowa PlusLigi 2026/2027









