Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Cuprum Lubin nie przestraszył się lidera i wygrał w Rzeszowie 3:2

PL: Cuprum Lubin nie przestraszył się lidera i wygrał w Rzeszowie 3:2

fot. Klaudia Piwowarczyk

Niedzielna dawkę siatkówki zakończyło starcie Asseco Resovii Rzeszów z Cuprum Lubin. Dość niespodziewanie niżej notowani goście z Dolnego Śląska wysoko wygrali premierową odsłonę, ale w kolejnej nie byli w stanie nadążyć za rzeszowską ekipą. Ta prowadziła już 2:1, ale bardzo emocjonująca i stojąca na świetnym poziomie końcówka czwartej partii padła łupem podopiecznych Pawła Ruska. To oni poszli za ciosem w tie-breaku i wyjechali z miasta lidera ze zwycięstwem. 

Cały mecz otworzyły wymiany ataków obu ekip. Fabian Drzyzga dołożył do tego skuteczny blok i to miejscowi pierwsi zaczęli budować prowadzenie (6:4). Sytuacja zmieniła się, gdy w polu zagrywki stanął Lorenc. Punktował on bezpośrednio, Grzegorz Pająk zatrzymał Rossarda i niedługo później było już 12:9, ale dla gości. Rzeszowianie mieli coraz większe problemy w ataku, a lubinianie coraz częściej wykorzystywali zagrywkę i blok, co po kolejnej akcji na siatce Pająka pozwoliło im prowadzić 17:11. Skuteczny w ataku był Berger, w kontrze dobrze grał też Paweł Pietraszko. W końcówce Jakub Kochanowski próbował zagrywką jeszcze pociągnąć grę swojego zespołu, Jan Kozamernik zatrzymał Lorenca, ale straty były wysokie i miejscowi nie zagrozili już Cuprum w tym secie.



Do Kochanowskiego należały też pierwsze akcje kolejnej odsłony, ale tym razem jego drużyna poszła za ciosem i po uderzeniach Rossarda i Macieja Muzaja prowadziła 8:4. Gdy także z pola zagrywki świetnie zaczął strzelać Kozamernik o przerwę poprosił szkoleniowiec Cuprum. Jego zespół przegrywał bowiem 5:11. Rzeszowianie byli na fali, punktowali raz za razem. W ataku gości zaczęły się pojawiać błędy i gdy dwa bloki na swoim koncie zapisał Kozamernik, Resovia uciekła na 18:9. Serię gospodarzy przerwał dopiero Remigiusz Kapica, ale lubinianie mieli po jego ataku i tak duże straty (10:20). Miejscowi nie mieli problemów z wygraną w tym secie, a ostatnie słowo w nim należało do Rossarda.

Pierwsze akcje kolejnej odsłony to wymiany punktów głównie duetów Kochanowski/Rossard i Krage/Berger. Różnie radził sobie DeFalco i po jego nieudanym ataku Cuprum zaczęło budować przewagę, zniwelowały ją od razu udane zbicia Muzaja. Po stronie lubinian uaktywnił się Kowalow i jego ataki dały przyjezdnym prowadzenie. Obie ekipy nie ustrzegały się jednak błędów w tym elemencie, co ponownie wyrównało stan seta, a jego błąd wyprowadził Resovię na czoło (18:17). W kolejnych akcjach błędów przybywało, ale w najważniejszym momencie blokiem zagrał Klemen Cebulj, dając rzeszowianom przewagę 23:21 i ci nie oddali już tego seta, wygrywając po uderzeniu DeFalco.

Od mocnego uderzenia Cuprum rozpoczęła się kolejna partia. Prym wiódł Ilija Kowalow, a po kontrze Bergera lubinianie prowadzili 4:2. Długo to jednak nie trwało, gdyż dobrze dysponowany w bloku Kozamernik, co jakiś czas punktował tym elementem i to Resovia była na czele (8:7). Kowalow też dwukrotnie pokazał swoje umiejętności w tym elemencie, dołożył też kontrę i sytuacja szybko się zmieniła na korzyść Cuprum (12:10). Rzeszowianie skutecznie gonili wynik, wyrównywali, ale znowu niewielką przewagę budowali goście. W decydującą fazę seta drużyny wchodziły po błędzie Rossarda w ataku oraz bloku Krage, ale i tym razem miejscowi doprowadzili do remisu przy świetnych zagrywkach tego pierwszego. Gdy blokiem na 23:22 zagrał Kozamernik wydawało się, że Resovia pójdzie za ciosem, tymczasem jego podbity atak na punkt w kontrze zamienił Kowalow i odzyskał prowadzenie dla Cuprum (24:23). Rozpoczęła się zacięta walka i trwała ona jeszcze długo. Udane bloki co trochę zmieniały sytuację na boisku. Świetnie grał Krage, a także Kowalow, finalnie wygraną lubinianom dał popsuty atak DeFalco.

Gdy długą akcję blokiem zamknął Kowalow, Cuprum prowadziło w tie-breaku 2:0. To jednak nie było wszystko, kolejne akcje blokami kończyli Pająk i Krage, a punkt z zagrywki dołożył Lorenc. Punkt lubinianom podarował też Jakub Bucki i sytuacja była dla gości fantastyczna (6:0). Wydawało się, że rzeszowianie się nie podniosą, tym bardziej, że Pająk dołożył kolejny punkt do prowadzenia. Miejscowi powoli jednak odrabiali straty i gdy zza linii końcowej punktował Drzyzga przegrywali już tylko 8:11. Wtedy jednak do gry zerwali się lubinianie, prym wiódł Krage i gospodarze nie mieli już w ostatnich akcjach za wiele do powiedzenia.

MVP: Ilja Kowalow

Asseco Resovia Rzeszów – Cuprum Lubin 2:3
(17:25, 25:12, 25:23, 30:32, 9:15)

Składy zespołów:
Resovia: Muzaj (13), Kozamernik (8), Kochanowski (14), Rossard (13), Drzyzga (5), DeFalco (15), Zatorski (libero) oraz Kędzierski, Bucki (1), Mordyl i Cebulj (1)
Cuprum: Lorenc (12), Pietraszko (9), Krage (14), Pająk (6), Kowalow (18), Berger (15), Szymura (libero) oraz Kubicki i Kapica (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2023-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2023 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę