Rozgrywane na Litwie i w Łotwie mistrzostwa Europy U18 siatkarek właśnie dobiegły końca. W finale Włoszki pokonały Turczynki 3:0. Podium uzupełniły Węgierki, dla których jest to pierwszy taki sukces. Z dużym niedosytem zmagania zakończyły biało-czerwone, które trafiając do grupy śmierci zakończyły zmagania na tym etapie.
Szansa na medalowy debiut?
Niedzielne granie rozpoczęło się od finału B, gdzie o brąz starły się Węgierki i Francuzki. Dla obu zespołów, które wyszły z grupy II, była to szansa na wyrównanie rachunków grupowych. Dodatkowo żadna z tych nacji jeszcze nigdy nie stanęła na podium mistrzostw Europy U18, więc wiadomym było, że dla jednej z tych kadr dzisiejszy wieczór będzie szczególny. Dzień wcześniej Węgierki przegrały z Turczynkami – 1:3, zaś Francuzki zostały rozjechana przez Włoszki – 0:3.
Bezpośrednie starcie obu tym zespołom dało nadzieję na wyrównanie szans. Tak jednak nie do końca było, bo początek faktycznie był zacięty, ale im dalej w mecz, tym coraz słabiej wyglądały Francuzki. W pierwszym secie prym wiodły Węgierki, które dość sprawnie wypracowały sobie parę oczek przewagi – 16:13, 21:18. Dopiero w końcówce Trójkolorowe podgoniły, lecz nie wykorzystały swojej szansy, oddając seta przeciwniczkom – 25:23. Najciekawiej było w drugiej części, gdzie oba zespoły szły łeb w łeb – 15:16, 20:21. Jakiekolwiek próby ucieczki kończyły się fiaskiem, a po grze na przewagi wyrównać zdołały Francuzki – 27:25 (1:1). Dwie kolejne partie, to już koncert Węgierek. Nominalne gospodynie pozostawiały w tyle oponentki, zwyciężając do 20 i 18.

Trener Gabor Konig nie musiał zbytnio modyfikować składu. Eksperymentów nie brakowało z kolei po stronie Francuzek, gdzie prym i tak wiodły Marie Haeweng – 15 punktów, i Foulematou Kaba – 14 oczek. Były one jednak bezradne w starciu z niezawodną Gretą Pampuch, która zakończyła zmagania z 22 punktami na koncie. Miała ona też do pomocy Annę Zsambok, a atutem całej drużyny była gra blokiem – aż 13 oczek.
Węgry – Francja 3:1
(25:23, 25:27, 25:20, 25:18)
Grupa I stała jakością – biało-czerwone miały pecha
W finale natomiast znów naprzeciwko siebie stanęły Turczynki i Włoszki, które spotkały się ze sobą już w fazie grupowej. Dodatkowo oba zespoły pokonały reprezentację Polski, skutecznie eliminując biało-czerwone z gry. Mimo wszystko po tym meczu spodziewano się czegoś więcej niż trzysetowego spacerku Włoszek, które tym samym wróciły na szczyt po 4 latach i zdobyły 4 złoto w tej kat. wiekowej.
Każdy z setów miał błyskawiczny przebieg, gdzie tempo dyktowały Włoszki. Poddające się temu Turczynki po swojej stronie nie miały żadnych argumentów. Choć początkowo faktycznie postawiły się one przeciwniczkom – 7:8, 15:16, to w końcówce inauguracyjnego seta Włoszki zbudowały sobie przewagę, zwyciężając 25:20. Druga partia, to już koncert triumfatorek, które dołożyły do pieca i natychmiast zdystansowały się od Turczynek – 2:8, 9:16. Tutaj nie było już co ratować, a za moment było 2:0 – 25:16. Rewelacyjny w wykonaniu Włoszek był też trzeci set, gdzie również dystans był ich sojusznikiem – 21:13. Bezradne oponentki jedynie się frustrowały, „oddając także i tę część za darmo” – 15:25 (0:3).
Sama Aylin Uysalcan, to zdecydowanie za mało. Choć frontmenka Turczynek zdobyła 14 punktów, to po drugiej stronie miała Anitę Tessariol, autorkę 19 oczek. Tessariol jednak po swojej stronie miała też cały zespół, a ze spokojem temu wszystkiemu przyglądał się trener Stefano Gregoris.
Turcja – Włochy 0:3
(20:25, 16:25, 15:25)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw Europy U18 siatkarek









