Strona główna » Mistrzostwa Europy U18. Będzie powtórka. Koszmar Polek ziści się w finale…

Mistrzostwa Europy U18. Będzie powtórka. Koszmar Polek ziści się w finale…

inf. własna

fot. CEV

Mistrzostwa Europy U18 siatkarek już w niedzielę dobiegną końca. W sobotnich półfinałach bezkonkurencyjne okazały się Turczynki i Włoszki, a sety wygrane do 6 czy 8 robią wrażenie. Oba zespoły spotkały się już w grupie. Wówczas przyszło im też zagrać z reprezentacją Polski. Czy biało-czerwone poczują ulgę, wiedząc, że przegrały z nowymi czempionkami?

Czempionat Starego Kontynentu nie zakończył się pomyślnie dla reprezentantek Polski. Biało-czerwone trafiły do grupy śmierci, gdzie miały za przeciwniczki m.in. Turczynki i Włoszki. Oba te mecze kadrowiczki przegrały do zera. Czarę goryczy przelała porażka z Belgijkami, a końcowo drużyna zajęła 4. miejsce. To z kolei było równoznaczne z odpadnięciem z turnieju, bowiem do półfinałów awansowały po dwie najmocniejsze ekipy z każdej grupy. Z grupy I były to Turczynki i Włoszki, a w grupie II przepustki powędrowały do Francuzek i Węgierek.

Strata ponad 10 punktów w jednym ustawieniu…

Sobotnie zmagania otworzyły Turczynki i Węgierki, które starły się ze sobą na dystansie czterech setów. Druga partia była prawdziwą miazgą, a końcowo lepsze okazały się Turczynki, których potknięcie w jednym secie wynikało w dużej mierze ze złudnej pewności siebie – 3:1 (25:22, 25:6, 27:29, 25:19).

Początek meczu był wyrównany, dopiero w połowie seta odskoczyć udało się Turczynkom, które zbudowały sobie bezpieczną przewagę – 16:12, 21:17. Ta różnica zapewniała im spokojny finisz. Pokazem siły triumfatorem była druga odsłona wygrana do 6, gdzie od 8:3 do 21:3 kompletnie nic się nie wydarzyło. Sprawdzianem okazała się trzecia partia, choć znów było wyrównanie, to widać było, że Turczynki myślały, że mecz wygra się sam. Tak się nie stało, przez co musiały one powalczyć w czwartym secie.

Trener Gabor Konig dużo musiał rotować składem, lecz to niewiele pomagało. Prym wiodła Eszter Zsombok, autorka 15 punktów, która nawet przy pomocy swojej siostry – Anny Zsombok, i Grety Pampuch, nie była w stanie odwrócić losów spotkania. Turczynki do zwycięstwa poprowadziła natomiast Aylin Uysalcan, która zdobyła aż 23 punkty. Liderka miała po swojej stronie wsparcie całej drużyny, a w szczególności Ezel Balik oraz Ecrin Turkyasar.

Finisz nie pozostawiał złudzeń

Drugi półfinał to pojedynek Francuzek z Włoszkami, który udało się Włoszkom zamknąć w trzech setach. Było to jednostronne spotkanie, a domknięciem całości był rewelacyjny trzeci set – 3:0 (25:21, 25:22, 25:8).

Pierwszy set dobrze rozpoczął się dla Francuzek, które prowadziły 8:6. Było to jednak złudne, bowiem Włoszki gdy tylko złapały rytm zaczęły mknąć przed siebie – 16:12, 21:16. Sytuacja powtórzyła się w drugim secie, z takim wyjątkiem, że Trójkolorowe w samej końcówce odrobiły straty, wychodząc nawet na plus – 21:20. Mimo wszystko lepsze były oponentki, które prowadziły już 2:0. To z kolei na dobre podcięło skrzydła Francuzkom, które za bezcen oddały trzeciego seta… przegrywając do 6. Sama Elena Sanchez, to zdecydowanie za mało. Najwięcej punktów w meczu – 14, zdobyła Anita Tessariol, której wtórowały Bianca Legrenzi i Lisa Monari Gamba.

Finał z udziałem Turczynek i Włoszek zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 17:00. Wcześniej, bo już o 14:00, o brąz powalczą Węgierki i Francuzki.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy U18 siatkarek

PlusLiga

  • PlusLiga. Będzie bronił mistrzostwa. Libero zostaje w Zawierciu

    PlusLiga. Będzie bronił mistrzostwa. Libero zostaje w Zawierciu

  • PlusLiga. W Warszawie stabilnie – kolejny siatkarz zostaje!

    PlusLiga. W Warszawie stabilnie – kolejny siatkarz zostaje!

  • PlusLiga. Kolejne nowe nazwisko w Skrze

    PlusLiga. Kolejne nowe nazwisko w Skrze