Strona główna » Mistrzostwa Europy. Cały czas bez niespodzianek 

Mistrzostwa Europy. Cały czas bez niespodzianek 

inf. własna

fot. CEV

Mistrzostwa Europy siatkarzy dopiero się rozkręcają i na razie próżno szukać sensacyjnych wyników. Do niespodzianki nie doszło również w piątek. Swoje spotkania dość pewnie wygrywali faworyci, a hit dnia Holandia – Belgia zawiódł i był dość nierównym widowiskiem. Komplet punktów zapisali na swoim koncie między innymi Czesi, Słowenia czy Serbia. W „polskiej” grupie 3:0 triumfowały Ukraina i Bułgaria.

Słowenia ledwo, ledwo, ale tylko w pierwszym secie 

Grekom nie można było odmówić woli walki w rywalizacji z wyżej notowanymi Czechami. Wyrównane były zwłaszcza dwa ostatnie sety, ale ostatecznie komplet punktów powędrował na konto 4. drużyny ubiegłorocznych mistrzostw świata. Mieli oni bardzo wyrównany skład. 18 punktów zdobył Marek Sotola, 15 dołożył doskonale znany z polskich parkietów Lukas Vasina, a kolejne 14 Matous Drahonovsky. Dobrą dyspozycję Czesi pokazali także w polu zagrywki, posyłając na stronę rywali 7 asów serwisowych. 

Sporo problemów Słowacja narobiła faworyzowanym Słoweńcom, ale udało im się to tylko w premierowej partii. Podopieczni Michała Masnego mogą sobie pluć w brodę, bo nie wykorzystali kilku okazji w samej końcówce. Zacięta gra na przewagi padła łupem Słowenii, która w kolejnych częściach meczu poszła za ciosem i całe spotkanie zamknęła w trzech partiach. 

Zobacz również:
Grupa A: wyniki i tabela 

W “polskiej” grupie dwa razy po 3:0 

Kolejny dzień zmagań w grupie B nie przyniósł niespodzianek. W pierwszym spotkaniu reprezentacja Ukrainy zgodnie z planem ograła 3:0 Macedonię. Podopieczni Raula Lozano potrzebowali zaledwie 79 minut, a swój zespół do zwycięstwa poprowadził Oleh Płotnicki. Dominację Ukraińcy potwierdzili zwłaszcza w trzecim secie, w którym triumfowali 25:10. 

Większych szans nie dali rywalom również Bułgarzy. Szybko, łatwo i swobodnie pokonali Portugalię. Wicemistrzowie świta także uwinęli się w mniej niż 80 minut, a na parkiecie rządziła i dzieliła największa gwiazda bułgarskiej kadry – Aleksandar Nikołow. Siatkarz zapisał na swoim koncie 17 oczek, notując imponujące 74% skuteczności w ataku. 

Zobacz również:
Grupa B: wyniki i tabela 

Belgia lepsza w hicie 

Ciekawie było w grupie C, gdzie po dwóch stronach siatki stanęły zespoły aspirujące przynajmniej do najlepszej ósemki mistrzostw Europy. Pojedynek Holandii i Belgii nie był jednak wyrównany. Podopieczni Joela Banksa na swoją korzyść przechylili jedynie drugą część meczu, a na przestrzeni całego meczu nie pomogło im 25 oczek autorstwa Silvestera Meijsa

Po drugiej stronie siatki bowiem siłę ofensywy pokazały dwie gwiazdy belgijskiej kadry: Sam Deroo oraz Ferre Reggers. Deroo wywalczył 19 punktów, a atakujący zaledwie o jedno oczko mniej. 

Jednego seta reprezentacja Estonii była w stanie urwać Serbom. Był to o wiele bardziej wyrównany pojedynek niż poprzedni. Tylko ostatnia część meczu kończyła się większą różnicą punktową niż dwa. Ostatecznie jednak komplet punktów zapisali na swoim koncie podopieczni Gheorghe Cretu. Do wygranej poprowadzi ich doświadczony atakujący – Drażen Luburić. Z dobrej strony pokazał się także nowy nabytek Cuprum Gorzów – Lazar Marinović. Przyjmujący mógł pochwalić się 16 punktami, co było drugim wynikiem w jego ekipie. 

Zobacz również:
Grupa C: wyniki i tabela 

Niemcy na pozycji lidera

W Rumunii, gdzie swoje mecze rozgrywa grupa D też obyło się bez sensacji. Niemcy bez większych problemów odprawili z kwitkiem Łotyszy, a świetne zawody rozegrał były siatkarz Jastrzębskiego Węgla – Anton Brehme. Środkowy z 11 oczkami na swoim koncie był najlepiej punktującym graczem swojej ekipy. Wśród podopiecznych Ugisa Krastinsa natomiast żaden nie mógł pochwalić się dwucyfrową zdobyczą. Podopieczni Massimo Bottiego z kompletem dwóch zwycięstw są liderami tabeli. 

Pierwszy mecz przed własną publicznością wygrali Rumuni. Byli oni w stanie pokonać Szwajcarię, a słabszy moment mieli tylko w trzeciej partii. Podobnie jak w poprzednim spotkaniu, tak i teraz liderem był Alexandru Rata. Atakujący rumuńskiej kadry wywalczył 16 oczek, a nowy środkowy Asseco Resovii – Bela Bartha dołożył 10. 

Zobacz również:
Grupa D: wyniki i tabela 

PlusLiga