Strona główna » Burza po geście bułgarskiego gwiazdora. Aleks Nikołow wydał sprostowanie

Burza po geście bułgarskiego gwiazdora. Aleks Nikołow wydał sprostowanie

Aleksandar Nikołow – Instagram, inf. własna

fot. volleyballworld.com/ Aleksandar Nikołow – Instagram

Aleksandar Nikołow wydał oficjalne oświadczenie, w którym odniósł się do formułowanych przeciwko niemu zarzutów o agresję. 22-letni gwiazdor w środowym meczu między Polską a Bułgarią zdecydował się na wykonanie kontrowersyjnego gestu. Miało to miejsce w wygranym przez gospodarzy tie-breaku, po którym na Nikołowa wylała się fala krytyki. Teraz przyjmujący wyjaśnił swoje zachowanie, tłumacząc je emocjami.

Polscy kibice dają takim gagatkom do wiwatu

Faza grupowa mistrzostw Europy już za nami, a na finiszu zmagań w grupie B doszło do hitowego pojedynku Polaków z Bułgarami. Spotkanie obfitowało w zwroty akcji. Oba zespoły miały swoje momenty. Biało-czerwona drużyna błyskawicznie wyszła na prowadzenie 1:0 – 25:15, ale potem było już gorzej.

Za nami spotkanie spod znaku słabej prawej flanki. Ani Bartłomiej Bołądź, ani Kewin Sasak nie potrafili odnaleźć się na boisku. Zespół miał zapewniony awans z 1. miejsca, więc nic się takiego nie stało. Nie zmienia to jednak faktu, że pierwsza porażka Polaków w czempionacie stała się faktem, a mecz zakończył się wygraną Bułgarów 3:2.

W tie-breaku doszło do bardzo niefortunnego zdarzenia. Po jednej z wymian skończonej przez Aleksandra Nikołowa gwiazdor ochoczo wykonał gest poderżnięcia gardła. To z kolei oburzyło środowisko, głównie w Polsce, lecz nie tylko. Z biało-czerwonymi kibicami lepiej nie zadzierać, zwłaszcza, że w 2027 roku to w kraju nad Wisłą zostaną rozegrane mistrzostwa świata. Godziny umykają, a 22-latek nie otrzymał żadnej reprymendy, nie mówiąc już o jakimkolwiek oczekiwanym zawieszeniu.

Parę słów nie wystarczyło

Tuż po meczu odniesiono się przed kamerami do tego incydentu. Bułgarska strona, jak i sam Aleksandar Nikołow, tłumaczyła, że był to gest skierowany nie do Polaków, nie do trybun, a w kierunku własnej ławki rezerwowej oraz sztabu. Skandaliczne zachowanie przyjmującemu uszło płazem po meczu z Izraelem. Tym razem parę słów nie wystarczyło, a w czwartek starszy z braci wydał oświadczenie.

Siatkarz nie ma zamiaru przepraszać. Nazwał on zarzuty wobec niego za absurdalne, zaznaczając, że nie ma nic złego w celebrowaniu, zwłaszcza w tak kluczowych momentach meczu. 22-letni gwiazdor przekazał też, że nie popiera przemocy. Nie chciał on w ten sposób braku szacunku wobec Polaków. Aleksandar Nikołow w oświadczeniu zwrócił się do wszystkich o nie nadinterpretowanie zdarzenia, mając przy tym nadzieję, że oba zespoły spotkają się w ćwierćfinale zawodów, dając sympatykom siatkówki świetne widowisko. – Jeśli z woli Boga spotkamy się ponownie w dalszej fazie turnieju, mam nadzieję, że czeka nas kolejny historyczny mecz, którym cała siatkówka będzie mogła się cieszyć – napisał młody wicemistrz świata.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarzy

PlusLiga

  • AZS Olsztyn już sparuje. Pokonał ligowego rywala

    AZS Olsztyn już sparuje. Pokonał ligowego rywala

  • PGE GiEK Skra Bełchatów zaczęła mecze kontrolne. Pierwszy na plus

    PGE GiEK Skra Bełchatów zaczęła mecze kontrolne. Pierwszy na plus

  • Kolejny 'złoty’ talent opuszcza Polskę. Szuka grania, bo tutaj o to ciężko?

    Kolejny 'złoty’ talent opuszcza Polskę. Szuka grania, bo tutaj o to ciężko?