Strona główna » Biało-czerwone w najlepszej ósemce mistrzostw Europy! Ichćwierćfinałowe rywalki musiały stoczyć bitwę na noże

Biało-czerwone w najlepszej ósemce mistrzostw Europy! Ichćwierćfinałowe rywalki musiały stoczyć bitwę na noże

inf. własna

fot. CEV

W poniedziałek na mistrzostwach Europy siatkarek rozegrano cztery kolejne mecze 1/8 finału. Reprezentacja Polski kobiet o awans do ćwierćfinału walczyła z Portugalią. Dwa pierwsze sety odbyły się pod dyktando Polek, ale w trzecim musiały odrabiać spore straty. Spotkanie zakończyło się jednak w trzech partiach. Podopieczne Stefano Lavariniego w kolejnej fazie zmierzy się z Holandią, która stoczyła niezwykle zacięty bój ze Słowenią. W ćwierćfinale zagrają również Włoszki oraz Szwedki.

Mistrzostwa Europy 2026 siatkarek weszły już w decydującą fazę. W niedzielę odbyły się dwa pierwsze spotkania 1/8 finału. Do ćwierćfinału ku zaskoczeniu wszystkich nie awansowały Francuzki, które w grupie radziły sobie wyśmienicie. Zostały pokonane 3:0 przez Greczynki, dla których jest to historyczny awans. Ich rywalkami będą Serbki. One z kolei nie bez problemów wyeliminowały Chorwatki.

Reprezentacja Polski się nie zatrzymuje!

W poniedziałek zaplanowane były cztery kolejne mecze tego etapu, w tym najważniejszy dla biało-czerwonych kibiców. Polki w 1/8 mistrzostw Europy trafiły na czwarty zespół z grupy C, czyli Portugalię. Początek starcia zwiastował łatwą przeprawę dla naszej kadry. Reprezentacja Polski wygrała premierową odsłonę w stosunku 25:18, od początku budując sporą przewagę. W drugim secie to rywalki początkowo odjechały na 3 punkty, ale biało-czerwone szybko doprowadziły do remisu (12:12), a potem całkowicie przejęły inicjatywę.

Podopieczne trenera Lavariniego źle weszły w trzecią partię. Na wstępie przegrywały 0:6. Wtedy włoski szkoleniowiec zdecydował się na zmiany, które przyniosły oczekiwany rezultat. Bardzo dobrze na parkiet wprowadziły się Martyna Czyrniańska i Paulina Damaske. Trudne zagrywki posyłała Maja Koput. Jednak gra obu ekip była bardzo wyrównana i do ostatniego momentu nie było wiadome, kto wyjdzie zwycięsko z tego seta. Ostatecznie to Polki postawiły kropkę nad „i” i zamknęły spotkanie – 3:0.

Zdecydowaną liderką biało-czerwonych była Magdalena Stysiak, która dostała aż 44 piłki od rozgrywających. Skończyła 22 ataki, co przełożyło się na 50% skuteczność uderzeń. Drugą najlepiej punktującą w naszym zespole była Julita Piasecka. Ona zapisała na swoim koncie 11 oczek, ale opuściła boisko na początku trzeciego seta. Bardzo dobre spotkanie rozegrała też Magdalena Jurczyk. Środkowa atakowała z 75% skutecznością. Oprócz sześciu punktów w
ofensywie, dołożyła też dwa bloki. Po stronie Portugalii tylko dwie siatkarki osiągnęły po 10 oczek. Były to Julia Kavelenka i Alice Clemente.

Holandia rzutem na taśmę w ćwierćfinale

Przeciwnikiem biało-czerwonych w ¼ finału będzie reprezentacja Holandii. „Pomarańczowe” aby znaleźć się w najlepszej ósemce, musiały stoczyć niesamowity bój z niedawnymi rywalkami naszej kadry, czyli Słowenkami. Holenderki rozpoczęły pewnie od zwycięstwa – 25:18. Potem role się odwróciły i to Słowenia zapisała na swoim koncie drugiego seta (25:19). W trzeciej partii podopieczne Felixa Koslowskiego powoli budowały kilkupunktowe prowadzenie, które mimo pogoni rywalek dotrzymały do końca.

Mogły wygrać ten mecz w czterech odsłonach, miały wszystko w swoich rękach. Nie wykorzystały jednak kilku piłek meczowych i ostatecznie uległy – 29:31. O tym, kto zagra w ćwierćfinale, musiał więc zadecydować tie-break. W nim już zdecydowanie lepsze były Holenderki, które zwyciężyły – 15:9. Solidne zawody rozegrały Elles Dambrink, czyli nowa zawodniczka ŁKS-u Łódź oraz środkowa – Indy Baijens. Atakująca zapunktowała 24 razy, a jej koleżanka aż 22-krotnie (15 w ataku, 3 blokiem i 4 zagrywką), co jest znakomitym wynikiem. Słowenki w tym meczu nie miały jednej liderki.

Szybko, łatwo i przyjemnie

Pozostałe dwa poniedziałkowe pojedynki rozegrano w czeskim Brnie. Włoszki nie dały najmniejszych szans Bułgarkom. Pokonały je w trzech krótkich setach. Tylko w pierwszej odsłonie reprezentacja Bułgarii przekroczyła 15 oczek. W pozostałych ugrały tylko po 13 punktów. Tym razem liderką Italii była Jekaterina Antropova, zdobywczyni 18 oczek, która ponownie zagrała na przyjęciu. Szczególnie dobrze zaprezentowała się na zagrywce. Posłała aż 6 asów serwisowych. W ekipie z Bułgarii najlepszą zawodniczką okazała się Aleksandra Milanova.

Przeciwnikiem Włoch będą Szwedki. Ich mecz z Czeszkami zapowiadał się na wyrównane widowisko. To Czechy zajęły 2. miejsce w swojej grupie, a Szwecja była trzecia. Okazało się jednak, że ekipa której przewodzi Isabelle Haak, nie zamierzała zatrzymać się na tym etapie rozgrywek. Otworzyły mecz od wygranej 25:19. W kolejnych odsłonach Czeszki nawiązały rywalizację, ale ostatnie słowo zarówno w drugiej, jak i trzeciej partii należało do Szwedek. To one zameldowały się w ćwierćfinale po zwycięstwie 3:0 (25:19, 25:23, 25:21). Niekwestionowaną liderką była Haak, która zainkasowała aż 31 oczek. Po stronie Czech najlepiej punktującą była Monika Brancuska (16 p.)

Ostatnie dwa spotkania 1/8 finału zostaną rozegrane we wtorek. Najpierw Belgia zmierzy się z Niemkami, a potem Turczynki stawią czoło Azerkom. Transmisje tych meczów do obejrzenia na sportowych antenach Polsatu.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostwa Europy 2026 siatkarek

PlusLiga