Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michał Szalacha: Fajnie, że nie straciliśmy seta w tym turnieju

Michał Szalacha: Fajnie, że nie straciliśmy seta w tym turnieju

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po dość topornym meczu ze Stroitielem Mińsk siatkarze Jastrzębskiego Węgla w swoim drugim meczu I rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów pewnie pokonali Draismę Dynamo Apeldoorn 3:0 i zapewnili sobie awans do kolejnego etapu rozgrywek. – Ekipa z Niderlandów zagrała to, co wiedzieliśmy, że zagra i według mnie z takimi zespołami gra się dużo łatwiej i może dlatego wynik był taki. Niby trochę szybciej to poszło, ale również zakończyło się 3:0, więc fajnie, że nie straciliśmy seta w tym turnieju – powiedział Strefie Siatkówki środkowy jastrzębian Michał Szalacha. 

To był kolejny mecz, który trzeba było wygrać. Wydaje się jednak, że podeszliście do niego z odrobinę innym nastawieniem niż do waszego pierwszego meczu, który również po prostu trzeba było wygrać.



Michał Szalacha: – Myślę, że nastawienie było podobne, tylko wtedy zespół z Mińska postawił dużo wyższe warunki, wszystko Białorusinom wychodziło, to był taki bardzo nieprzewidywalny przeciwnik. Ekipa z Niderlandów zagrała to, co wiedzieliśmy, że zagra i według mnie z takimi zespołami gra się dużo łatwiej i może dlatego wynik był taki. Niby trochę szybciej to poszło, ale również zakończyło się 3:0, więc fajnie, że nie straciliśmy seta w tym turnieju.

Na ile to, że tym razem mieliście okazję wiedzieć coś o rywalach, chociażby oglądać ich poprzedni mecz ze Stroitielem Mińsk, rzutowało na to, co wy taktycznie pokazaliście na boisku?

– Dużo nam to zmieniło dlatego, że teraz te rozgrywki są trochę rwane, nie idzie to płynnie i niektóre mecze naszych przeciwników, które oglądaliśmy, były trochę starsze. Tutaj jednak świeże informacje, z aktualnego meczu, na pewno nam pomogły i wszystko nam się sprawdziło. To co przewidywaliśmy po ich meczu, rywale zagrali podobnie, jak w poprzednim meczu, więc dla nas to było bardzo dobre.

Sam chyba też może pan być zadowolony ze swojego występu. Po dwóch setach dwa bloki, 100% w ataku…

– Co mogę powiedzieć? Cieszę się, że dobrze mi się grało w tym meczu i to na pewno zasługa całego zespołu. Przyjęcie mieliśmy bardzo dobre, Eemi Tervaportti dużo do mnie wystawiał, czego chcieć więcej?

Woli pan grać z Eemim Tervaporttim czy Lukasem Kampą?

– Różnie to bywa (śmiech). Mamy dwóch super rozgrywających, bardzo mocnych i tutaj ich rywalizacja napędza cały zespół. Lukas Kampa jest świetnym liderem, Eemi naprawdę super się ze wszystkimi dogaduje i ta ich rywalizacja pcha cały zespół do przodu i to jest najważniejsze.

Rywalizacja jest także na pana pozycji…

– Jest rywalizacja, ale również jest ona zdrowa, wszyscy chcą grać. Tego grania jest teraz sporo, więc zobaczymy, co będzie dalej, jak trener będzie rotował zespołem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved