Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Michał Makowski: Visła postawiła nam trudne warunki

Michał Makowski: Visła postawiła nam trudne warunki

fot. Katarzyna Pluszyńska - tauron1liga.pl

– Przetrzymaliśmy grę bydgoszczan na wysokiej piłce. Przez pierwsze dwa sety byli oni nieomylni. Nie mogliśmy przełamać ich bloku, a oni świetnie ustawiali się w obronie i dobrze atakowali z wysokich piłek. Jednak wynik 3:2 nic na nie zapewnia. Musimy kolejne spotkanie też wygrać – powiedział po pierwszym meczu finałowym Pucharu TAURON 1. Ligi Michał Makowski, przyjmujący BBTS-u.

W pierwszym finałowym meczu Pucharu TAURON 1. Ligi siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała po emocjonującym, pięciosetowym boju pokonali Visłę Bydgoszcz. – Visła postawiła nam trudne warunki. Jest to świetny zespół, który grał bardzo dobrze. Przetrzymaliśmy grę bydgoszczan na wysokiej piłce. Przez pierwsze dwa sety byli oni nieomylni. Nie mogliśmy przełamać ich bloku, a oni świetnie ustawiali się w obronie i dobrze atakowali z wysokich piłek – ocenił Michał Makowski, który żałował przede wszystkim porażki w premierowej odsłonie. – Prowadziliśmy już 17:11 i przestaliśmy grać. Galabov zagrywką pociągnął rywali. Przeciwnicy postawili wszystko na jedną kartę w zagrywce i w ataku w dwóch setach. Na szczęście to wytrzymaliśmy. Jednak wynik 3:2 nic na nie zapewnia. Musimy kolejne spotkanie też wygrać – dodał przyjmujący BBTS-u.



Bielszczanie przegrywali 0:2, ale równie dobrze mogło być 2:0 dla nich, bo zarówno w pierwszej, jak i w drugiej odsłonie mieli szansę na zwycięstwo. – Uważam, że powinniśmy w tym meczu prowadzić, bo było w pierwszym secie 17:10 dla nas. Nie powinniśmy tej przewagi roztrwonić. W drugiej partii była gra na przewagi. Chwała mojemu zespołowi za walkę do końca. Cieszę się, że wygraliśmy ten mecz. Jedziemy na rewanż do Bielska-Białej, ale u nas będzie tak samo ciężko – przyznał Jarosław Macionczyk, który zdaje sobie sprawę, że BBTS musi u siebie rozegrać również dobre zawody, by wznieść pucharowe trofeum w górę. – Na razie nic nie wygraliśmy. Formuła pucharu jest taka, że możemy teraz rozegrać sześć setów u nas i przegrać, oddając puchar zespołowi z Bydgoszczy. Chcemy go jednak obronić – dodał doświadczony rozgrywający bielskiego zespołu.

Po raz drugi w tym sezonie podopieczni Marcina Ogonowskiego musieli uznać wyższość rywali z Beskidów. – Był to mecz walki. Mieliśmy dużą chęć wygrania tego meczu i odkucia się BBTS-owi za ligową porażkę. Niestety, nie udało nam się. Myślę jednak, że wyciągniemy z tego spotkania wnioski, szczególnie z tie-breaka. Do Bielska-Białej pojedziemy na rewanż. Tam też na pewno będzie walka – podkreślił drugi szkoleniowiec Visły Adrian Pasierb.

źródło: opr. własne, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved