Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Małgorzata Lisiak: Dokończyłyśmy ten mecz tak, jak należy

Małgorzata Lisiak: Dokończyłyśmy ten mecz tak, jak należy

fot. Michał Szymański

Grot Budowlani Łódź kontynuują zwycięską serię. Kolejną pokonaną drużyną jest Energa MKS Kalisz, która pokazała ogromny charakter i niewiele zabrakło do tego, by w Sport Arenie odbył się tie-break. Kapitan łódzkiej drużyny Małgorzata Lisiak była bardzo zadowolona po meczu z tego, że pomimo przestojów to na koncie jej zespołu pozostał komplet punktów.

Energa MKS Kalisz przechodzi niezbyt łatwy okres. Po kwarantannie spowodowanej koronawirusem trener Jacek Pasiński musi radzić sobie jeszcze z kłopotami zdrowotnymi w zespole. Właśnie dlatego spotkanie z Grot Budowlanymi rozegrała Aleksandra Gromadowska.



Kaliski zespół przegrał drugą odsłonę czwartkowego meczu 14:25, ale potem napsuł rywalkom mnóstwo krwi. – Uważam, że mimo wszystko było to dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Miałyśmy w trzecim secie ciężki moment. Nasza gra trochę osłabła, a Kalisz trochę wzmocnił zagrywkę. Nie mogłyśmy sobie z tym poradzić. Czwarty set też nie zaczął się dla nas dobrze, ale ważne że podniosłyśmy się z tego i dokończyłyśmy ten mecz tak jak należy – mówiła zaraz po meczu środkowa i kapitan Grot Budowlanych Małgorzata Lisiak.

Praca środkowych była czymś, co działało słabiej w ostatnich kilku spotkaniach łódzkiego zespołu. Podczas starcia z Energą MKS Kalisz, zwłaszcza przez pierwsze dwa sety kaliski zespół musiał się bardzo napocić, żeby zdobyć punkt w ataku. Zamiary obu rozgrywających były łatwo odczytywane przez łódzkie blokujące. – Dzięki pracy naszych trenerów udało nam się zrealizować założenia. Chciałyśmy wygrać jak najlepiej. Wyszło tak, jak wyszło, bo był mały przestój, ale udało się wygrać za trzy punkty. To jest bardzo fajne, jak po ciężkim przestoju, gdzie tracimy punkty z rzędu, drużyna potrafi się podnieść i zawalczyć o wygraną – przyznała Lisiak.

Łódzkie siatkarki przegrały pierwsze trzy mecze w lidze, ale od tego momentu kontynuują dobrą passę. Wygrane nie przychodzą jednak tak łatwo. Zwłaszcza w starciu z #VolleyWrocław, które skończyło się w pięciu setach potrzeba było dużo wysiłku, żeby odnieść zwycięstwo. – Wrocław chcemy zapomnieć, bo grało się nam naprawdę ciężko. Były też drobne kontuzje, ale nie chcemy się tym tłumaczyć. To był po prostu ciężki mecz, ale ważne, że wygrany. Z Kaliszem zaczęłyśmy dobrze. Był przestój, ale staramy się pracować na treningach właśnie nad tym, żeby nie tracić punktów seriami. Dobrze, że dograłyśmy to do końca – powiedziała Lisiak. Wygrana z Energą MKS była dla łódzkiego zespołu dziewiątą z rzędu. – To naprawdę bardzo fajne uczucie. Nie to, że spodziewałyśmy się tego – po prostu z każdym meczem walczyłyśmy. Nie myślałyśmy o kolejnym meczu, tylko o tym, co jest tu i teraz. Taki jest efekt – zdradziła środkowa.

Łodzianki skończyły pierwszą część rundy zasadniczej i na tę chwilę zajmują drugie miejsce w ligowej tabeli. Już w poniedziałek 7 grudnia zagrają rewanżowy mecz z Jokerem Świecie – beniaminkiem, który niespodziewanie pokonał je w pierwszym ligowym meczu. Potem ich przeciwnikiem będzie Developres SkyRes Rzeszów. – Będziemy chcieli podtrzymać tę dobrą passę. To, że Rzeszów jest na pierwszym miejscu nie robi nam żadnej różnicy. Będziemy chciały walczyć z nimi tak samo, jak z każdym przeciwnikiem. Jadąc do Świecia nie będziemy tam jechać z nastawieniem, żeby im udowodnić, że ten pierwszy mecz to był taki nasz „niewypał”. Nie chcemy powtórzyć tamtego wyniku, tylko pokazać swoją siatkówkę, a nie skupiać się na tym, co było kiedyś – podsumowała Lisiak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved