Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Magdalena Stysiak: W pojedynkę nic się nie zrobi

Magdalena Stysiak: W pojedynkę nic się nie zrobi

fot. Michał Szymański

– W pojedynkę nic się nie zrobi. Można zdobywać po 30-40 punktów w meczu, ale ktoś musi do tego przyjąć zagrywkę i tę piłkę rozegrać. Jak ktoś chce, by mówiło się tylko o nim, to niech wybierze indywidualny sport i zagra w tenisa – mówi Magdalena Stysiak. We wtorek Polki zagrają w ćwierćfinale mistrzostw Europy z Turcją. – Na pewno to jest mecz o nasze być albo nie być – przyznaje Stysiak.

Przed wami najważniejszy mecz tego sezonu?



 Magdalena Stysiak: Na pewno to jest mecz o nasze być albo nie być, ale to Turczynki muszą wygrać, bo są faworytkami. Tylko pamiętajmy też, że niektórzy faworyci pożegnali się już z tym turniejem i to jeszcze przed ćwierćfinałem. Nasze dotychczasowe mecze z Turcją też nie kończyły się gładkim 0:3, 40 minut i do domu. Było sporo meczów na styku. Ja na pewno będę chciała dać z siebie 150 procent w tym meczu.

Tym bardziej, że mocno męczyła się pani w 1/8 finału z Ukrainkami.

– Zagrałam bardzo słabe spotkanie i zdaję sobie z tego sprawę. Na pewno nie zaprezentowałam się tak jak we wcześniejszych meczach. Najważniejsze, że wyszłyśmy z tego razem jako zespół. Mnie zmieniła Malwina Smarzek, później na pozycję przyjmującej weszła też Martyna Czyrniańska, która stała się taką cichą bohaterką tego spotkania z Ukrainkami. Wiem, co ta dziewczyna potrafi robić na treningach, a w meczu też się bardzo dobrze zaprezentowała. Rywalki były zaskoczone, bo nie miały jej rozpisanej w taktyce. Co innego ja. Zatrzymywały mnie często blokiem, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to na mnie jako na atakującej, rywalki skupiają największą uwagę. Muszę sobie z tym radzić i zmieniać ten swój atak. Już się przyzwyczaiłam do tego, że lekko nigdy nie mam na meczu. Ale właśnie od tego jest drużyna, że zawsze ktoś wejdzie na boisko i pomoże. W pojedynkę nic się nie zrobi. Można zdobywać po 30-40 punktów w meczu, ale ktoś musi do tego przyjąć zagrywkę i tę piłkę rozegrać. Jak ktoś chce, by mówiło się tylko o nim, to niech wybierze indywidualny sport i zagra w tenisa.

W końcu gra pani na tej samej pozycji w kadrze, co w klubie. To wynik rozmów z trenerem przed tym turniejem?

– Rozmawialiśmy też wspólnie z Malwiną Smarzek, która przechodziła rehabilitację w związku z jej problemami z kolanem. Na zgrupowaniu w Szczyrku grałyśmy zawsze po dwóch stronach siatki jako atakujące. Dla mnie ta pozycja jest łatwiejsza, bo w przyjęciu ze względu na wzrost nie jest mi się tak łatwo poruszać. Ale jeśli miałabym pomóc drużynie w innej roli, to też nie mam z tym problemu. Wszystko zależy od decyzji trenera.

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę