Strona główna » Jeden set to za mało. Perugia Kamila Semeniuka ma scudetto na wyciągnięcie ręki

Jeden set to za mało. Perugia Kamila Semeniuka ma scudetto na wyciągnięcie ręki

inf. własna

fot. legavolley.it

Sir Susa Scai Perugia z Kamilem Semeniukiem w składzie jest o krok od zdobycia mistrzostwa Włoch. Drużyna Polaka w drugim meczu finałowym pokonała Cucine Lube Civitanova 3:1. Jeden dobry set to za mało, a kolejne spotkanie może być tym ostatnim. MVP niedzielnego pojedynku został Wassim Ben Tara.

Obiecujący początek?

Siatkarze Sir Susa Scai Perugia są już o krok od kolejnego scudetto. Drużyna Kamila Semeniuka w finałach ma już na koncie dwie wygrane, gdzie gra o złoto toczy się do trzech zwycięstw. W niedzielę ekipa pokonała Cucine Lube Civitanova – 3:1, chcąc jak najszybciej zamknąć rywalizację. Na koncie podopiecznych Angelo Lorenzetti’ego jest już Klubowe Mistrzostwo Świata oraz Superpuchar Włoch. Perugia jest też w grze o obronę złota Ligi Mistrzów.

Niedzielne spotkanie jednak początkowo wcale nie układało się po myśli faworytów do tytułu. Siatkarze Lube starali się nieśmiało dyktować tempo, z czasem przejmując inicjatywę – 10:10, 16:12. Mający problem ze skutecznością goście nie mieli argumentów, podczas gdy w ataku błyszczał Aleksandar Nikołow. Inauguracja już do końca była jednostronna, a sam Wassim Ben Tara nie mógł nic zdziałać. Wykorzystała to drużyna wicemistrzów, wychodząc na prowadzenie 1:0 – 25:21.

Nadzieja umiera ostatnia

Podrażniona utratą seta drużyna przyjezdnych w końcu złapała odpowiedni rytm. Nie było to jednak łatwe, zwłaszcza, że Lube objęło prowadzenie – 10:6. Z czasem było jeszcze gorzej – 10:15, lecz po przerwie dla trenera Lorenzetti’ego drużyna ruszyła z miejsca. Za sprawą Ben Tary i Płotnickiego Perugia wyszła na prostą doprowadzając do remisu po 18. Cenne oczka dokładał Kamil Semeniuk, a ekipa gości wyszarpała seta, zwyciężając 25:22 (1:1).

Kwestia wygranej dalej była niejasna, a trzecia partia także z początku należała do gospodarzy. Sytuacja zaczęła się zmieniać w połowie seta. Dwoić się i troić musiał Simone Giannelli, kreując grę w taki sposób, aby mankamenty jego drużyny zeszły na boczny tor. Łatwo nie było, ale z tak grającym Ben Tarom gościom nie straszni byli Mattia Bottolo czy Eric Loeppky. Ostatecznie partia padła łupem Sir Susa Scai Perugia – 25:22 (2:1). Trzecia część mogła potoczyć się bardzo różnie drużyna Semeniuka jednak poszła za ciosem, zwyciężając kolejny z finałowych pojedynków – 25:23 (3:1).

Cucine Lube Civitanova – Sir Susa Scai Perugia 1:3
(25:21, 22:25, 22:25, 23:25)

MVP: Wassim Ben Tara

Składy zespołów
Lube: D’Heer (4), Gargiulo (8), Loeppky (14), Boninfante (1), Nikołow (14), Balaso (libero), Orduna, Kukartsev (1), Bottolo (16), Duflos-Rossi (1)
Perugia: Giannelli (5), Loser (3), Ben Tara (23), Semeniuk (13), Płotnicki (18), Russo (5), Sole (5), Colaci (libero), Argilagos, Dzavoronok

Zobacz również:

Kolejny rok, kolejne wyróżnienie. Joanna Wołosz kończy sezon nie tylko z brązem

PlusLiga