Strona główna » Liga Narodów: Reprezentacja Słowenii jest już o krok. Będą też dwa historyczne awanse?

Liga Narodów: Reprezentacja Słowenii jest już o krok. Będą też dwa historyczne awanse?

inf. własna

fot. volleyball.world

Liga Narodów mężczyzn. Pierwszy dzień rywalizacji w Belgradzie pozwolił kilku reprezentacjom zbliżyć się do awansu do fazy finałowej turnieju. Słowenia jest o krok od przypieczętowania tego sukcesu. Ukraińcy i Turkowie przedłużyli swoje szanse na historyczny awans.

Krok milowy w stronę awansu

Reprezentacja Słowenii prowadzona przez Fabio Soliego zachwyca w tym sezonie. Cały czas utrzymuje się w czubie tabeli, a środowe spotkanie z Niemcami znacząco przybliżyło ich do awansu. Słoweńcy rozpoczęli mocnym akcentem, bo w dwóch pierwszych partiach pokonali rywali do 17. Później Niemcom udało się odpowiedzieć i podjąć lepsze decyzje w wyrównanej końcówce. Czwarta partia należała już jednak do ekipy z Bałkanów, która lepiej poradziła sobie w ofensywie.

Rok Možič – co on wyprawia?

Volleyball World

Najtrudniejszym zadaniem było dla Słoweńców zatrzymanie Erika Röhrsa. W zasadzie nie udało im się to, bo zdobywca 22 „oczek” dał się zablokować tylko trzykrotnie. Sam skończył 22 na 42 ataki, co dało mu 52% skuteczności i 38% efektywności. Bardzo dobrze pracował też w przyjęciu – 55% pozytywnego, 14% perfekcyjnego. Zwycięska ekipa miała natomiast w swoich szeregach duet nie do zastąpienia. Fenomenalnie zagrał Rok Možič, który dołożył do wyniku 26 punktów. W ofensywie utrzymał poziom aż 71% skuteczności i 61% efektywności przy 31 wykonanych próbach. Dużo dał od siebie również Nik Mujanović. Atakujący nie tylko zagrał na 57% skuteczności i 44% efektywności, ale dołożył do tego cztery punktowe bloki. Łącznie zdobył 29 „oczek”.

Niemcy – Słowenia 1:3
(17:25, 17:25, 25:23, 26:28)

Składy zespołów:

Niemcy: Krick (5), Böhme (2), Röhrs (22), Torwie (2), Zimmermann, Brand (11), Graven (libero) oraz Peter, Burgräff, Mohwinkel, Krage (7), Reichert (10), Kohn
Słowenia: Urnaut (8), Kozamernik (6), Planinsic (2), Mozic (26), Stalekar (4), Mujanović (29), Okroglić (libero) oraz Sen (1), Marovt, Krzić

Ukraina mocno kąsa

Bardzo dobrze radzi sobie kadra Ukrainy, która po rozpoczęciu turnieju w Belgradzie zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji. Historyczny awans dla podopiecznych Raula Lozano jest w zasięgu ręki. Bardzo przybliżyło ich do tego zwycięstwo nad Iranem w czterech setach. Ukraińcy od początku postawili rywalom twarde warunki. Byli nawet blisko zamknięcia meczu 3:0, ale Persowie popracowali blokiem w wymagającej końcówce i wygrali walkę na przewagi. Nic jednak straconego – czwarty set padł łupem ekipy ze wschodniej części Europy.

Volleyball World

Irańczycy popełnili niemal dwa razy więcej błędów własnych. Do tego dochodził problem w postaci Ilji Kowalowa, który był po prostu nie do zatrzymania. Choć w przyjęciu Ukraińcy nie mieli łatwo, to on potrafił prostować to w ofensywie. Z 29 piłek skończył 20, osiągając 69% skuteczności i 51% efektywności. Po stronie irańskiej najczęściej pinktował Ali Hajipour. Zdobywca 24 „oczek” zagrał na 53% skuteczności i 34% efektywności w ataku. Do 17 punktów w tym elemencie, dołożył aż pięć bloków i dwa asy serwisowe. W ofensywie dobrze sprawował się także Morteza Sharifi – 67% skuteczności, 54% efektywności przy 24 wykonanych atakach.

Ukraina – Iran 3:1
(25:22, 25:21, 29:31, 25:19)

Składy zespołów:

Ukraina: Synycia (4), Płotnicki (16), Szczurow (9), Tupczij (14), Kowalow (22), Semeniuk (7), Pampuszko (libero) oraz Tonkonoh (2), Bojko (libero), Szczytkow, Janczuk (1)
Iran: Arshia (1), Haghparast (7), Nima (4), Hajipour (24), Morteza (16), Mohammad (11), Hazrat (libero) oraz Poriya (10), Ilshan, Nasri (2), Mohsen, Hossein (libero), Eisa (2)

Reprezentacja Turcji napisze historię?

O historyczną przepustkę do Final Eight starają się także reprezentanci Turcji. W Lidze Narodów występują dopiero od 2024 roku, a najwyżej zajmowali 16. miejsce. Aktualnie są siódmi, więc to ogromny przeskok. W środę rozprawili się w trzech setach z Serbami. Dużym atutem podopiecznych Slobodana Kovaca było przyjęcie, a jednocześnie często sprawiali rywalom problemy w tym elemencie, posyłając mocne zagrywki. Serbowie ani razu nie punktowali w polu serwisowym, popełnili za to 16 błędów. Turkowie przy 14 błędach zrehabilitowali się pięcioma asami.

Bracia Lagumdzija chcą o to zadbać

Aleksandra Suszek

Bracia Adis i Mirza Lagumdzija zapewnili swojej ekipie bardzo dobry poziom ofensywny. Pierwszy z nich dołożył do wyniku łącznie 18 punktów – 13 atakiem, 2 blokiem i 3 zagrywką. Utrzymał poziom 48% skuteczności i 33% efektywności. Lepiej wypadł drugi z rodzeństwa. Skończył 11 na 17 ataków, co dało mu 65% skuteczności i 52% efektywności. Do tego dołożył dwa bloki. Serbowie nie zachwycali, natomiast na uwagę zasłużyły dwie indywidualności. Bardzo dobrze w defensywie pracował libero, Stefan Negić. Odbierał piłki na poziomie 60% pozytywnego i 35% perfekcyjnego przyjęcia. Z kolei na środku hulał Aleksandar Nedeljković, który skończył 10 piłek ze skutecznością 91% i efektywnością 81%.

Serbia – Turcja 0:3
(23:25, 19:25, 18:25)

Składy zespołów:

Serbia: Stefanović (3), Masulović V. (10), Kulpinac (8), Nedeljkovic (11), Batak, Marinović (7), Negić (libero) oraz Perić, Kujundzić, Ristić
Turcja: Yenipazar (3), Lagumdzija M. (13), Matić (2), Lagumdzija A. (18), Bayram (6), Tumer (9), Bayraktar (libero) oraz Gazi (1), Baltaci, Gurbuz, Kirkit (1), Hilmi

Zobacz również:
Liga Narodów. Sold out i awans w hicie! Japończycy zagrają o medale


PlusLiga

  • Środek ZAKSY wzmocniony kolejnym graczem! Szykuje się mały jubileusz

    Środek ZAKSY wzmocniony kolejnym graczem! Szykuje się mały jubileusz

  • PlusLiga. Rozgrywający pożegnał się z mistrzem Polski

    PlusLiga. Rozgrywający pożegnał się z mistrzem Polski

  • PlusLiga. Pablo Kukartsev: „To była łatwa decyzja”

    PlusLiga. Pablo Kukartsev: „To była łatwa decyzja”